piątek, 24 sierpnia 2012

Punk nie może być romantyczny

– Zgadnij, co ostatnio ściągnęłam.
– Nie wiem...
– Wszystko co kocham. 
Wait... Jak to możliwe, że znalazłaś wszystko, co kochasz w jednym pliku?



Rozmowa autentyczna, sprzed trochę ponad trzech lat.

37 komentarzy:

  1. No właśnie, jak to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, jeśli nie bierzesz tych trzech słów zbyt dosłownie, bo nie o to tutaj chodzi :)

      Usuń
  2. Oj tam, no wiesz nie każdy zna tytuły filmów, które są aktualnie "na topie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, tylko że akurat tamtemu osobnikowi dużo mówiłam o tym filmie i raczej niemożliwe było, żeby zapomniał.

      Usuń
  3. Też na początku nie skojarzyłam, że chodzi o tytuł xD.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój rozmówca zorientował się, że czegoś nie zrozumiał dopiero wtedy, gdy przez jakiś czas stałam i nic nie mówiłam, eh.

      Usuń
  4. Oglądałam film. Podobał mi się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też bardzo się podobał :)

      Usuń
    2. na początku dosyć sceptycznie do tego podchodziłam, jak Rodzicielka nas do kina wzięła, ale jak się okazało - było super :D

      Usuń
    3. Uch, ja nie byłam w kinie, bo nie wiedziałam, czy i gdzie to u mnie grają, później nie miałam z kim, a później film zniknął z repertuaru ;o

      Usuń
    4. u mnie mama wytropiła, więc gdyby nie ona to pewnie do tej pory bym tego nie obejrzała :D młodzi aktorzy śliczni tam byli *.*

      Usuń
    5. Fajną masz mamę. Moja ogląda jedynie brazylijskie/meksykańskie/argentyńskie telenowele...

      Usuń
  5. W życiu bym nie zgadła, że o film chodzi, ale ja to w ogóle jestem z tych, co to nie wiedzą, co się dookoła nich dzieje. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż ten film jest z 2009 roku! Jak to możliwe, że nigdy o nim nie słyszałaś? :D

      Usuń
    2. Ze mną wszystko jest możliwe! xd Ja świata nie ogarniam, a już zwłaszcza jeśli chodzi o filmy. Chyba za mało ich jednak oglądam. ^^

      Usuń
    3. Hmm, ważniejsze jest jednak ogarnianie świata niż filmów i innych nowości... ;)

      Usuń
    4. No, teoretycznie tak. W praktyce to czasem inaczej wychodzi. xd

      Usuń
    5. Raz jest tak, a raz inaczej. Wszystko jest możliwe ;)

      Usuń
  6. Ten film mi jakoś nie przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie rozmowy. Filmu niestety nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie dosłowne łapanie za słówka ;)

      Usuń
  8. dopiero po jakiejś chwili zajarzyłam, że chodzi o film ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. ile razy oglądam ten film, tyle razy żałuję, że nie urodziłam się te trzydzieści lat wcześniej... mam wrażenie, że życie w tamtych czsach było jakies bardziej 'prawdziwe'. trudniejsze, ale bardziej sensowne, bez wydumanych problemów w stylu 'status związku na fb'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolisz, że się wtrącę :)
      Film rzeczywiście jest świetny - o czym jak o czym ale o PRLu Polacy potrafią robić dobre obrazy.
      O czym jednak chciałam powiedzieć - nie, nie chciałabyś urodzić się w tamtych czasach. Nie chciałabyś przeżywać stanu wojennego, nie chciałabyś, żeby czołgi stały na dziedzińcu Twojej szkoły. Nie chciałabyś policyjnej godziny. Ile jest drobnych rzeczy, bez których teraz nie wyobrażasz sobie życia, chociaż może sobie nawet nie zdajesz z tego sprawy? I nie mówię tu o jeansach czy telefonie komórkowym. W tamtych czasach nawet po papier toaletowy stało się w kolejce. Wszyscy, którzy wierzyli w odrodzenie Polski żyli na skraju ubóstwa, jedynie spoufalenie się z systemem dawało jakiekolwiek możliwości socjalnej promocji. Ale w sumie, warto jest zdradzić swój naród dla paru dodatkowych kartek na rzeczy codziennego użytku, albo mieszkania większego o jeden pokój?
      Tu się właśnie ujawnia słabość polskiego systemu nauczania. Zamiast poświęcić więcej czasu na naukę o dziejach XX wieku przerabiamy 4 razy starożytną Mezopotamię, Asyryjczyków i Babilonię. A i tak jakbym spytała kto to Aszurbanipal to nikt by nie potrafił odpowiedzieć. A potem, proszę, efekty - nastolatki żałują że nie żyły w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej...

      Moim zdaniem ten film ukazywał właśnie jak straszne było życie w tamtych czasach - miał nam uświadomić, jak bardzo byśmy tego nie chcieli. Zero perspektyw, zero możliwości. Monotonia. Dlaczego świetny, młody polski zespół nie miał prawa się wybić podczas gdy w tym samym czasie, wcale nie bardziej utalentowani muzycy zdobywali sławę i pieniądze tylko dlatego, że mieli szczęście urodzić się w demokratycznym państwie? Kto miał prawo o tym decydować?

      I nie, nie naskakuję tutaj na nikogo i nie potępiam niczyich poglądów. Po prostu zachęcam do nabycia elementarnej wiedzy, zanim zaczniemy się wypowiadać na tematy, które nie do końca rozumiemy :)
      W pewnym sensie wiem, co miałaś na myśli @Ośka - chodzi o tęsknotę za autentycznością dawnych czasow, ponieważ nasze nam spowszedniały. Też wielokrotnie żałuję, że nie urodziłam się w siedemdziesiątym którymś na południu Kalifornii. Do czego jednak zmierzam - powinnaś docenić to, że w dowolnej chwili możesz pójść do sklepu po szampon i odżywkę do włosów, że nikt nie przepuszcza przez sito informacji, które do Ciebie docierają, żebyś przypadkiem nie zauważyła, że na zachodzie mają lepiej.
      A jeśli 'status związku na fb' rzeczywiście klasyfikujesz jako problem, to musisz wieść bardzo szczęśliwe życie, więc tym bardziej masz co doceniać :)

      Usuń
    2. Ośka> Teraz ludzie mają takie ogromne problemy, którymi młodzież z czasów PRLu w ogóle by się nie przejmowała. Zmiana mentalności i postrzegania rzeczywistości...

      Dani_California> Pasjonatka historii, cześć :D

      Usuń
  10. Szczerze to jeden z moich ulubionych filmów, kocham takie klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też jeden z ulubieńszych, chociaż spodziewałam się, że będzie jeszcze ciut lepszy.

      Usuń
  11. Heh, dobre :) jeszcze nie oglądałam tego filmu ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jednym potrzeba całego Internetu, a innym wystarczy jeden plik

    OdpowiedzUsuń