czwartek, 23 stycznia 2014

We're just two hearts that one day will go there own way

Wbrew pozorom każdy przez cały czas na coś czeka. Chociaż na pierwszy rzut oka może nawet nie zdawać sobie z tego sprawy. Czeka na rzeczy wielkie, ale też na te najzwyklejsze, najbardziej prozaiczne, których na co dzień nie zauważa. Na dzień powszedni, jednak wolny od zajęć za uczelni. Na weekend. Na wiadomość od koleżanki. Na spóźnione życzenia urodzinowe od osoby, która nie powinna o tym zapomnieć. Na spotkanie z kolegą, z którym nie widziałaś się ponad 3 lata. Na drzewa kwitnące na biało i różowo. na soczyście zieloną trawę. Na cieplejsze promienie słońca. Na kolejny lot samolotem i spędzenie tego czasu z nosem na szybie. Na następną podróż do Londynu i normalne zwiedzanie miasta podczas angielskiej pogody. Na podróż do kolejnego, jeszcze nieodwiedzonego, miasta w naszym kraju. Aż będzie można zrzucić botki/kozaki i założyć trampki. Na lato. Na świeże truskawki. Na wycieczkę z O. gdzieś, gdziekolwiek – do Warszawy, Łodzi, nad morze, na koncert, do zoo, po prostu żeby się przejechać i wyrwać stąd na parę godzin. Na jeszcze nieogłoszony koncert w Polsce na ten rok, na który są ogromne szanse (Linkin Park) albo prawie zerowe (Shinedown, Halestorm, Green Day). Na koniec studiów. Na czwartkowe popołudnie. Aż w końcu praca magisterska sama się napisze. Na zakończenie sesji. Na pozytywne wyniki wszystkich egzaminów. Na łatwe pytania na kolokwium z trudnego przedmiotu. Na przyjemne przedmioty w przyszłym, ostatnim już semestrze na studiach. Na spotkania po latach. 


Ktoś, kto nie ma na co czekać albo mówi, że nie czeka na nic, jest wrakiem człowieka. Jest skończony. Stracony. Życie bez czekania na cokolwiek nie ma sensu, jest wypełnione po brzegi rozpaczą. Piotr Rogucki śpiewa, że czekanie sprawia, że gorzknieje cała słodycz w nas. W "Krucjacie Bourne'a" padło zdanie: czekanie jest rzeczą najcięższą, najbardziej wyczerpującą. Mówią, że czekanie męczy, zabija. Jest okropne. Czekanie to dziwny okres, powoduje ogromne i nieusuwalne zniszczenia, nawet jeżeli umie się czekać [Grażyna Jagielska]. W przypadku niektórych wydarzeń można się dodatkowo zadręczać odliczaniem miesięcy, dni, godzin i lamentować, że "nigdy się tego nie doczekam". Ale gdy z 6 miesięcy nagle robią się 3 godziny, a z tygodnia – 10 minut, wtedy zdajesz sobie sprawę, czy warto było tyle czekać i tęsknić. 

Na niektóre rzeczy można czekać latami, wciąż mieć na coś nadzieję, liczyć na coś, ale w "Dżumie" Alberta Camus można przeczytać – ale w miarę czekania przestaje się już czekać. W niektórych przypadkach, choć bolesna, to jednak najprawdziwsza prawda. Często mówię I can wait forever, ale to nieprawda. O niektórych rzeczach się marzy, ale tak naprawdę wcale nie czeka się na ich spełnienie. Nawet się nie chce, aby się wydarzyły. Na niektóre się czeka, ale raczej z przymusu – żeby szybko przyszły i równie szybko sobie poszły.

47 komentarzy:

  1. całe życie przeczekujemy... no ale najważniejsze to mieć cel, dobry powód do czekania :) lato.. podróż.. spotkanie z Nim.. gorzej, jak czekamy na coś, co się nie może spełnić, albo mogłoby, gdybyśmy temu pomogli, a my zamiast pomagać tylko czekamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest w tym przeczekiwaniu życia - można poczekać jakiś czas, ale na dłuższą metę to jest bez sensu. Wiadomo, że jak w jakiś sposób możemy czemuś pomóc, to powinniśmy to zrobić, ale z drugiej strony - nie każdy może się na to odważyć albo po prostu jednak może tego nie chcieć.

