czwartek, 10 maja 2012

Maj najpiękniejszym miesiącem

Maj -- miesiąc zakochanych. Wszystko kwitnie, wszystko żyje. Ludzie odnajdują swoje drugie połówki. Większość jest szczęśliwa, uśmiechnięta. Stop, nie chciałam o tym pisać.

Nie lubiłam tego miesiąca. Do czasu. Do czasu studiów. Juwenalia to najlepsze, co mogło mnie spotkać w ciągu tych (prawie) minionych trzech lat. Jedna z nielicznych rzeczy, które podobają mi się w moim rodzinnym mieście, to właśnie to, że w maju mamy tyle darmowych koncertów z okazji dni kultury studenckiej. W tym roku w maju i na początku czerwca na juwenalia przypada szesnaście dni. Każdego dnia występuje od dwóch do czterech zespołów/wykonawców. Całkiem nieźle, nie? Nie są to co prawda gwiazdy światowego formatu (chociaż w ubiegłych latach występowali tutaj The Futureheads, The Rasmus czy Roots Manuva), ale mi to wcale nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, w tym roku będę prawie w pełnie zaspokojona przez IRĘ, Carrion (na których koncercie w lutym nie mogłam się pojawić, a mimo to dostałam od nich prezent) oraz Carpark North.

Tęskniłam za niepiciem na koncertach, a mimo to wspaniałą zabawą z odpowiednimi przyjaciółmi. Za powrotami do domu w środku nocy z drugiego końca miasta. Samotnymi albo z kimś, kto mnie odprowadzi pod same drzwi mieszkania, przytuli i powie, że widzimy się na kolejnym koncercie już za kilkanaście godzin. Za spaniem po trzy-cztery godziny, koniecznością porannego wstawania, żeby nie spóźnić się na uczelnię. Byciem bardziej przytomnym na zajęciach niż po całej przespanej nocy.

Być może już jutro. Nie. Mogę. Się. Doczekać.


EDIT. Głupio się uśmiecham, jak mi się przypomina propozycja naszego szanownego pana prezydenta miasta, który to w styczniu zaproponował, żeby juwenalia skrócić do czterech koncertów (po jednym dla każdej uczelni) i jak to się skarżyłam na to wszystko na antenie jednej z ogólnopolskich rozgłośni radiowych.

80 komentarzy:

  1. Ja tez jadę na juwenalia, chociaż nie są organizowane dla osób w moim wieku, ale co tam. Koncerty jak każde inne :D A poza tym maj, to nie jest dla mnie miesiąc zakochanych. W sumie żaden dla mnie nim nie jest. To chyba tylko takie stereotypy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że juwenalia nie są tylko dla studentów, ale dopiero na studiach miałam z nimi styczność, so.
      Może i stereotyp, ale niestety w tym miesiącu zauważam wysyp zakochanych par.

      Usuń
    2. Pewnie dlatego, że w zimie nie chce im się chodzić po mrozie. Moja koleżanka za to rozstała się kilka dni temu ze swoim chłopakiem, więc.

      Usuń
    3. Też racja, ale ja to jednak zauważam szczególnie w maju i miesiącach późniejszych, a przecież czasem i marcu może się zrobić wystarczająco ciepło na spacery.
      No... zawsze są jakieś wyjątki.

      Usuń
  2. Z czasem wszystko można polubić... nawet maj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba znaleźć coś, dzięki czemu da się polubić wszystko ;)

      Usuń
    2. Ja wyznaję zasadę, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :D

      Usuń
  3. fajnie!:) też zastanawiam się czy nie wybrać się na juwenalia , będzie t-love i m.in Linkin Park..

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę... nigdy nie byłam na koncercie. chciałabym kiedyś poczuć jak to jest czuć muzykę tak dogłębnie, słysząc każdy dźwięk na żywo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest magicznie, choć nie wszystkim koncerty przypadają do gustu.

      Usuń
  5. w jakim Ty mieście mieszkasz? też tak chcę! (chociaż obrona za pasem, ja myślę o głupotach :p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najlepszym, centrum akademickim, studenckim, największym po prawej stronie Wisły i tak dalej - w Lublinie.

      Usuń
    2. to sporo byśmy miały do siebie kilometrów :d

      Usuń
    3. A gdzie mieszkasz, jeśli można wiedzieć? :>

      Usuń
    4. A byłaś na Farbenach ostatnio na juwenaliach? :D

      Usuń
  6. Jakoś tak daleko mi do tych juwenali... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się dobra zabawa, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekałam na to od końca maja ubiegłego roku ;P

      Usuń
    2. łoo to długo czekasz :)

      Usuń
    3. Trzeba mieć jakieś sprawy w życiu, na które się czeka :)

      Usuń
    4. Bo bez tego jakoś tak nudno i nijako jest...

      Usuń
    5. nom. łatwiej się żyje, gdy na coś się czeka, gdy do czegoś się dąży.

      Usuń
    6. Ale z drugiej strony - spontaniczność też jest fajna.

