środa, 25 kwietnia 2012

Zobacz więcej

"Nie czytaj. Wystarczy, że inni czytają". Czytanie nie jest pozytywnym zajęciem. Możesz się w nim zatracić. Czytając, marnujesz tylko swoje życie. Nie rób tego. Nie popełniaj tego błędu. Czytanie jest niebezpieczne, uzależnia. Książki są ciężkie, mają wiele stron, zawierają w sobie mnóstwo wątków, w których można się pogubić już na samym początku. Kreują złych bohaterów, których w przyszłości być może będziesz chciał naśladować, licząc na sukces. Który nie przyjdzie. Książki tylko niszczą życie, zabierają czas, który mógłbyś przeznaczyć na wznoszenie się po kolejnych stopniach kariery do wymarzonego kierownictwa.

Nie czytaj. Po co to komu?


Kampania społeczna: Czytaj! Zobacz więcej.

121 komentarzy:

  1. Ja czytam. Potwierdzam to uzależnia. W tym roku kupiłam kilkanaście książek i nie są one nudne.

    Ps. Co do tej politycznej kampani zachęcającej do czytania to jest ona głupia jak but. Jeżeli ktoś chce czytać to czytać będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kampanie starają się chociaż trochę wpłynąć na postrzeganie świata przez ludzi, a to czy działają, czy nie, to już zależy od konkretnego człowieka i jak to odbiera.

      Usuń
    2. Z naciskiem na próbują. Przecież od lat są kampanie przeciw narkotykom, papierosom itp. Nie skutkują, lecz nie dlatego, że kampania jest zła tylko dlatego, że te wszystkie rzeczy są na porządku dziennym, ogólnodostępne.

      Usuń
    3. Hmm, książki też są ogólnodostępne ;')

      Usuń
  2. lubię Twoją ironię :-)
    ja niestety poddałam się nałogowi :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć ;)
      Ja też, ale w tym przypadku nie żałuję.

      Usuń
    2. ja też nie, zdecydowanie nie. szkoda tylko, że mam tak mało czasu na czytanie. a jest jeszcze tyle pozycji, które muszą wpaść w moje ręce :d

      Usuń
    3. Mam tak samo... Nawet obawiam się czytać po raz drugi tę samą książkę, żeby zdążyć przeczytać wszystkie te, które chcę przeczytać w przyszłości.

      Usuń
    4. to samo jest ze mną, na mojej liście są takie książki, do których chciałabym wrócić, ale nie mogę, bo wciąż jestem bombardowana nowościami, przez które muszę i chcę przebrnąć :-)

      Usuń
    5. Więc musimy wszystko szybko czytać! :P

      Usuń
    6. nie wiem jak Ty, ale ja poważnie myślałam o kursie szybkiego czytania :p

      Usuń
    7. Kiedyś próbowałam, bo znalazłam gdzieś jakąś instrukcję, ale mi nie wychodziło i się poddałam ;(

      Usuń
  3. Pomysłowa kampania, nie powiem, ale coś wątpię w to, czy odniesie jakikolwiek skutek. Kto lubi czytać, ten czyta, a kto nie lubi i tak nie zacznie.
    Ale jak dla mnie, to jest najprzyjemniejszy nałóg. :) (I najmniej szkodliwy, nawiasem mówiąc.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że w ubiegłym roku około połowy Polaków nie przeczytało żadnej książki... Serce mi się kraje.
      Ale czasem za bardzo możesz się przywiązać do jakiegoś bohatera i później szkoda Ci, że książka już się kończy... :(

      Usuń
    2. Yup, kampania pomysłowa, i zgadzam się z koleżanką Rewą Halveth - mnikłe szanse, że coś się dzięki temu zmieni.
      "po co czytać? przecież niedługo i tak to zekranizują" -.-

      Usuń
    3. Tylko szkoda, że zazwyczaj ekranizacja mają niewiele wspólnego z książką...

      Usuń
    4. Na szczęście nie wszystkie książki zostają zekranizowane. Zresztą to fakt, ekranizacja często niewiele ma wspólnego z książką i zazwyczaj brakuje w niej mnóstwa istotnych drobnostek, na które w książce zawsze znajdzie się miejsce.

      A co do bohaterów - zawsze można książkę przeczytać ponownie, co zresztą często robię. :)

      Usuń
    5. Tak, na szczęście :) Wolę nie widzieć, jaki wygląd wymyślili dla bohaterów książek, bo okaże się, że wyobrażałam ich sobie całkiem inaczej...
      Mam w planach tyle książek do przeczytania, że nie mogę sobie pozwolić na powtórne czytanie danej książki... Może kiedyś.

