wtorek, 10 lipca 2012

Wakacyjne hity

Pewna sąsiadka, zamieszkała dwa piętra nade mną, sama, czasem przyjeżdża do niej brat. Miła, sympatyczna. Przed czterdziestką. Jest całkiem w porządku. Do czasu, gdy przyjdą cieplejsze dni -- wiosenne lub letnie. Wtedy i moje, i jej okna są otwarte dwadzieścia cztery godziny na dobę. Od wtedy jestem na bieżąco z wszelkimi popularnymi piosenkami granymi w radiu Eska. Pożal się Boże. Nie pamiętam piosenek z kilku lat wstecz, ale w ubiegłym roku dzień w dzień, noc w noc słyszałam "Radio Hello" Eneja na zmianę z "Boso" zespołu Zakopower. Ta druga piosenka była jeszcze do przeżycia, mimo iż nie słucham takiej muzyki na co dzień, ale pierwsza zbrzydła mi całkowicie po kilku odsłuchaniach. Ale w tym roku sąsiadka przechodzi samą siebie, gdyż raczy mnie tą oto piosenką. Uszy mi więdną, a najgorsze jest to, że jak się tego nasłucham przy okazji, to później chodzę po domu i śpiewam "cieciereciecie (...)". Już niedługo. Od soboty przez okrąglutki tydzień będzie słuchała ze mną mojej muzyki, moich ulubionych piosenek. Nie powinna się skarżyć. Zresztą nie będę słyszała, gdyż skutecznie zagłuszą mi to różne gitarowe brzmienia.

110 komentarzy:

  1. Ha, współczuję bardzo, ja bym tych "najnowszych hitów" za cholerę nie zniosła. ;) W moim budynku to ja wszystkich katuję tym moim folk rockiem i całą masą innych cudów, pod warunkiem oczywiście, że mój komputer działa, bo ostatnio działa bardzo wybiórczo (ale jakoś nikt się dotąd nie skarżył, ha, ha!). Ale miałam kiedyś sąsiadkę, która regularnie, co niedzielę o godzinie siódmej rano otwierała na oścież okna w pokoju i włączała mszę w radiu na cały regulator. Mieszkała idealnie pode mną, więc słyszałam dokładnie całe kazanie i ogłoszenia parafialne. xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też ledwo wytrzymuję, ale oby do soboty ♥ Przynajmniej będę miała tydzień spokoju.
      U mnie kiedyś przez parę tygodni w niedzielę z samego rana ktoś tłukł mięso jak na kotlety...
      A znasz Of Monsters And Men "Little Talks"? Bo jest takie fajne folkowe :3

      Usuń
    2. Jakoś wytrzymasz do soboty. ^^
      A to to znam, mama mi to niedawno podrzuciła (ha, ha!), całkiem fajne, takie w moim stylu. :P

      Usuń
    3. Dziś już czwartek! :DD
      Ale mi się też, o dziwo, podoba ta piosenka, mimo że jakoś nie pałam miłością do folkowych rytmów :O

      Usuń
    4. Piątek się już kończy! ^^
      Ja w sumie jakiś czas temu polubiłam taką folkową muzykę - taką całkowicie folkową, celtycką na przykład, czy też irlandzką, i taką właśnie folkowo-radiową, bo właściwie całkiem to wesołe i przyjemnie się tego słucha. :)

      Usuń
    5. Ihihihih, już dziś! ♥
      No właśnie ja za taką z reguły nie przepadam, chociaż czasem jeśli mi się chwilowo nudzą "moje" piosenki, to słucham audycji Hello Folks w moim lubelskim radiu. Ale akurat "Little Talks" jest bardzo fajna.

      Usuń
    6. Jak to szybko zeszło! :D
      Ja to w ogóle dziwny człowiek jestem, jednego dnia słucham wściekłego metalu, a następnego - wesołego folku. Już nawet moja mama się z tego śmieje. xd

      Usuń
    7. No coś Ty. Też mam takie zmienne nastroje i uważam to za normalne :D

      Usuń
  2. Mam podobną sytuację z synem moich sąsiadów. Włącza muzykę w samochodzie i całe osiedle musi przez niego cierpieć. Ostatnio aż miałam ochotę wyjść na balkon i mu coś powiedzieć, ale chyba miał jakieś przeczucie, bo szybko wyłączył swoje umcyumcy.

