poniedziałek, 4 lutego 2013

S.E.S.J.A.

Czyli po prostu - System Eliminacji Studentów Jest Aktywny. Tak, jak mówi panna Kaitlin Cooper, przez niektórych zwana Mini Cooper:


źródło: Tumblr

W życiu każdego studenta przychodzi czas, kiedy dochodzi się do wniosku, że skoro się ma tyle nauki, to najlepszym wyjściem będzie obejrzenie jakiegoś nowego serialu. Albo starszego. Albo nawet nie jednego, tylko dwóch. Ewentualnie siedmiu. Z drugiej strony -- nie musi być wcale taki najnowszy. Już od jakiegoś czasu chodziło za mną The O.C., aż stwierdziłam, że przygotowania do sesji to jeden z lepszych okresów w roku, kiedy można się tym zająć. Mamy początek lutego, a ja zdążyłam obejrzeć już prawie 2/3 wszystkich odcinków,  w międzyczasie nadrabiając odcinki How I Met Your Mother, 2 Broke Girls, Big Bang Theory i Wszystko przed nami. Nie wspominając o kilku(nastu) filmach, które zdążyłam już obejrzeć od początku stycznia. Być może niektóre (niektórzy?) z was powiedzą, że w The O.C. nie ma nic ciekawego, że to kolejny ckliwy serial dla młodzieży, gdzie wszyscy są cholernie bogaci, mają, co chcą, robią, co chcą. Nie przeszkadza mi to. Choć jest to mój ulubiony serial, obok Numb3rs i Lost. A jeszcze w temacie The O.C., to co do mojego przeulubionego, przeukochanego Setha Cohena -- I don't care that he's only fictional character, I still want to marry him. Bo jak można nie kochać takiego uroczego faceta?

źródło: Tumblr

Drugim niezwykle ważnym zajęciem są przeróżne gry na Facebooku. Nigdy nie byłam do nich przekonana. Do czasu, kiedy stwierdziłam, że skoro wszyscy wokół grają w SongPopa i nie widzę innych wiadomości, tylko "T.B. guessed What Makes You Beautiful on SongPop" czy "M.K. won against Emilia", to czas spróbować swoich sił. Może nie idzie mi jakoś rewelacyjnie, to jednak mi się to spodobało i niestety, codziennie jestem tam dostępna, codziennie walczę z niektórymi piosenkami, których za Chiny Ludowe nie mogę nigdy skojarzyć z tytułem czy też z wykonawcą. Ale totalnie mi to nie przeszkadza, bo przecież liczy się zabawa, nie?

Ale żeby nie było, znalazłam czas na naukę i właśnie jestem po ostatnim egzaminie, który był jednym z dwóch najgorszych w tejże zimowej sesji egzaminacyjnej. Tym samym -- jednym z dwóch, który pisałam podczas tej sesji. To znaczy -- miał być najgorszy, a był chyba najłatwiejszym egzaminem, jaki zdarzyło mi się pisać w ciągu ostatnich trzech i pół roku. Ta sesja zimowa wyjątkowo luźna, czego nie mogę powiedzieć o ostatnich dwóch tygodniach, które ją poprzedzały, bo wtedy zwaliły się na mnie wszystkie kolokwia, zaliczenia i ewentualnie zerówki, przez które udało mi się przejść bez większych szkód. Powiedziałabym "California, here we come" w nawiązaniu do wiadomego serialu, ale poprzestanę na "winter holidays, here we come" :D

56 komentarzy:

  1. Fajnie masz, że już po wszystkim jesteś... Mi zostało jeszcze jedno zaliczenie w piątek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do piątku bliżej niż dalej.

      Usuń
    2. Wiem. Potem wreszcie ferie.

      Usuń
    3. I trochę odpoczynku od nauki.

      Usuń
    4. A potem znowu to samo...

      Usuń
    5. Ale ja mam w każdym semestrze całkiem inne przedmioty, więc jakaś odmiana zawsze jest.

      Usuń
  2. najważniejsze, że wszystko już za Tobą ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jeszcze tylko czekanie na wyniki.

      Usuń
  3. Ja w tym roku przeżywam piekło... wszyscy kończą, a Anonimowa babrać się będzie do polowy lutego. Czytając takie notki, mam ochotę strzelić focha z przytupem, o! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj, czekaj. Wyników dwóch egzaminów jeszcze nie mam i nie wiem, kiedy będą, więc jeszcze nie wszystko stracone :P

      Usuń
    2. Jakim cudem nie wiesz? :P

      Usuń
    3. No normalnie. było tylko powiedziane, że jak prace zostaną sprawdzone, to doktor wyśle komuś maila z wynikami albo doda wyniki na swój profil uczelniany.

