czwartek, 9 sierpnia 2012

Night of falling stars

Za kilka dni. Za kilkadziesiąt godzin...

Ponoć noc z dwunastego na trzynastego sierpnia ma być jedną z najpiękniejszych nocy w tym roku. Właśnie wtedy niebo nad Polską zaprezentuje malowniczy spektakl spadających gwiazd. Pod tym nietuzinkowym pojęciem kryją się zwykłe (a może jednak niezwykłe?) resztki roju perseidów, spalające się w atmosferze Ziemi.

Brzmi naukowo, ale tak nie wygląda. Chyba. To znaczy: nie jestem pewna. Nigdy nie miałam okazji zaobserwować tego zjawiska. Bo nie miałam z kim. Miło by jednak było, gdybym kiedyś znalazła kogoś, kto chciałby ze mną spędzić taką noc.

70 komentarzy:

  1. Nigdy nie widziałam spadającej gwiazdy, a co dopiero tych w liczbie mnogiej, więc pewnie się skuszę. Choć raz poświęcę niebu trochę więcej uwagi... Sama czy nie, widok i tak powinien być wart uwagi :).

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie najlepsze było to, że to nie ja dowiedziałam się o tym "deszczu spadających gwiazd", tylko mój chłopak i to on, z własnej inicjatywy zaproponował, że tego dnia pójdziemy w jakieś odpowiednie miejsce i obejrzymy to zjawisko razem :3

    OdpowiedzUsuń
  3. ja biorę aparat i idę samotnie na jakieś łąki, pola etc. Ze słuchawkami na uszach, herbatą w termosie. Ostatnio lubię samotność w takim wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie, gdzie wtedy będę, wiec raczej nic z tego nie wyjdzie. A zresztą mój aparat. No cóż. Nawet nie potrafi złapać odpowiednich kolorów zachodu słońca.

      Usuń
  4. A ja właśnie mam ochotę obejrzeć sama... i nawet wypowiedzieć życzenie, żeby wreszcie kogoś spotkać. Tak, niepoprawni romantycy są jeszcze wśród żywych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórych rzeczy nie lubię robić sama, ah

      Usuń
    2. Czasem niestety nie ma wyboru...

      Usuń
    3. Jest wybór. Można nie robić tych rzeczy w ogóle :)

      Usuń
    4. Ale wtedy można sporo stracić :D

      Usuń
    5. Ale raczej wtedy nie wiemy, co tracimy, bo tego nie zrobiliśmy #filozofka :D

      Usuń
    6. Wow... moje inklinacje filozoficzne ograniczają się do: wiem, że nic nie wiem :P

      Usuń
  5. Ejże, wszyscy będziemy to obserwować, nie będziesz sama!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już to gdzieś kiedyś słyszałam, tylko w trochę innym wydaniu ;]]

      Usuń
    2. Możesz być pewna, że ja będę obserwować, więc w sumie już masz towarzysza.
      A co miałaś na myśli?

      Usuń
    3. Nieważne, ale to nie chodziło o Ciebie ;)

      Usuń
  6. Miałam ochotę iść pod namioty w tą noc ale wtedy będę akurat na weselu.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W nocy z niedzieli na poniedziałek?

      Usuń
  7. dobrze wiedzieć, poobserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślnego obserwowania!

      Usuń
    2. dziękuję :) ale to nie to samo co całkowicie przypadkiem zobaczyć spadającą gwiazdę. wtedy pomyślane życzenia się spełniają :)

      Usuń
    3. Nigdy, czy przypadkiem, czy to nie przypadkiem, nie widziałam spadającej gwiazdy, więc nie wiem, jak to jest z tym spełnianiem życzeń ;)

      Usuń
  8. W samotności też można obserwować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że można, ale ja tak nie lubię.

      Usuń
    2. Oj, mało kto tak lubi :D

      Usuń
    3. No to nie jestem sama.

      Usuń
  9. na razie pamiętam o tych spadających gwiazdach, ale znając mnie akurat w tę noc zapomnę. no jestem o tym przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przykro, że to powiem, ale rok temu też miało być takie zjawisko, siedziałam pół nocy, a tu nic. Choć może w tym będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może było dość duże zachmurzenie i w niektórych miejscach Polski nie było tego po prostu widać. Tak samo było kiedyś z jakimś zaćmieniem księżyca.

      Usuń
  11. Ostatnio wolę chyba patrzeć prosto w ziemię niż w niebo, ale deszcz meteorytów potrafi przyciągnąć uwagę. Też nie mam z kim go oglądać, ale z drugiej strony - samotność sprzyja refleksjom, może więc warto pogapić się w niebo chociażby samemu. Jeśli się odrzuci poczucie wyobcowania, to samotność może się stać całkiem przyjemna (mówi Ci to "wróżka parkowa", samotnie przesiadująca na ławkach w parku; no, może w towarzystwie książek, ale co tam). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień też patrzę raczej w ziemię. Z wyjątkiem zachodów słońca :) W wakacje nie mam większych zajęć, więc mam dużo czasu na myślenie. Za dużo, wiec kolejne parę godzin nie za bardzo mi odpowiada.
      Wiem, że samotność może być przyjemna, ale jak dla mnie: co za dużo to niezdrowo...