      Usuń
    2. no tak.. jeśli nie jesteśmy zdecydowaniu i zmotywowani, to nie pomożemy własnemu szczęściu :C czekanie jest czasem tylko alternatywą dla działania.

      dzięki za mapkę Polski :D z miast Polski jestem strasznie słaba, ze 2 razy miałam zero punktów.. haha.

      Usuń
    3. Albo, trochę w innym kontekście, odwlekaniem decyzji, którą i tak kiedyś trzeba podjąć.
      Miasta Polski nie są łatwe, bo są ich setki, ale i ja nie jestem w tym mistrzem. Niby znam większość z nazwy, ale żebym chociaż wiedziała, w jakim województwie leżą...

      Usuń
  2. Ja mam wrażenie, że wiecznie na coś czekam, i te czekanie nie ma granic. Jestem do tego przyzwyczajona, ale czasem jak się dowiaduje, że bardzo długo na coś czekałam a i tak się tego nie doczekam to mam dość...ale na szczęście to tylko czasami. I ciesze się, że połowa moich marzeń się nie spełni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy możesz w jakiś sposób przyspieszyć to czekanie? Jeśli tak, to może warto to zrobić, bo z czasem dane marzenie/czekanie może się przedawnić i faktycznie nic z tego nie zostanie.

      Usuń
    2. Niestety nie... I tak to już bywa. Cóż :)

      Usuń
    3. No to mówi się trudno i żyje się dalej. I dalej się czeka ;)

      Usuń
  3. W wielu przypadkach samo czekanie nie wystarcza...
    Najgorsze jest życie, kiedy czekamy na koniec pracy, potem na weekend, na święta, na urlop... I tak w kółko. Ważne, żeby naprawdę mieć na co czekać. :)
    Ach, chciałabym na Linkin Park.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że nie wystarcza, ale jest potrzebnym elementem.
      Nie lubię aż takiej rutyny... Muszę mieć też coś specjalniejszego na tapecie :D
      Ja też chcę. Znowu. Ale obawiam się, że to będzie czerwiec, czyli sesja i obrona... Więc nie wiem.

      Usuń
    2. Dobrze jest mieć jakiś cel, bo inaczej można przeczekać całe życie...
      Początek czerwca to bardzo głupia pora na koncerty. Czy im nic nie mówią słowa "sesja letnia"? :P

      Usuń
    3. Nieeeeeeee, początek czerwca to najlepszy termin, jaki w czerwcu mogli wybrać, bo jeszcze wtedy nie mam sesji, więc jest 95% szans, że pojadę i ich zobaczę! ♥ :D

      Usuń
  4. całe jest ciągłym czekaniem, nie zmienimy tego, ale możemy przyspieszyć, poprzez dążenie do celu : ) chociaż z drugiej strony, to czekanie bardzo często działa na nerwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że jak się da, to najczęściej przyspieszamy to czekanie, jeśli nam na czymś bardzo zależy. Trzeba jakoś zwalczać niecierpliwość :)

      Usuń
    2. Dokładnie tak :)

      Przesądy mnie drażnią. Miałam koleżankę, co okropnie w nie wierzyła, wyjść się z nią nie dało, nawet w szkole potrafiła zrobić aferę, jak siedziała na ziemi i ktoś jej nad nogami przeszedł, darła się, póki ten ktoś nie cofnął się, bo ona "nie zostać do końca życia taka mała"... ciekawe jak dziś sobie z tym radzi :D
      Ta opłata mnie zrujnowała, a jechałam pociągiem 15 minut. Pożałowałam tej wycieczki.

      Usuń
  5. No właśnie. To jak w końcu jest z tym czekaniem. Jest dobre czy złe. Z jednej strony czekanie sprawia że bardziej doceniamy to, na co czekamy. Z drugiej strony, tak w Twoich cytatach czekanie męczy, wyczerpuje, zasmuca i czasem odbiera nadzieję.
    Najczęściej odczuwam to czekanie przed dużymi imprezami jak studniówka czy wesele. Szykowałam się w końcu miesiąc psychicznie, fizycznie dwa dnia a to za 5 minut...A co potem?
    Dziś czekam na telefon od Ciacha. Od rana :/ Przyjedzie czy nie przyjedzie? Sprzątać czy nie? Brać się do nauki czy nie? Ale to mój cotygodniowy, piątkowy dylemat. Trochę się do niego przyzwyczaiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie jest całkowicie białe ani czarne, choć takie może się wydawać na pierwszy rzut oka - na wszystko można spojrzeć z dwóch stron. Każdy może to odbierać na swój własny sposób. Sama nie umiem stwierdzić, czy lubię na coś czekać czy nie. Oczywiście, najczęściej to zależy od tego, na co czekam, więc wiadomo, że chcę się doczekać miłych rzeczy, a jeśli tylko mogę, to odwlekam te straszniejsze :)
      Teoretycznie do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale ja nie lubię, jak ludzie coś obiecują i zapominają. Czy to chodzi o zwykły telefon, czy o cokolwiek innego.