      Usuń
    6. O dokładnie. Poza tym dla mnie w ogóle książki są dużo większą frajdą niż filmy. Mając do wyboru dwie godziny bezczynnego gapienia się w ekran telewizora albo dwa dni czytania książki, przy której moja wyobraźnia zaczyna żyć swoim własnym życiem, zawsze wybiorę to drugie. :)

      Ja też mam mnóstwo książek do przeczytania, ale czasem po prostu nie mogę się powstrzymać - zbyt bardzo lubię niektóre książki, żeby ich sobie czasem nie przypomnieć. :P

      Usuń
    7. Ja nie mogę tak bezczynnie siedzieć, oglądając jakiś film. Musze czymś zająć ręce. Więc albo jem, albo piszę smsy, albo... cokolwiek. O ile oczywiście nie jestem w kinie, bo tam raczej trzeba spokojnie wysiedzieć.

      Usuń
    8. Ja też. Dlatego zazwyczaj coś tam klikam na telefonie. A potem w ogóle nie wiem, co oglądałam... No, właśnie po raz setny oglądam "Zaplątanych" i jednocześnie piszę Ci komentarz, to o czymś świadczy. xd

      Usuń
    9. ZAPLĄTANI!!! Kocham to :D Ale oglądasz to po raz setny i pewnie pisałaś komentarz w momencie, który już od dawna znasz na pamięć ;]

      Usuń
    10. Rzadko która animacja mi się tak cholernie podoba. A "Zaplątanych" to ja już mogę cytować z pamięci. ^^

      Usuń
    11. Ogólnie to ja lubię różnego typu bajki, ale naprawdę "Zaplątani" mają w sobie coś więcej niż zwykła bajka i chyba nie umiem tego nazwać po imieniu :D

      Usuń
    12. Ja tam w sumie tylko kilka lubiłam, jak "Shrek" czy "Madagaskar". No i "Zaplątanych". Nie dość, że śliczna animacja, to jeszcze przezabawna. No i Maximus. :D

      Usuń
    13. Oj tam, Maximus. FLYNN *_*
      Aryskotraci, Sezon an misia, ratatuj, Rio, Klopsiki i inne zjawiska pogodowe, Zakochany wilczek, Odlot, Walle... Że o tych standardowych nie będę już wspominać^^

      Usuń
    14. Rio, Ratatuj i Sezon na misia faktycznie fajne były, ale tych innych nie oglądałam. W ogóle mało filmów ostatnio oglądam. :P

      Usuń
    15. Ja akurat bajki lubię oglądać, bo przynajmniej później koszmary/głupoty nie śnią po nocach ;)

      Usuń
  4. Dani California26 kwietnia 2012 15:38

    Chciałabym mieć więcej czasu na czytanie. Robię to kiedy tylko mogę, jednak muszę się skupiać na rzeczach związanych z nauką, chociaż nie zawsze muszą być mi one potrzebne w szkole, czasami czytam sobie jako dodatkową literaturę. Ale jak mam już chwilkę to uwielbiam rosyjskich klasyków, a moją ulubioną książką jest "Mistrz i Małgorzata".

    *rokendroll.blog.onet.pl*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na studiach znalazłam mnóstwo czasu an czytanie :) A co do "Mistrza i Małgorzaty", zgodzę się, to świetna książka.

      Usuń
    2. Dani California26 kwietnia 2012 21:55

      O, no to z niecierpliwością czekam na studia, jeszcze tylko półtora roku!

      Usuń
    3. To pewnie jeszcze będzie zależało od kierunku, który wybierzesz i uczelni, bo wiem, że na niektórych jednak nie jest lekko.

      Usuń
    4. Myślę, że raczej nie ma problemu, ponieważ celuję w kierunki związane ze sztuką :)

      Usuń
    5. No to całkiem możliwe, że więcej czasu będziesz musiała, poświęcić swoim "dziełom" niż prawdziwej nauce ;)

      Usuń
  5. Ja jednak zaryzykuję i nadal będę czytać :D. Chcę być uzależniona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze takie uzależnienie niż inne ;)

      Usuń
    2. Ja mam tylko takie :P. No i może jeszcze dr House'a :P.

      Usuń
    3. Seriale to też nie jest takie groźne uzależnienie :)

      Usuń
    4. Nie seriale, tylko jeden serial, ale teraz i tak nie nadają House'a, więc pozostało mi tylko uzależnienie od książek :P.