    Może sąsiadka dzięki Tobie zrozumie, co to znaczy dobra muzyka. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos muzyki z samochodu to ostatnio pod mój blok podjechał jakiś lanser z opuszczonymi szybami w samochodzie i włączył jakiś staaaaaaary przebój disco xD

      Usuń
    2. I myślał, że dzięki temu będzie fajny. Zawsze śmieje się z takich kolesi. :D

      Usuń
    3. Spodziewałam się, że włączy jakiś hit na czasie, a tu taka niespodzianka :D

      Btw, idę już Ci odpisywać na smsa :3

      Usuń
    4. Widzisz, jaki oryginalny z niego facet. :D

      Okej, czekam. ;*

      Usuń
    5. Nie wiem, czy to oryginalność, czy coś innego... ;DD

      Usuń
    6. Przynajmniej nie podąża ślepo za modą, tak jak to ma w zwyczaju Twoja sąsiadka. :D

      Usuń
    7. Może sąsiadka po prostu preferuje taki rodzaj muzyki, a on woli inny? Różne są gusta przecież :D

      Usuń
    8. Dziwne, że zawsze preferuje ten rodzaj muzyki, który jest akurat modny. :D

      Usuń
    9. Niestety nie wiem, jak to i ją rozgryźć :D

      Usuń
  3. Na moim osiedlu słucha się jakiegoś polskiego nie-wiadomo-czego albo techno albo polskiego hip-hopu.
    Swego czasu budziłam swój blok Luxtorpedą i darłam się na całe mieszkanie, ale moja sąsiadka piętro niżej nie ustępuje i serwuje Hannę Montanę, inny Disney i wszelkie hity. Ale wtedy się bawimy i ją zagłuszamy. Tak, jest fajnie.
    Czasami odmóżdżam się tymi nowymi hitami z Eski, ale "ciecierecie" nie zniosę. Nigdy. Dlatego szczerze Ci współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do samej Miley akurat nic nie mam, a kiedyś nawet oglądałam Hannę Montanę i jak trafię znowu kiedyś na nią w tv, to z chęcią obejrzę :D Ale do niektórych hitów z Eski zazwyczaj nic nie mam. Oprócz tego, że niektóre niestety nie mogą się pochwalić inteligentnymi tekstami...

      Usuń
    2. Większość z nich jest bez sensu. Nie rozumiem fenomenu ciecierecie i ai se eu te puego czy jak to się tam pisze. Przecież to takie wieśniackie, że szkoda gadać...

      Usuń
    3. Ale widocznie wpada w ucho :|

      Usuń
    4. Jeśli wpada w ucho, to czy z nami jest coś nie tak?
      Poza tym Miley, Selena czy Demi są znośne, ale tylko w pewnych ilościach. Co za dużo, to niezdrowo.

      Usuń
    5. Nie wiem, ale może po prostu każdemu co innego wpada w ucho?

      Z nich trzech wybrałabym Miley, mimo wszystko xD

      Usuń
  4. Nie mam nic przeciwko takim osobą:) wtedy robię dokładnie to co oni i mam z głowy ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się niestety tak nie da, bo zaraz słyszę "wyłącz/ścisz tę muzykę!" od mamy lub taty :-)

      Usuń
    2. U mnie też tak czasem jest. Ale częściej wykorzystuje sytuacje jak ich nie ma :)

      Usuń
    3. Zazwyczaj jeżdżę wszędzie z nimi, także rzadko mam takie chwile całkowitej samotności w domu.

      Usuń
    4. zostań w domu :) włącz muzykę i się wsłuchaj.. a później pozdrów sąsiadkę ..

      Usuń
    5. Tym razem zostałam, ale sąsiadki akurat nie ma.

      Usuń
  5. To od soboty to tak w ramach "zemsty"? :)
    Ja mieszkam sobie na wsi, na totalnym odludziu, więc mogę sobie puszczać muzykę tak, głośno jak tylko chcę a i tak nikt, poza domownikami i zwierzątkami skarżył się nie będzie. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie w ramach zemsty. Po prostu będę tydzień sama w domu z koleżanką i nie będę zmuszana przez rodzinkę ściszać laptopa, jeśli akurat będę miała ochotę na głośniejszą muzykę, a i może sąsiadce akurat coś się spodoba ;]

      Usuń
  6. Oooo, czyżbym czuła tutaj rockowe brzmienie? :> POWIEDZ MI, ŻE TAK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że tak :-)

      Usuń
    2. Chyba nietrudno było to zauważyć po tym, jak wypisałam niektóre moje ulubione zespoły w profilu na bloggerze? :P

