poniedziałek, 10 lutego 2014

Life is hard, but Flappy Bird is harder

Pamiętacie słynną swego czasu grę, dostępną początkowo na iOS, a w związku z jej niebywałym sukcesem, rozszerzoną również na system Android, którą była Angry Birds? "Jedna z najbardziej mainstreamowych gier, jakie wyszły do tej pory" oraz "jeden z hitów roku 2010" została w tamtym okresie pobrana ponad 5 miliardów razy przez użytkowników z całego świata. Pobawiłam się w nią jakiś kwadrans, gdy brat stał się dumnym posiadaczem iPhone'a i totalnie nie rozumiałam (dalej nie rozumiem) tego zachwytu. Aktualnie nie pamiętam, na czym ona polegała, ale jeśli ktoś nie zna, a chce się z nią zapoznać, to niech po prostu poszuka sobie w jednej z wyszukiwarek internetowych, bo nie na tym chciałam się skupić.

"Zagrasz raz i albo rzucisz smartfonem o ścianę, albo... zaczniesz czerpać masochistyczną przyjemność z rozgrywki..." – tak zaczyna się jeden z artykułów poświęcony nowej grze, być może następcy słynnych Angry Birds. Kilka dni temu zauważyłam nadmierną ekscytacją aplikacją, trochę podobną do wspomnianej oraz do Super Mario Bros, jaką jest Flappy Bird. Zasady są niezmiernie proste – za pomocą uderzania w ekran steruje się bohaterem (ptaszkiem łudząco podobnym do Angry Birds), który musi przelecieć pomiędzy wystającymi z góry i dołu przeszkodami, jakimi są zielone rury. Dotknięcie ekranu powoduje, że ptaszek wzbija się wyżej; żeby opadł wystarczy chwilę poczekać i nic nie robić. Gra jest uznana za zakończoną, gdy ptaszek wpadnie na przeszkodę lub spadnie na ziemię. Nie ma kolejnych żyć ani żadnych bonusów. Łatwe, proste i przyjemne, chciałoby się rzec. Jednak na Google Play i App Store, gdzie Flappy Bird był niedawno u szczytu najczęściej pobieranych gier, przewijały się komentarze wręcz odwrotnie – "gra napisana przez szatana", "rujnuje mi życie", "nietrudno o uśmiercenie telefonu", "tak bardzo wkurzająca, że aż fajna". Nietrudno się w tym zgodzić, kiedy wielkim wyczynem okazuje się zdobyciu chociaż kilka punktów, nie mówiąc już o kilkunastu.

Dwa dni temu pojawiła się jednak informacja, że gra w ciągu 24 godzin zniknie z platform cyfrowej dystrybucji, w związku z tym, że twórca był oskarżany o nieczyste zagrywki, m.in. używanie botów do podbijania rekordów czy też nadmierna inspiracja wspomnianą już grą Super Mario Bros. Nie można jednak powiedzieć, iż twórca Flappy Bird źle na niej wyszedł. Pomimo negatywnych następstw, wyliczono, że twórca zarabia 50 tysięcy dolarów dziennie na reklamach, które zostały umieszczone w grze, nie licząc samego szumu, jaki przetoczył się przez całą kulę ziemską w czasie ostatnich dwóch tygodni.

Grał ktoś? Jeśli tak, to bez problemu to zrozumiecie:

63 komentarze:

  1. Ta gra to zło :D kompletnie mi nie szła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na początku też nie. W zasadzie dalej nie idzie mi jakoś wybitnie, ale kilkanaście do dwudziestu punktów umiem zdobyć bez problemu :D

      Usuń
    2. Ja raz zdobyłam 5 i cieszyłam się jak głupia.

      Usuń
    3. Ja z każdym moim nowym rekordem tak się cieszyłam, czy to wynosił 3, czy 7 czy kilkanaście :D

      Usuń
  2. Ach ta współczesna fascynacja smartfonami :D Ja tam na telefonie gram tylko w logiczne gry typu pasjans, puzzle albo zręcznościowe łączenie kilku punktów w jakiś kształt jednym ruchem i odgadywanie wyrazów po angielsku w "wisielcu" :D
    Ciacho kupił niedawno smartfona to też się wkręcił w Angry Birds, ale zupełnie tej fascynacji nie rozumiem ;) Rzucasz kurczakami w jakieś belki ;p Ta kolejna wersja kurczaka raczej też by mi się nie spodobała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj... "We live in a world full of smart phones and stupid people" :D
      To chyba nie są kurczaki, tylko po prostu jakieś ptaszki... Chociaż sama nie wiem, bo Angry Birds widziałam dosłownie raz w życiu, jak grałam u brata na iPhonie :D

      Usuń
    2. Może ptaszki, nie wiem, na jedno wychodzi :P Kurczaki to też ptaki w końcu :D