      Usuń
    5. Tak, wiemwiem, ale chodziło mi też ogólnie, ze seriale nie są jakimś ogromnym uzależnieniem :)

      Usuń
    6. Myślę, że jeśli się zna umiar to nic nie jest uzależniające :D.

      Jaką książkę ostatnio czytałaś?:)

      Usuń
    7. Ostatnio zaczęłam swoją przygodę z Kingiem i teraz czytam "Bastion".

      Usuń
    8. Ja jeszcze za Kinga się nie wzięłam. Ale wszystko przede mną :D

      Usuń
    9. Do tej pory czytałam tylko jego "Zieloną milę", a że wszyscy lubią jego twórczość, to się z nią zaczęłam zapoznawać. Na razie muszę stwierdzić, że nie jest źle, ale spodziewałam się, że jednak będzie mi się bardziej podobało ;)

      Usuń
  6. Takie uzależnienie to ja mogę mieć :D Uwielbiam czytać, właśnie przez to, że się odrywam od tego realnego świata, który czasami (a właściwie - cały czas) jest okropny. Książka, poznanie bohaterów, wczytanie się w ich historię... Jest strasznie odprężające, i o to chodzi chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :) Jestem nawet skłonna powiedzieć, ze książki są takim wartościowym uzależnieniem, bo coś nam dają w zamian za to czytanie.

      Usuń
    2. Dokładnie :) Ja przez czytanie w młodym wieku "zdobyłam" fotograficzną pamięć, pamiętam, jak w którejś z podstawówkowej klasy pisałam dyktando, i jak nie wiedziałam, jak lukę trzeba uzupełnić, to pisałam na kartce słowo w różnych kombinacjach, i to, które 'ładnie' wyglądało wygrywało, bo tak z książek pamiętałam ;)) Nie rozumiem ludzi, dla których czytanie to wręcz skaranie boskie.

      Usuń
    3. Bo właśnie przez czytanie robi się mniej błędów ortograficznych :D Chociaż ja w kilku książkach wyłapałam błędy, ale to zdarza się niezmiernie rzadko.

      Usuń
    4. a mi się wydawało, że tylko ja mam takie zwidy, że w niektórych książkach błędy widzę! :D A jeszcze jaka fajna możliwość spędzania czasu ;)

      Usuń
    5. Nie no, przecież każdemu błędy się zdarzają, to czemu nie mogą się zdarzyć tym przepisującym książki? ;)

      Usuń
    6. Nie no, nie mówię, że nie mogą się zdarzyć, tylko jakoś dziwnie tak, myślałam, że ktoś sprawdza, czy dobrze przepisane czy jak ; ) Swoją drogą, duża odpowiedzialność na nich spada.

      Usuń
    7. Powiem Ci szczerze, że 1) wątpię, żeby komukolwiek chciało się to sprawdzać, bo pewnie dziennie drukuje się mnóstwo książek, 2) niektóre błędy wychwytuje się całkiem przez przypadek. Ostatnio czytałam swój licencjat, żeby napisać podsumowanie i wyłapałam kilka literówek, których nie zauważyłam, gdy czytałam to poprzednie kilkanaście razy ;)

      Usuń
    8. Ja też mam podobnie, dlatego jakieś większe teksty, rozdziały (bo piszę opowiadanie) to daję koleżance do sprawdzenia, bo sama czytając coś kilkakrotnie i tak nie zauważam ;)

      Możliwe, ale jednak wydaje mi się, że to tak źle trochę o nich świadczy.

      Usuń
    9. Muszę tak w najbliższej przyszłości zrobić z licencjatem ;D

      Usuń
  7. Nie prawda. Czytanie to mądrość. To co napisałaś, pasowałoby do telewizji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, widać, że nie wiesz, o co chodzi w tej kampanii i nawet nie zajrzałaś pod podany przeze mnie link. + "nieprawda" pisze się razem :)

      Usuń
  8. Po przeczytaniu tego postu zaczęłam zastanawiać się, kiedy ostatni raz przeczytałam jakąś książkę. Kurcze, ostatnio mam na to coraz mniej czasu, a kiedyś to zajęcie było codziennością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będziesz miała trochę wolnych dni, więc może jakaś książka Cię skusi? :)

      Usuń
    2. Może jutro się wybiorę do biblioteki, bo w domu nie mam nic ciekawego. Mogłabym przeczytać w końcu jakąś lekturę, ale sama wiesz, jak to z czytaniem czegoś na przymus bywa.