      Usuń
  7. Tak, ale jak złożę nowego bloga to nie bd miał historii z poprzedniego ;p Ale onet już mnie wkurza, więc tak czy siak założę chyba na blogspocie :)
    Masz rację. Był promowany jako 25-lecie, ale sądzę, że lepiej jakby taki koncert był np w Katowickim Spodku :) Piosenka z tym Lipą jak dla mnie wgl nie słyszałam o czym śpiewają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to możesz nie kasować tego na Onecie i dodać go w zakładkach, że to był wcześniejszy Twój blog czy coś takiego :)

      Albo żeby był w jakimś wrocławskim klubie, a nie na festiwalu. Pewnie "Znamię" razem śpiewali, tak? Jak byłam w warszawskim Hard Rock Cafe, to też nie było nic słychać, bo nagłośnienie było badziewne :/

      Usuń
  8. o matko, Twoja sąsiadka ma gust, nie ma co...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pomogę jej go zmienić ;]

      Usuń
    2. nie chcę Cię załamywać, ale z doświadczenia wiem, że takie przypadki są niereformowalne.

      Usuń
    3. No to trudno, ale może przynajmniej będzie tego słuchała odrobinę ciszej.

      Usuń
    4. w moim mieszkaniu studenckim, nad głową mam dresów, którzy zadręczają mnie, znienawidzonym techno. i to szczególnie wtedy, kiedy mam zamiar się uczyć. nigdy nie miałam odwagi zwrócić im uwagi, ale teraz, przez 3 lata mieszkania w tym miejscu, przyzwyczaiłam się i tak jakbym, mniej mi to przeszkadza (moje własne słowa mnie przerażają) :d

      Usuń
    5. Oni są akurat taką specyficzną subkulturą, że nigdy nie wiadomo, co osiągniesz, jeśli zaczepisz ich sama z siebie, więc mimo wszystko też bym nie zaryzykowała :D Ja się przyzwyczaiłam do niektórych piosenek disco polo, bo to ulubiony gatunek muzyczny mojej przyjaciółki i gdy tylko się widzimy, niestety (albo stety) to ona ma pierwszeństwo w wyborze muzyki nam towarzyszącej :)

      Usuń
    6. dokładnie, zwłaszcza, że ciągle słychać u nich dziwne awantury. boję się, że i mnie przez przypadek mogło by dostać się piękną wiązankę :d
      moi znajomi zazwyczaj marudzą, kiedy słyszą muzykę z mojego komputera, bo nasze gusta muzyczne pokrywają się w 0,1%. ale nie pozostawiam im prawa wyboru ;d

      Usuń
    7. Jeśli znajomi są u Ciebie gośćmi, to jednak muszą się na trochę chociaż dostosować.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Każda kropla współczucia przyda mi się XD

      Usuń
    2. Muzyka musi być dobra i koniec :D

      Usuń
    3. W sumie to każdy ma inne pojęcie "dobrej muzyki".

      Usuń
    4. No tak, w sumie tak :D więc czego słuchasz?

      Usuń
    5. Najogólniej można by powiedzieć, że rocka, ale nie lubię szufladkowania muzyki na gatunki. Ostatnio słucham Fall Out Boy, a pozostałe ważne dla mnie zespoły/wykonawców możesz znaleźć na moim profilu na Bloggerze ;]

      Usuń
  10. Współczuję. Na szczęście nie mam takich sąsiadek. Mieszkam w domku. Jedyna osoba, której można współczuć, to mój młodszy brat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak bardzo niefajny jest Twój brat ;)) Też mam młodszego brata i niestety, i on słucha muzyki, której nie lubię, ale po kilka latach zdążyłam się trochę do tego przyzwyczaić.

      Usuń
  11. jeżeli jest sposób by przeprowadzić zacną sąsiadkę na dobrą stronę mocy, warto próbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jak będzie reagowała przez ten tydzień i później :)

      Usuń
  12. Nie wiem jaki tytuł tej piosenki był bo słabo z nagłośnieniem ;)
    Jak bd się przenosiła na blogspota i bd miała problemy jakieś to się do cb bd zwracała ;p Hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy. Jeśli tylko będę potrafiła pomóc Ci, to pomogę :))

      Usuń
  13. Szczerze, moim zdaniem ostatnim razem zbyt często puszczają Enej (szczególnie ich nowy singiel "Skrzydlate ręce"). Ja wiem, że się podoba, że popularny, ale ileż można ;/ A Gustavo Lima bd do tej pory puszczany póki nie bd jakiś jego zastępca (tak ja Michela Telo zastąpił Gustaw). Mnie osobiście wkurza jak ktoś na osiedlu puszcza muzykę na ful ;/ Bo nie każdy jest fanem np Eski ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym słuchać tej nowej piosenki Eneja, jeśli leciałaby rzadko. A teraz jest w każdym radiu co najmniej kilka razy dziennie. Ale skoro większości się podoba, to będą te piosenki katować i kilka razy dziennie. Niestety.