      Usuń
    2. No ja nawet na te bale i studniówki lubię czekać :) Czekanie i przygotowywanie zawsze jest w nich mimo wszystko najlepsze :)
      Ciacho nie obiecał że zadzwoni, ale na ogół dzwoni codziennie, czasem co chwila. Ale jest ta cholerna sesja, podczas której on całkowicie o mnie zapomina a to niesamowicie boli...

      Usuń
    3. Ja nie lubię takich imprez, więc nie lubię też takiego szykowania się, więc nie czekam na nie :P
      Oj, to nie masz (i masz) na co czekać. Niby masz, bo dzwoni co chwila, ale przecież może też mieć chwilę dla siebie podczas sesji...

      Usuń
    4. Co kto lubi :P
      Zadzwonił - po moim przypominającym smsie - ale i tak się dziś nie spotkaliśmy. Twardo się (niby) uczymy ;) Miałam nadzieję na fajny weekend i chciałam mu zrobić taki fajny urodzinowy ten weekend a tu się okazało, że będziemy się widzieć tylko w sobotę i w poniedziałek (wtedy ma urodziny) już go widzieć nie będę bo jedzie na uczelnie... A chciałam mu zrobić niespodziankę :/ A tak to już dla mnie to straciło sens :/

      Usuń
    5. Możesz mu zrobić niespodziankę urodzinową i po sesji. :) Wiem, że niektórzy ludzie na tyle stresują się sesją, że nie chcą się z nikim spotykać w jej czasie, mimo że nie potrzebują aż tyle czasu na naukę.

      Usuń
    6. Później są walentynki, to może zdąży sobie na tą niespodziankę zasłużyć :D

      Usuń
    7. No, oby, bo zaczynam w to wątpić :D A Ty już masz jakieś plany na walentynki? :)

      Usuń
    8. Jeszcze ma trochę czasu, może akurat mu się uda? :D
      Nie, nie mam planów i nie obchodzę takich "świąt".

      Usuń
    9. Nie rozumiem czemu wszyscy są obrażeni na święto zakochanych, ale już święto książki albo święto przytulania celebrują ;)

      Usuń
    10. Takie święta też mnie nie interesują. Fajnie wiedzieć, kiedy takie nietypowe święta wypadają, ale jakoś nie potrzebuję ich wybitnie świętować. Książki czytam na co dzień, przytulać się lubię i nie stosuję tego tylko w Dzień Przytulania. A walentynki są za bardzo przereklamowane ;)

      Usuń
  6. Jak dla mnie czekanie nadaje sens życiu. Mamy jakiś cel do którego dążymy. Mamy na co czekać, mamy plany, sama nie lubię bezczynnie siedzieć, marnować czas, chociaż czasami tego potrzebuję, albo mam w nadmiarze. Czekanie można rozpatrywać w dwojaki sposób. Jakby nie patrzeć, może być dobre lub złe. Samo w sobie oczekiwanie może być przyjemnością, jeśli chodzi o coś pozytywnego, a gdy już nadchodzi ta chwila, ten moment, lub gdy przemija nagle jest nam przykro. Im więcej powodów do czekania tym lepiej. Tak mi się wydaje. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... Też nie umiem jednoznacznie stwierdzić, że czekanie jest dobre albo złe. Białe albo czarne. Zależy, w jaki sposób się to rozpatruje i do jakiej sytuacji się to odnosi.