      Usuń
    3. Doskonale wiem, chociaż już kiedyś pisałam Ci, że niektóre lektury są naprawdę fajne.

      Usuń
    4. Więcej jest tych niefajnych.

      Usuń
    5. No wiem, wiem. Dadzą takie nudne książki na lektury, a później się dziwią, że młodzież ich nie czyta...

      Usuń
    6. Przez nie w sumie też zniechęcają do czytania książek, które są naprawdę warte uwagi.

      Usuń
  9. Ale coś w tym jest. Czytając post miałam ochotę sięgnąć po książkę :) Dobra kampania. Człowiek w końcu przewrotną ma naturę, trzeba jakoś do niego dotrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteś pierwszą osobą, która stwierdziła, że ta kampania na jakikolwiek sens.

      Usuń
    2. O proszę.:) Nie wiem jak inaczej mogłaby wyglądać ta kampania, aby została zauważona i zapamiętana i aby przyniosła jakiś skutek. A to jest ciekawy nowy pomysł :)

      Usuń
    3. No właśnie... Ale większość ludzi uważa, ze to nic nie da, bo kto miał czytać, to będzie czytał bez kampanii, a kto nie czytał, to nie zacznie z tego powodu.

      Usuń
    4. Bardziej działają kampanię w stylu: poczytaj mi tato :)
      Może i nie poskutkuje, ale to ciekawy sposób na zwrócenie uwagi, że jednak duża część polskiego społeczeństwa mało czyta.
      Wydaje mi się, że jest jednak coraz lepiej pod tym względem:)

      Usuń
    5. Ojjjjjj, nie wiem. Ponoć w ubiegłym roku około 50% Polaków (nie pamiętam dokładnych danych) nie przeczytało ani jednej książki.

      Usuń
  10. Na mnie taka notka działa, bo lubię robić na przekór ^^
    Poza tym dobrze, że poruszyłaś wątek czytania, teraz długi weekend więc można by coś przeczytać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, no to jesteś druga, bo większość nie widzi sensu w żadnych kampaniach społecznych, w tej również. A parę dni temu był Światowy Dzień Książki ;)

      Usuń
  11. W kółko oglądam w internecie tę reklamę, uwielbiam ją. Moim zdaniem to dobry pomysł, bo Polak zawsze zrobi na odwrót. Także, mówmy NIE książkom, a może wreszcie statystyki nam podskoczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się też podoba :) Zobaczymy, co z tego wyniknie.

      Usuń
    2. Ja bym na cuda nie liczyła, mimo wszystko.

      Usuń
    3. Chyba każda osoba przekonana przez tę kampanię może być małym "cudem".

      Usuń
    4. Liczysz na to, że kogoś przekonają? Bo ja myślę, że nasz Naród jest na to zbyt tępy.

      Usuń
    5. Nie wiem. Zobaczymy za rok przy kolejnych danych, jaki to odsetek Polaków w roku 2012 nie przeczytał ani jednej książki.

      Usuń
    6. Nie sądzę, aby cokolwiek uległo zmianie, ale zobaczymy.

      Usuń
    7. Powtórzę się, no ale. Poczekamy to się przekonamy ;)

      Usuń
  12. Czytanie to coś pięknego. Zaraz po pisaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o pisanie wierszy lub opowiadań, to jednak wolę czytać ;) Chyba, że miałaś na myśli pisanie na blogu , takie o dla rozluźnienia ;)

      Usuń
    2. O wszystko w sumie mi chodzi ;)
      A Ta reklama świetna. I Szpak nawet sobie poradził :D

      Usuń
    3. Wszyscy sobie nieźle poradzili ;)

      Usuń
  13. Przekorność to druga natura człowieka :)
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze zależy którego, bo nie wszyscy są tacy sami.

      Usuń
  14. uwielbiam czytać. i nie rozumiem ludzi, którzy nie czytają :)
    obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialna reklama :) Ja czytam i nie rozumiem ludzie, którzy nie cierpią czytać ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie... A najgorsze, że oni nie umieją podać sensownego powodu, dlaczego nie czytają z wyjątkiem "nie mam czasu".

      Usuń
  16. Dla mnie też 15-20 stopni to taka temp w miare :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie pochłaniam książek tak, jak niektórzy moi znajomi, ale szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie swojego życia bez nich na dłuższą metę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie nie wyobrażam.