      Usuń
    4. Dupek żołędny... tak ludzi w niepewności trzymać ;/ Myśl pozytywnie!

      Usuń
    5. Jeśli to nie egzaminy ustne, to nie jest to u mnie nowością, także jakoś nie przejmuję się tym za bardzo. Co będzie, to będzie ;)

      Usuń
    6. Żebym ja miała taki luz :D Na szczęście każdy wynik poznaję od razu, bo mnie pytają (duże problemy z pisaniem).

      Usuń
    7. Czy ja wiem, czy taki luz jest z tymi egzaminami pisemnymi? Na ustnym jest szansa, że Cię ktoś naprowadzi na odpowiedź, coś podpowie, coś dopowie, uzna, a na pisemnych musisz polegać tylko na sobie.
      Ale już mam wynik jednego z tych dwóch egzaminów. 4,5 :D

      Usuń
    8. Nie naprowadzają zbytnio - przynajmniej mnie, wiedząc, że tylko w takiej formie zdaję :P Na pisemnych chyba łatwiej zebrać i sformułować myśli. Zresztą sama nie wiem, nawet w podstawówce dyktowałam komuś odpowiedzi na pracach pisemnych.
      Gratuluję!

      Usuń
    9. No to widocznie ja trafiam na takich profesorów...
      Dzięki! :)

      Usuń
    10. Widać, czasami profesor też człowiek :F

      Usuń
    11. Dobrze czasem trafić na takich.

      Usuń
  4. Zazdroszczę, że już po wszystkim. Osobiście jeszcze czeka mnie piątkowy egzamin, ale tak bardzo nie chce mi się zabrać za naukę, że biorę się za fejsbukowe gry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś dopiero środa, więc masz jeszcze czas na naukę na piątek! ;)

      Usuń
  5. to teraz do woli możesz odpoczywać i oglądać seriale ;D

    http://urodzona-z-zyczenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym tego nie robiła przez ostatnie tygodnie, nie? :P

      Usuń
  6. seriale się świetnie ogląda, jak nie ma limitu! ;D
    co studiujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat niektóre mam na płytkach DVD, więc nie mam tego problemu.
      Studiuję ekonomię.

      Usuń
  7. Skąd ja to znam. Sesja- czyli wszystko jest ciekawsze niż nauka.Też od niedawna gram w SongPoP, na fali tego, że pół roku gra to i ja też. Chociaż w tym roku to w sumie w sesji miałam jeden jedyny egzamin i 4 tygodnie wolnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi ludzie z roku mają ciekawsze zajęcia niż SongPop, ale I don't care. Ale mam nadzieję, że ten jeden egzamin nie był taki najtrudniejszy, jak to wypadło u mnie?

      Usuń
  8. oj tak, seriale<3 The O.C. też planuję obejrzeć^^
    i czy tylko ja za każdym razem oglądając HIMYM zastanawiam się, kiedy on ją wreszcie pozna?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The O.C. jest najlepsiejsze! :DD
      Mnie to już trochę zaczyna drażnić, że ciągną serial tak na siłę przez tyle sezonów. I okropne są te wstawki, jak np. w którymś z ostatnich odcinków, że "gdyby Barney i Robin na swoje wesele nie zaprosili zespołu, tylko DJa, to nigdy nie poznałbym waszej matki"... ;/

      Usuń
    2. przyjaciółka też mi zachwala :D
      mnie też... poznałby ją wreszcie i byłby spokój, a nie co któryś odcinek zupełnie niezwiązany z tematem przypomina się scenarzystom od niechcenia ten żółty parasol.

      Usuń
    3. Ale nie przekonasz się, póki nie obejrzysz :P
      Kiedyś słyszałam, że ten 8. sezon ma być niby ostatni, ale w sumie: kto to wie. Tak, ten żółty parasol albo jakiś inny głupi szczególik.