      Usuń
  7. Oczekiwanie, tęsknota za czymś, co się kiedyś wydarzy ( trochę paradoksalnie, no ale. ), trzyma mnie przy życui. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i paradoksalne, ale całkowicie rozumiem :)

      Usuń
  8. Ja też czekam na tak wiele rzeczy, dni, wszystko co przede mną. Lubię czekać, odliczać czas do danego wydarzenia, sprawia mi to radość, szczególnie gdy zbliża się jakaś ważna dla nas data :) Na niektóre rzeczy, mimo iż oczekiwanie jest trochę męczące i chcielibyśmy to mieć już, natychmiast - warto czekać :) Im dłużej czekamy tym większa radość, przynajmniej w moim przypadku tak właśnie jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie otrzymanie jakichś wielkich rzeczy bez czekania jest zbyt łatwe. Niby przyjemne, bo nie trzeba na to czekać, ale wtedy nie potrafimy tego docenić, bo dostajemy to od razu, gdy tylko o tym pomyślimy.

      Usuń
  9. Czekam na trzypiętrową klatkę na szczury i 4 nowe kluchy. Dawno tak bardzo na nic nie czekałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy pojawią się nowe szczurki? Bo podejrzewam, że to je miałaś na myśli, pisząc "kluchy" xD

      Usuń
  10. Mieszkam w Holandii od 3 lat, biegle posługuje sie już językiem Holenderskim :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło ; ) Ale języki są do opanowania, jak tylko człowiek chce ; )

      Usuń
  11. Ja... czekam na wolne, czekam na koncert happysadu, na wiosnę, na wydanie nowej płyty, na to, żeby coś dobrego się wydarzyło.... A o wiośnie to jest chyba największe marzenie. Nienawidzę zimy. Tą piosenkę Roguckiego ubóstwiam, w ogóle jego głos jest wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic prostszego! Daję układ prawokolumnowy. W miejsce nagłówka wklejam przezroczysty obrazek 100x100, żeby nie pokazywał się opis i tytuł bloga. Jak dasz przezroczysty, to jak widzisz - nic nie widać. Następnie wchodzę w "układ", i do prawej kolumny nad gadżetami dodaję gadżet HTML, wcześniej ustalam sobie rozmiar obrazka, linkuję go. No i wchodzę w ten gadżet HTML,wklejam link do tego obrazka < IMG src="link do obazka"> i zapisuję i gotowe :D Jak coś, służę pomocą :)
      jak będziesz chciała, to napisz do mnie na tinuvele@gmail.com - służę pomocą ;-)

      Usuń
    2. W sumie to większość osób czeka na podobne rzeczy, takie zwykłe, niezbyt wymagające :D
      Oooooo, dziękuję ślicznie za wytłumaczenie! Aż sobie je zapiszę w Wordzie chyba, bo wcale nie jest takie proste jak dla mnie XD Na razie zostanę przy tym szablonie, bo dopiero co go zmieniałam, ale jak w przyszłości będę potrzebowała rady, to się odezwę :D

      Usuń
  12. A ja zawsze gnam pod scenę! Niska istota ze mnie, a lubię wszystko widzieć, i pcham się tam - jak debil xd

    OdpowiedzUsuń
  13. Ktoś, kto nie ma na co czekać albo mówi, że nie czeka na nic, jest wrakiem człowieka.

    bardzo podoba mi się to zdanie! jest po prostu świetne! *o*
    zgadzam się z nim. człowiek, który nie ma marzeń, nie dąży do jakiś celów jest zagubiony, nie wie co ma zrobić ze swoim życiu, stygnie w miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać :-)
      Teoretycznie może wtedy czekać na coś, na cokolwiek, ale takie niesprecyzowane myśli są po prostu zwykłymi ulotnymi myślami, które ciężko wprowadzić w życie, gdy "na nic się nie czeka".

      Usuń
    2. No mówi się trudno, bo plecak noszę i to bardzo czesto, jest mi nawet wygodniej niż z torbą na ramię XD
      Prosiłabym o odpowiedzi na moim blogu :))
      Pozdrawiam i ściskam mocno <3

      Usuń
    3. Nie bardzo, bo na komentarze zamieszczone na moim blogu odpowiadam tutaj, a nie u kogoś. Jeśli zależy Ci na odpowiedzi to ode mnie, to po prostu tu zajrzyj. Simple :)

      Usuń
  14. Ja czekam na coś bardzo ważnego, ale powoli tracę nadzieję. Jestem już skończona...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że nie. Jak się na coś długo czeka, to często tej nadziei w nas ubywa.

      Usuń