      Usuń
    2. Jakie książki najbardziej przypadają Ci do gustu? :)

      Usuń
    3. Przede wszystkim kryminały i thrillery, ale nie pogardzę również psychologicznymi i przygodowymi. A jak to jest u Ciebie?

      Usuń
    4. Psychologiczne, zdecydowanie.
      Choć ostatnio doszłam do wniosku, że lubię książki z elementami fantastyki. Gdzie są nie tylko ludzie.

      Usuń
    5. Um, do mnie jakoś fantastyka nie przemawia, ale być może po prostu nie trafiłam jeszcze na jakąś naprawdę dobrą książkę z tego gatunku.

      Usuń
    6. Do mnie też nigdy nie przemawiała. Wręcz mówiłam, że w życiu po to nie sięgnę. A później coś mi odbiło ;)

      Usuń
    7. Nie to, że odbiło, ale po prostu zmieniły Ci się upodobania czytelnicze :D Albo ktoś/coś Cię do tego skłoniło.

      Usuń
    8. Można chyba powiedzieć, że przy psychologicznych książkach trzeba więcej myśleć, a ja w pewnym momencie myślenia miałam dość.

      Zgłaszaj się do analizy. Uwielbiam to! :)

      Usuń
    9. No to też racja. Ale ja często też tak mam, że jak się naczytam za dużo książek o takiej samej tematyce, to trochę później muszę od nich odpocząć.

      Ok, jakby co, to przylecę :P

      Usuń
  18. ucieknijmy z książkami na wyspy kokosowe. co myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.panstwaswiata.pl/wyspy-kokosowe/pogoda/
      I z aparatem.

      Usuń
  19. Już lubię tę reklamę - ironia przelewa się hektolitrami, ale w zabawy sposób ;-) Co nie zmienia faktu, że nasze społeczeństwo stacza się i to niebezpiecznie, jeśli chodzi o czytanie książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że niektórzy nie rozumieją tej ironii. I mnie też to przeraża. Nie rozumiem, jak około 50% Polaków mogło nie przeczytać żadnej książki w ciągu całego ubiegłego roku?!

      Usuń
    2. Ja rozumiem i cenię to - teraz na każdy sposób próbuje się przemówić ludziom do rozsądku.

      Naprawdę? Nawet nie wiedziałam... Coś przerażającego... Sama nie jestem jakąś wielką maniaczką literatury, ale jedną książkę rocznie z pewnością czytam.

      Usuń
    3. Takk, niestety, takie są statystyki. Niestety, nie pamiętam dokładnie liczb, ale na pewno jest to coś rzędu pięćdziesięciu kilku procent...
      Ja to się już nie będę chwalić, ale w ubiegłym roku przeczytałam znaczną wielokrotność tej jednej książki ;>

      Usuń
    4. Ja jestem zbyt leniwa na czytanie ;-) Wolę coś oglądnąć, a w szczególności lubię pisać.

      Usuń
    5. Właśnie ja nie przepadam za oglądaniem... To znaczy lubię, ale wtedy muszę czymś dodatkowo zająć ręce ;)
      A pisanie to przecież połowa czytania. Albo i trochę więcej ;)

      Usuń
  20. No niestety, nie zmusimy ludzi, żeby czytali książki. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmusić możemy, ale większość ludzi nie lubi być do czegoś zmuszana, więc jak tylko będą mogli, pewnie się z tego wyzwolą.

      Usuń
  21. Podobnie jak Deni także jestem osobą, która niezbyt często sięga po książki. W ekstremalnych warunkach, jak bardzo się nudzę, albo wyłączą prąd. :> Lubię słuchać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o audiobookach, tak?

      Usuń
    2. Nie, nie. Chodziło mnie, że wolę słuchać mając na myśli muzykę, melodię, słowa.

      Usuń
    3. Też kocham Nickelback. <3

      Usuń
    4. Aha, najpierw o tym pomyślałam, ale stwierdziłam, że jednak mowa o książkach, więc postawiłam na audiobooki.

      Nickelback to jedna z najlepszych rzeczy, które mnie spotkały w dotychczasowym życiu.

      Usuń
  22. Może i nałóg, ale za to jaki cudowny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam nic przeciwko takiemu nałogowi w swoim życiu.

      Usuń
    2. Ja też nie. Chociaż nie można powiedzieć, że nie psuje zdrowia.

      Usuń
    3. Ale na pewno mniej niszczy zdrowie niż niektóre poważniejsze nałogi.

      Usuń