      Usuń
  8. ja wciąż czekam na juwenialia i nie mogę się doczekać, bo po prostu KOCHAM TO :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też bym chciała się wybrać na juwenalia, a w szczególności na koncert jednego artysty :) A co do maja... To uwielbiam ten miesiąc, ponieważ (jak to wskazuje mój nick) urodziłam się w tym miesiącu i bardzo się cieszę z tego, że w maju, a nie w innym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymieniona Trójka mi w tym roku w zupełności wystarczy, a jeśli ktoś będzie chciał się ze mną wybrać na coś innego, to pewnie też z chęcią pójdę.
      Hmm, też chyba jednak lubię miesiąc, w którym się urodziłam ;]

      Usuń
  10. A mnie jakoś tak nie ciągnie do takich imprez masowych. Jak sobie przypomnę jeden z Sylwestrów pod Pałacem Kultury, to aż mi się nie dobrze robi. Ścisk taki, że ledwo ustać można. Jeszcze jakaś para obok mnie swawolnie uprawiała sobie seks, kiedy to jacyś ich znajomi (?) to nagrywali i robili pamiątkowe zdjęcia. Nigdy więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są koncerty i "koncerty". Ludzie przychodzący na koncert, żeby się dobrze bawić i tacy, których to nie interesuje, ale przyszli. Zależy, gdzie trafisz.

      Usuń
    2. Najwidoczniej nie mam szczęścia.

      Usuń
    3. I jakoś nie chce mi się go dalej testować.

      Usuń
  11. Mi się w tym roku maj kojarzy tylko i wyłącznie z maturami i początkiem wakacji. A te wszystkie koncerty będą świetną ich inauguracją. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się maj '09 nie kojarzy z moimi maturami... Ale w ogóle z niczym mi się nie kojarzy.

      Usuń
  12. Zawsze są takie pray tylko gdy robi się cieplej bardziej są widoczne...

    To fajnie szalejesz ja nie mam czasu na juwenalia w tym roku :/ ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nawet licencjat nie przeszkadza w chodzeniu na koncerty.

      Usuń
    2. Ja teraz latam i próbuje zaltwić sprwy z jendym egzaminem gdyby nei to pewnei też bym chodziła

      Usuń
    3. sorry za błedy coś mam problemy z kompem...

      Usuń
    4. Jak dla mnie to wszystko można pogodzić ;)

      Usuń
  13. To zostało mi życzyć Tobie udanych tych dni ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. na któryś Juwenaliach chyba happysad ma grać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taakkk, u mnie na juwenaliach Politechniki.

      Usuń
    2. Huh, akurat z tych zespołów, które mają być happysad jakoś średnio mnie interesuje ;)

      Usuń
    3. a jakie jeszcze inne grają? :P

      Usuń
    4. Tu cala rozpiska, prosz: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120426/JUWENALIALUBLIN2012/120429539

      Usuń
    5. aj, pozazdrościć tylko, same fajne zespoły ;)

      Usuń
    6. Zapraszamy do Lublina ;))

      Usuń
  15. To super sprawa te darmowe koncerty, jeżeli zna się dobrze twórczość tych zespołów. Bo ja to nie lubię chodzić i nie wiedzieć czego słucham. A przedwczoraj byłam na Metallice i bylo absolutnie nieziemsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wcale nie przeszkadza to, że znam tylko kilka piosenek danego zespołu. Wszędzie można się dobrze bawić, jeśli jest z kim.

      Usuń
  16. Cudownej zabawy życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra też już się nie może doczekać tego całego szaleństwa :-)

      Usuń
    2. Już byłam na dwóch koncertach i chcę więcej :D

      Usuń
    3. u nas dopiero w przyszły weekend się wszystko zaczyna ...

      Usuń
    4. Dlatego kocham moje miasto. Przynajmniej w maju :3

      Usuń
  17. Kocham muzykę. Wprawdzie ominą mnie juwenalia i neptunalia i wszystko inne, ale Opener nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz zespoły, które wystąpią na Openerze, to OK. Mnie jakoś nie ciągnie na ten festiwal i wole moje zwyczajne juwenalia.

      Usuń
  18. Kochana baw się, szalej, śpiewaj, tańcz ile tylko możesz. :D Udanych koncertów. :D
    Ja uwielbiam maj, choć póki co nie mam możliwości uczestniczyć w juwenaliach, ale jeszcze tylko rok. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz mi tylko, czy w tym tygodniu wybierasz się na jakieś koncerty, bo nie wiem, czy mogę Ci trochę czasu zabrać swoimi esemesami. :)

      Usuń
    2. W czwartek na pewno idę i w niedzielę, a co z piątkiem i sobotą to nie wiem, bo moje dziewczyny wracają do domu :<
      Odezwę się do Ciebie w sobotę :D

      Usuń
  19. Juwenalia to coś co studenci lubią najbardziej :D <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Haha, żeby się nie zdziwił, że by to przeszło :D (z tymi koncertami)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była piękna propozycja. Na bank wszyscy byliby wniebowzięci, że zamiast 16 koncertów mają 4 ;]

      Usuń
  21. hmm, ciekawe, czy kiedyś wybiorę się na taką imprezę... bo nie kręci mnie ani alkohol, ani koncerty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można spróbować. Alkohol też mnie nie jara jak co to niektórych.

      Usuń
  22. konkretnie to na farmację :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Juwenalia, Igry. Moc ogólna :)

    OdpowiedzUsuń