piątek, 6 lipca 2012

Awkward moment #1

Zadziwiające, o jakich rzeczach można się dowiedzieć, gdy inni myślą, że śpisz albo że tego nie dosłyszysz, bo dzieli was od siebie kilka osób w autobusie czy pociągu.

63 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jednak nie wszyscy, nie do końca.

      Usuń
  2. W dzisiejszych czasach trzeba być ostrożnym jeśli chodzi o ludzi. Ja nawet sobie nie ufam. Jesteśmy podli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno się bardziej ufać sobie niż innym, ale nie można tak całkowicie się wyalienować.

      Usuń
  3. Czasem lubię do takich osób uśmiechnąć się znienacka. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorzej, jeśli to Twoi znajomi, którzy nie chcieli, żebyś akurat o tym się dowiedziała :))

      Usuń
    2. Zależy jeszcze o czym rozmawiali, ale generalnie za błędy trzeba płacić. Mi byłoby niezręcznie słuchać o czymś, co nie było przeznaczone dla moich uszu, dlaczego więc oni też nie mieliby tak się czuć. :)

      Usuń
    3. Słuchać to jeszcze "jak cię mogę", ale wydaje mi się, że gorsze od tego jest później spotkanie i rozmowa z tą osobą, którą się wtedy przez przypadek usłyszało.

      Usuń
    4. Co racja, to racja. Zależy jeszcze jak dobrze znamy tę osobę.

      Usuń
    5. Wiadomo, że im bardziej znamy tę osobę, tym gorzej.

      Usuń
  4. Oj, można. Czasem się można nawet takich rzeczy o sobie samej dowiedzieć, o których nigdy wcześniej nawet pojęcia nie miałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro to słyszeć. Jak widać; "człowiek człowiekowi wilkiem" ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście spotykam się z tym coraz częściej i jestem lekko przerażona.

      Usuń
    2. Taka ludzka mentalność.

      Usuń
  6. Zwłaszcza jeśli to są rzeczy całkiem nowe i które nigdy nie miały miejsca. Ludzka podłość i przebiegłość nie zna granic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo takie, które miały miejsce, tyle że Ty powinnaś się o tym dowiedzieć już dawno, bo ponoć jesteś przyjaciółką danej osoby, ale nie wiedzieć czemu, dowiadujesz się o tym przez przypadek, gdy przyjaciółka jedzie autobusem z koleżanką z uczelni i Ciebie nie zauważa, rozmawiając z nią...

      Usuń
    2. Wszystkiego nie ogarniesz.

      Usuń
    3. Czasem szkoda, czasem nie.

      Usuń
  7. Ludzie nie mają wstydu. Takie rzeczy powinno się zachować dla siebie lub powiedzieć bezpośrednio danej osobie. Dowiedziałaś się czegoś na swój temat? Ja nie raz miałam podobną sytuację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na swój temat i nie na swój, ale rzeczy, o których jednak powinnam się dowiedzieć w bezpośredniej rozmowie z daną osobą.

      Usuń
    2. To dość krępujące, prawda? A czy ten delikwent wie, że już dosłyszałaś?

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia. Nigdy nie rozmawiałam z tymi osobami wprost. Ale o niektórych rzeczach dowiedziałam się kilka/kilkanaście dni później przy spotkaniu tej osoby/tych osób.

      Usuń
    4. Ale to właściwie czy to były jakieś złe, wredne rzeczy o Tobie? Takie, które mogłyby Cię urazić? Jeśli tak, może warto zagadnąć do tych osób? W sumie nikt nie ma prawa Cię obrażać.

      Usuń
    5. Nie. To były sprawy, o których powinnam się dowiedzieć na specjalnym spotkaniu, bo dotyczyły mnie tylko pośrednio, ze względu na to, iż jestem przyjaciółką jednej z tych osób, o których mowa.

      Usuń
  8. Masz rację, niedawno miałam okazję boleśnie się o tym przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przekonałam się o tym tak bardzo boleśnie, ale jednak było mi niemiło.

      Usuń
  9. Stary i dobry patent żeby dowiedzieć się czegoś o sobie - udać, że się śpi. Wypróbowane, efekty różne, czasami bolesne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Albo mieć włożone słuchawki, nie słuchając muzyki - też dobry sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też przeżyłam, tylko że słuchałam muzyki i akurat miałam jakąś piosenkę, która zaczynała się dość spokojną melodią.

      Usuń
    2. Rzeczywiście dużo sie na swój temat można dowiedzieć, właściwie u mnie Mamuśka non stop coś na mnie narzeka koleżance, myśląc że nie słyszę xD

      Usuń
    3. Ale takie rozmowy i narzekanie mamy jest chyba trochę inne niż to samo w wykonaniu znajomych.