      Usuń
  12. Też nigdy nie obserwowałam tego zjawiska. W ogóle ani razu nie widziałam spadającej gwiazdy. Myślę, że spędzenie takiej nocy samotnie wcale nie jest najgorsze. Damy radę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam ze znajomymi nad morzem, to wydawało się nam, ze widzieliśmy spadającą gwiazdę. Tzn pozostałym się wydawało, bo ja akurat nic nie widziałam. I do tej pory nie wiadomo, jak to było. A tak poza tym, to też nigdy nie widziałam :)

      Usuń
    2. A ja widziałam 12 sierpnia o 3 nad ranem. :D Akurat skończyłam oglądać serial i pomyślałam, że otworzę okno. Akurat jak spojrzałam na niebo zauważyłam jedną, potem drugą i trzecią. Na czwartą już nie czekałam, bo było mi zimno. :D

      Usuń
    3. Zazdroszczę, ale o tej porze, to ja się najczęściej przekręcam na drugi bok :D

      Usuń
    4. Ja przeważnie też o tej godzinie już śpię, ale wtedy coś mi się nie chciało. :D

      Usuń
    5. No w sumie, zdarza się. Ale o tej porze na pewno nie mogłabym oglądać seriali/filmów, bo bym przysypiała :)

      Usuń
    6. Mnie tak wyciągnął wątek, że nie mogłam przerwać i włączałam sobie kolejne odcinki. :D

      Usuń
    7. Ahahaah, no to okej :D

      Usuń
  13. Podzielam twe myśli. Tez bym tak chciała jak napisałaś w ost zdaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kolejna ciekawa notka :D ogólnie świetny blog :) chcialabym miec kogos z kim wybralabym sie na taka noc spadajacych gwiazd, eh :( wpadnij do mnie, obserwuj, jeśli blog Ci się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć, jeśli piszesz to szczerze.
      Zawsze zaglądam na blogi osób, które zostawią u mnie komentarz, a blogi, które uznam za warte uwagi obserwuję, więc nie musisz mnie sama do tego zachęcać ;]

      Usuń
  15. mnie się zdarzyło, jak miałam jakieś 15 lat. widok, faktycznie - niezapomniany. ale najlepiej się go podziwia we dwoje... samemu to już nie to samo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zawsze zapominam o takich zjawiskach. Albo znudzi mi się czekanie i idę spać. No a w tym roku zapowiada się na to, że będą chmury przez które nic nie zobaczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam, ale gorzej z wykonaniem ;)

      Usuń
  17. Na wsi jest szansa coś zobaczyć, w mieście zbyt wiele spalić i rzadko widać piękne nocne niebo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat mieszkam w dzielnicy, która jest na uboczu miasta i możliwe, że u mnie byłoby więcej widać niż w samym centrum.

      Usuń
  18. O jaaaa, dobrze, że to przeczytałam! Chętnie pooglądam sobie niebo tej nocy. Mam nadzieję, że nie będzie zachmurzone...

    OdpowiedzUsuń
  19. Rok temu spędzałam tę noc z kumplem.
    Teraz spędzę ją sama na własne życzenie, choć mogłam z moim Kochanym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to był Twój wybór, to nie powinno być źle.

      Usuń
  20. to dzisiaj! :d chyba czas napić się mocnej kawy :d

    OdpowiedzUsuń
  21. Nuda. Szczerze mówiąc, nie kręcą mnie spadające gwiazdy ani nic. Nie czuję potrzeby ich oglądania, nie wierzę w spełniające się życzenia...

    OdpowiedzUsuń
  22. O, ja też chciałabym coś takiego zobaczyć, ale oczywiście musiałam to przegapić, bo chyba dopiero o trzeciej w nocy o tym usłyszałam w radiu, kiedy nie mogłam spać i je sobie włączyłam. I stwierdziłam, że nie chce mi się już wychodzić z domu (a raczej z łóżka), boję się, zimno mi i nie chcę wszystkich obudzić. A właściwie, to mogłam iść, bo i tak nie spałam już do rana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda nie jest najlepsza w dzień, nie wspominając o zimnych nocach. To też mnie zniechęcało :|

      Usuń
  23. Korzystam z wakacji nic nie robiąc:) heh :)

    OdpowiedzUsuń
  24. I co? Rzeczywiście tak było, bo nawet nie słyszałam o tym, więc nawet nie wypatrywałam.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, bo nie widziałam tego zjawiska.

      Usuń
  25. Właśnie nie lubię, ale jakoś nie mam wyboru ;/ Jednak na nadmiar wrażeń nie narzekam ;p Ale chodzę na Zumbę, więc jest moc:) Hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zumba ostatnio jest podobno modna. Fajne toto?

      Usuń