      Usuń
  14. Kiedy wyprowadziłam się z domu i zamieszkałam w zupełnie nowym miejscu, z zupełnie nowymi ludźmi, i byłam zmuszona słuchać ich muzyki - robiłam głośne wojny, do tego stopnia, że potrafiłam stawiać głośniki przy samym oknie. Muzyka cichła, zaczynali krzyczeć, ja machałam - dało się żyć, po czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wojny nie są złe, póki ktoś nie będzie chciał zagłuszyć Ciebie.

      Usuń
    2. Nie raz próbowano. Mogłabym śmiało nazwać siebie ekspertem w tych sprawach.

      Usuń
    3. A no to inaczej. Szacun ;)

      Usuń
    4. Poza tym... zawsze mozesz próbować piosenkami, których na pewno nikt nie lubi ^^

      Usuń
    5. Nie lubię słuchać czegoś, co mi się nie podoba.

      Ale co miałaś na myśli, pisząc o takich piosenkach? Myślisz o jakichś specjalnych?

      Usuń
    6. No to zależy, czego słuchasz. Ale domyślam się, że fan Eneja gardziłby np Guns N' Roses.

      Usuń
    7. Czyli chodzi po prostu o całkiem inną muzykę ;)

      Usuń
  15. Jestem w trakcie robienia kursu na prawo jazdy i w czasie nauki obsługi samochodu (o, jak profesjonalnie!) zmuszona jestem słuchać radia. Pierwszy raz od wielu, wielu lat jestem na bieżąco, chociaż ostatnio już powoli uczę się słuchania bez słuchania - dociera do mnie brzęczenie komara, rozmowy pieszych na pasach, dźwięk silnika - wszystko poza muzyką. Przydatna rzecz, radzę się nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku akurat nie da się czegoś takiego wykorzystać.

      Usuń
  16. A ja lubię taką muzykę. To są niby hity lata, czy przeboje na jeden raz, ale wpadają w ucho. Co nie znaczy, że nie znam klasyków. Mieszam style, zależy od nastroju, ale nie wyobrażam sobie słuchać wiecznie metalu, czy rock'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre i mi wpadną czasem w ucho, ale jeśli jestem nimi katowana 24h na dobę, to dziękuję bardzo.

      Usuń
    2. Oczywiście zdaję sobie sprawę, w końcu co za dużo to niezdrowo. A co, jeśli poprosiłabyś o zmienienie piosenki?

      Usuń
    3. Niewiele mi to da, bo znajdzie się kolejna piosenka "na czasie", której nie lubię.

      Usuń
  17. A nie lepiej założyć słuchawki, w których słychać Twoje brzmienia i zupełnie zapomnieć o świecie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, bo nie umiem naraz czytać książek i słuchać muzyki.

      Usuń
    2. W sumie się nie dziwię, bo ja też. Kiedy planujesz się zemścić? :D

      Usuń
    3. Jakoś w tym tygodniu ;)

      Usuń
    4. Słuchasz zupełnie innej muzyki, więc satysfakcja gwarantowana :D

      Usuń
    5. Przekonamy się pod koniec tygodnia.

      Usuń
    6. Nijak, bo sąsiadki nie ma w domu :C

      Usuń
  18. Nie wytrzymałabym na Twoim miejscu. Jeszcze ta okropna piosenka -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innego wyjścia nie mam - musiałam i muszę wytrzymywać :-)

      Usuń
  19. Dobrze, że u mnie nie ma takich sąsiadów. Chociaż taki jeden mój sąsiad gra sobie na gitarze elektrycznej. Fajnie gra, ale jakoś na dłuższą metę troszkę to wkurza. ;) Czasami przez 20 minut gra jedno i to samo.
    Ale mimo wszystko mój sąsiad lepszy :D:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kiedyś miałam sąsiada, który non stop grał na pianinie, ale jakoś ostatnio tego nie zauważam, więc chyba mu przeszło.

      Usuń
    2. Albo może gra wtedy, kiedy akurat Ciebie nie ma w domu. :)

      Usuń
    3. Przez ostatnie kilka miesięcy nie odczułam i tego, bo nie miałam zbyt wiele zajęć na uczelni i częściej byłam w domu.