      Usuń
    4. od wczoraj mam już wolne, więc... :D
      no, ja mam nadzieję, że to już ostatni :P bo trzeba by zacząć jakiś nowy, a jednak co za dużo to niezdrowo :P

      Usuń
    5. Wszystko pozaliczane, czy czekasz wyniki jak ja?
      Właśnie zobaczyłam na Filmwebie, że mam już dwa zaległe odcinki nowego sezonu Touch o_O Zapomniałam, że to się miało zacząć z powrotem jakoś na początku tego roku... No to na razie tyle by było z tych moich Friendsów :D

      Usuń
    6. pozaliczane:D tylko dwa wpisy muszę jeszcze wyżebrać.
      zawsze możesz jednocześnie :D

      Usuń
    7. To super! :D Ja muszę jutro po wpis jechać, ale tak mi się nie chce.
      Co za dużo, to niezdrowo! Nie wiesz o tym? :P

      Usuń
    8. ja jeszcze po dwa, więc w stu procentach rozumiem Twoją sytuację ;)
      oj tam... a podobno od przybytku głowa nie boli?:P

      Usuń
    9. Ostatni wpis to ja dostane już w nowym semestrze w trakcie jakichś zajęć, więc z tym już nie powinno być większego problemu.
      Taa...? W sumie zależy jeszcze od jakiego przybytku :D

      Usuń
  9. Nie znam żadnego z tych seriali. Szczerze, to nudzą mnie takie serialiki dla młodzieży, gdzie ludzie są piękni, młodzi i bogaci. No jakoś nie moja bajka. Na FB też jakoś nie gram... Jestem zacofana! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie zacofana, tylko po prostu masz lepsze zajęcia niż takie głupoty, nie? :P

      Usuń
    2. Nie, po prostu nie lubię telewizji:p.

      Usuń
    3. Telewizji też nie lubię i zazwyczaj nie oglądam :P Seriale wolę oglądać w internecie, bo sama mogę je sobie dozować: ile chcę obejrzeć odcinków naraz, bez czekania na kolejny odcinek (jeśli mowa o serialach, które już zakończyły emisje, nie te nowe, na które dalej trzeba czekać :P).

      Usuń
    4. Ani telewizji nie oglądam (tzn. nie jakoś nałogowo), a w necie nie mogę, bo mam ograniczenia transferowe... Tutaj skończyłaby się moja kariera z oglądaniem seriali :D.

      Usuń
    5. Aha... Ja na szczęście mam Internet bez limitu, więc mogę korzystać do woli. Przynajmniej na razie.

      Usuń
  10. Z okazji przygotowań do sesji obejrzałam pięć sezonów Breaking Bad i dwa sezony Homeland. Oba seriale serdecznie polecam, są niesamowicie wciągające :D Plus oczywiście oglądanie na bieżąco wszystkich innych możliwych seriali, które do tej pory rozpoczęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tych seriali nie znam. Słyszałam kiedyś coś o nich, ale nigdy nie zabrałam się do bliższego zapoznania z nimi. Zapytałabym się, czy są warte obejrzenia, ale na pewno odpowiesz, że gdyby nie były, to byś nie oglądała, prawda? :D

      Usuń
    2. Moim zdaniem są :) To kwestia gustu akurat, mnie na przykład Breaking Bad nie porwało na początku, ale mój chłopak się wkręcił, więc zaczęłam oglądać razem z nim i nie żałuję. Wciągnęłam się bardzo i czekam na kolejne odcinki.

      Usuń
    3. Wiem, jak to jest z gustami, ale jeśli ktoś mi coś poleci, to mam większą motywację, żeby przynajmniej spróbować coś oglądać.

      Usuń
  11. No i wszystko zdane w porządku? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowiem się za jakiś tydzień, ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle.

      Usuń
  12. A ja nie słyszałam o tej grze, u mnie wśród znajomych chyba nikt nie gra, bo żadnych zaproszeń nie miałam :)
    Za to gram na fb w chefville hehhe:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nikt zaproszeń do SongPopa nie wysyłał, ale sama się skusiłam. I jest to jedna, jedyna gra, w którą gram na FB :D

      Usuń
  13. Moi znajomi też grają w SongPopa, ale ja dzielnie się powstrzymuję. I w sumie od oglądania seriali i nawet czytania książek też. W przeciwnym wypadku mam wyrzuty sumienia, że się nie uczę... Co ta matura robi z ludźmi to ja nie wiem. :D
    Chociaż widzę, że na studiach spokojnie będę mogła nadrobić wszystkie moje serialowe i inne zaległości. Napawasz mnie optymizmem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matura to matura, chociaż przed moją maturę też pewnie oglądałam jakiś serial...
      Sesja to nic strasznego. Choć jeszcze zależy na jakim kierunku. :)

      Usuń
  14. Ja jeszcze nie na studiach, ale z czasem jest podobnie. Siedzę i siedzę, przeglądam wszystko co się napatoczy, w końcu, w środku nocy stwierdzam, że już się nie nauczę i idę spać :)
    A z gier facebookowych - farmville naprawdę wciąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to się dopiero uwidoczniło na studiach...
      Jakoś takie symulatory (?) na FB mnie nie kręcą.

      Usuń