      Usuń
    4. Zależy :D Niemniej, to wkurzające jest i tyle xD

      Usuń
  11. Kiedyś jechałam autobusem z mojej małej miejscowości do Warszawy. Siadły na przodzie autobusu dwie dziewczyny i obgadywały swoich znajomych i to nie było zbyt fajne. Ciekawe co by było gdyby ktoś ze znajomych jechał tym autobusem, bądź ktoś tym znajomym by to przekazał co te dziewczyny mówiły. Naprawdę czasem lepiej być w porządku z samym sobą i zamknąć się w pewnym momencie. Nie lubię obrabiania komuś tyłka na bezczela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, żeby jeszcze szeptały cicho, tylko do siebie... A mogę się założyć, że niestety mówiły tak, że było je słychać w całym autobusie.

      Usuń
  12. Uwielbiam miny ludzi, którzy obgadują kogoś, a ta osoba nagle im się pokazuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jest fajne :P

      Usuń
    2. I to ich niezręczne zamieszanie albo udawanie, że nic takiego nie powiedzieli.

      Usuń
    3. A tak poza tym, to masz jutro trochę czasu? Bo chcę do Ciebie napisać. :D

      Usuń
    4. Lub zastanawianie się "ile ona usłyszała z tego, o czym nie powinna była wiedzieć?".

      Pewnie tego nie przeczytasz w ciągu najbliższej godziny, ale jeśli tak, to teraz jeszcze ogarnę bloga, muszę lecieć przyszykować obiad i postaram sie napisać do Ciebie w okolicach 14-15, okej? :3

      Usuń
    5. Ale ta sytuacja dotknęła Ciebie jakoś szczególnie bardzo?

      Okej, mi pasuje. Mam w sumie cały dzień wolny więc spokojnie. Możesz pisać, o której zechcesz. :)

      Usuń
    6. Nie, nie bardzo. Tylko trochę było mi przykro, bo jestem ponoć jestem przyjaciółką tej osoby i o tym nie wiem, a ona rozmawia o takich sprawach ze swoją koleżanką z uczelni.

      Usuń
  13. śmieszą mnie tacy ludzie, swojego życia nie mają, to się zajmują cudzym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o coś zupełnie innego - nie o to, czego dowiaduję się o sobie, tylko o tych ludziach, co się im przydarzyło, co zrobili, o czym powinnam się dowiedzieć wprost i dużo wcześniej niż to miało miejsce przez przypadek.

      Usuń
  14. Od dziecka lubię udawać, że śpię. Chociaż nie wiem, czy to dobrze. Mnóstwa rzeczy się w ten sposób dowiedziałam.. i to raczej tych mniej dobrych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja odpowiedź będzie banalna - ale to zależy w jakiej sytuacji. Czasem dobrze tak udawać, ale z drugiej strony, jeśli mam się dowiedzieć czegoś, czego nie powinnam i nie chcę wiedzieć, to dziękuję bardzo.

      Usuń
  15. Skąd ja znam to uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zadziwiające jak ciężko potem te usłyszane myśli w swojej głowie zagłuszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak potrafią o sobie przypomnieć w najmniej oczekiwanym momencie.

      Usuń
    2. Słyszałaś to od znajomych?

      Usuń
  17. Fakt mieli określony czas jak sami powiedzieli. Chcieli dłużej zagrać, ale czas im nie zezwalał ;/ Każdy ma inną opinię. Mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porządku :) Ale trochę głupio zrobili, skoro miał to był wyjątkowy występ Iry z okazji 25-lecia z zaproszonymi gośćmi. Przecież na normalnym koncercie grają około półtorej godziny, a tu musieli się ze wszystkim uwinąć tylko w ciągu sześćdziesięciu minut.

      Usuń
  18. czego dowiedziałaś się o sobie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Onet mnie już zaczyna wkurzać, ale w sumie przejść na inny portal i zaczynać wszystko od nowa? ;/ Może się w końcu zmobilizuje :)
    O ile mnie pamięć nie myli to był tylko jeden gość. Wiesz, tu grali jako support, więc były też ograniczenia czasowe ;/ Ale jak bd w pobliżu mojej miejscowości grać to nie opuszczę tego koncertu :) Bo na pewno jest inaczej na takich koncertach gdzie grają tylko oni, a inaczej gdy jest parę zespołów podczas jakiegoś wydarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz zaczynać od nowa. Możesz założyć bloga na innym portalu, który będzie kontynuacją dotychczasowego.

      Był tylko Lipa, ale wcześniej było zapowiadane jako "Ira i goście". Ale skoro byli supportem, to nie rozumiem, dlaczego było to ogłaszane jako ich koncert jubileuszowy. Z reguły klubowe koncerty konkretnego zespołu są lepsze, bo wtedy przychodzą ludzie, którzy dobrze znają ten zespół, a nie przychodzą tylko ze względu na gwiazdę wieczoru, nie znając supportów.

      Usuń
  20. Można osobie się dowiedzieć bardzo dużo ciekawych faktów. Choć na pewno jest to przykre.

    OdpowiedzUsuń