      Usuń
  20. Takie ciągłe słuchanie muzyki, której się nie lubi może doprowadzić do szału. Ale niestety co jest do zrobienia po za olaniem sprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone, ze po 243686525689 odsłuchaniu tej samej piosenki, po prostu stanie się dla mnie obojętna.

      Usuń
  21. A ja lubię te kawałki, a ta Gusttavo Lima jest fajna hehe :D
    Też rano i popołudniu włączam sobie głośno 4funtv i słucham co leci :)) heh tak więc taka sąsiadka by mi w ogóle nie przeszkadzała ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się akurat nie podoba, ale o gustach się nie dyskutuje :D Mogę Ci oddać sąsiadkę ;))

      Usuń
    2. Lubię kawałki, które wpadają w ucho, a jak sama zauważyłaś ten wpada:P
      Z resztą jestem bardzo otwarta na różne gatunki i nie mam ani ulubionego gatunku, ani ulubionego wykonawcy, słucham tego co leci w radiu, telewizji. :)

      Usuń
    3. Mi oprócz wpadania w ucho piosenka musi się spodobać :D Niektóre takie męczące, są okropne.

      Ja też nie ograniczam się do słuchania jednego jedynego gatunku muzycznego, ale akurat taka muzyka nie podoba mi się.

      Usuń
    4. No życie :) Nie każdemu się to samo podoba - i całe szczęście hehe:D

      Usuń
    5. Gdyby wszyscy lubili dokładnie to samo, to nie byłoby ciekawie.

      Usuń
  22. Takie są uroki mieszkania w bloku. Dobrze, że słyszysz muzykę! Ja co noc słyszę z dołu jęki kolejnej panienki sąsiada -.-' To dopiero irytujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Tobie jeszcze bardziej współczuję :C

      Usuń
  23. By założyć konto na blogspocie trzeba mieć e-mail na gmail?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wręcz nie można mieć maila na gmailu, żeby założyć blogspota :) Możesz, ale nie musisz mieć konto google (czy coś takiego?), ale tam właśnie nie tolerują gmaila.

      Usuń
  24. Hihi, więc dalej, pokaż pani prawdziwą muzykę. ;) Też nie przepadam za piosenkami, których jedyną zaletą jest to, że chwytliwa melodyjka długo siedzi w głowie, poprzetykana jednak średnio mądrym tekstem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Poważnie? OMG! dobrze że nie miałam na OWFie tego problemu.. na queena dotarłam dosyć późno i depozyt nie doi że był bez problemu to jeszcze był za darmo.
    a wy, co zrobiłyście z betami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie :| To czego nie mogłyśmy wnieść (jedzenie, picie itp.) zostawiłyśmy w reklamówce w krzakach koło drzewa, ale musiałyśmy się nosić z torebkami. Porażka organizacyjna według mnie. A wcale tak późno nie przyszłyśmy, bo gdzieś w połowie koncertu De La Soul, który grał drugi. Na czterech wykonawców tamtego dnia.

      Usuń
  26. Dokładnie :) Wgl w radio leci nowa piosenka Iry, ale jakoś mi nie przypadła do gustu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. Jak dla mnie "Szczęśliwa" może być kontynuacją "Nie daj mi odejść". Żadnej z nich nie lubię, a "Szczęśliwa" jest taka słodka do porzygu :|

      Usuń
  27. może się nie będzie skarżyć, tylko doceni dobrą muzyke :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze by było. Zresztą, ja się na nią oficjalnie nie skarżę, mimo tych wybryków, więc głupio by było, gdyby to ona zaczęła ;)

      Usuń
  28. Na szczęście nie mieszkam w bloku... Na szczęście, bo wolę mieć wokół siebie tak cicho, jak tylko się da. Przeszkadza mi nawet jak ktoś w pokoju obok da zbyt głośno telewizor, a co dopiero jak ludziom mieszkającym parę domów dalej zachce się puszczania "wakacyjnej muzyczki" tak głośno, że bez problemu mogę zrozumieć słowa. Od tego discopolo wolę nawet góralską, którą mój tata włącza zawsze jak gdzieś jedziemy.

    Rozpoczęłaś już muzyczne kształcenie sąsiadki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę Ci zazdroszczę, ale nie do końca. Czasem też potrzebuję chwili totalnej ciszy, a niestety w mieście się po prostu nie da.

      Usuń