      Usuń
    3. Okej, masz rację - kurczaki to też ptaki, ale mało który kurczak jest niebieski albo czerwony :P

      Usuń
  3. Nigdy nie przekonałam się jaką świetną grą jest Angry Birds, jako że nie posiadam Androida, ale mimo wszystko nie rozumiałam zachwytu innych ludzi tą grą. (z tego co widziałam :D) O drugiej grze to już kompletnie nie słyszałam, jakoś nie wciągają mnie one, jedyną grą od której byłam kiedykolwiek uzależniona są simsy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam Androida w telefonie, ale mam za to w (na?) tablecie. Simsy są fajne, jednak jak dla mnie to na dłuższą metę trochę nudne :(

      Usuń
  4. bosz, a ja jak zwykle nie ma czasie i nie mam pojęcia, o czym piszesz :D ale telefonu z androidem też nie mam, więc chyba nawet nie będzie mi dane się przekonać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej... Oszczędzisz nerwy i telefon :P

      Usuń
    2. haha, racja :D ale za 2 miesiące mam zmienić telefon, to może jeszcze mi się uda... :D

      Usuń
    3. We Flappy Bird już nie pograsz, bo usunęli grę ze sklepów, ale może do tego czasu pojawi się jakąś kolejna "wielka" nowość :D

      Usuń
    4. jak znam życie to z pewnością :D a jak znam siebie to z pewnością ją przegapię xD

      Usuń
    5. Jakby co, to mogę Cię powiadomić, bo zawsze mam Twittera i Tumblra zaspamowane wszelkimi nowościami ^^

      Usuń
  5. Nie mam takiego nowego tel., żeby w takie gierki grać. Ale każdy to gra, każdy wyklina, później gra i wyklina, well.... XD Ależ mi głupio, przez ó , głópio. Ale już poprawione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba przez nieuwagę, przepisujesz, nie myślisz co i piszesz to co Ci pierwsze strzeli w głowę :D

      Usuń
  6. ja "Angry Birds" nie ogarniam totalnie. "Flappy bird" zainstalowałam sobie... na weselu, bo niemając partnera, większość czasu spędziłam z telefonem :D i kurde, wciągająca gra, lubię takie gratki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty już byłaś na tym weselu? o_O Coś mi ostatnio czas za szybko ucieka.
      Flappy Bird jest wciągające i w sumie fajne, ze pojedyncza gra jest taka krótka (zazwyczaj!), bo można zagrać w to kilkadziesiąt razy pod rząd i poświęcić na to dosłownie kilka minut...

      Usuń
    2. A czas leci, kochana. W piątek wróciłam z gór, a w sobotę wstałam przed siódmą, żeby umyć głowę, kosmetyczka i fryzjerka... nie ma to tamto :D

      albo się wkurwić po którymś razie.. obiecywać, że nie będzie się grało po czym i tak się gra :D

      Usuń
    3. Właśnie widzę, że leci i to chyba odrzutowcem o_O Przynajmniej ostatnio.

      Ja tam sobie nie obiecuję, że nie będę grać ^^ Kiedyś mi się to na pewno znudzi, ale na razie kilkanaście minut poświęcone na tę grę dziennie w niczym mi nie przeszkadza :D

      Usuń
    4. pamiętam jak w grudniu dostaliśmy zaproszenia a ja takie eee, dwa miesiące a tu fru i już po, a szkoda :(

      Ano pewnie, że nie przeszkadza. Wciągające jest, że jej :D

      Usuń
    5. Jakoś późno dostałaś to zaproszenie... W mojej rodzinie zaproszenia się rozdaje jakieś pół roku wcześniej ;P

      W sumie nie rozumiem, jak można aż rzucać telefonem, bo się przegrywa :D

      Usuń
  7. Ja widziałam ją, trochę o niej słyszałam, ale w sumie nie chciało mi się jej ściągać ;D Póki co, mam bzika na punkcie Candy Crush haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tej grze... Ale kiedyś być może grałam w coś podobnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno kiedyś grałam w coś podobnego, tylko że normalnie na komputerze, bez ekranów dotykowych.

      Usuń
    2. Przerażają mnie te ekrany dotykowe. :D

      Usuń
    3. Mnie też przerażały, ale jakoś się już trochę z tym oswoiłam :D

      Usuń
  9. Też się zawsze wstydzę :D A odkąd mieszkam w Holandii coraz częściej zdarzają mi się takie głupie błędy.

    OdpowiedzUsuń
  10. WIESZ CO? teraz dzieci widzą Mario i myslą,że skopiowali grafikę z Flappy Bird :< to ejst STARSZNE. co się dzieje ze światem?!

    ta gra jest upierdliwa, w sumie nie wiem, skąd ta jej popularność :D dużo ajfonów musiało już przez nią stracić życie/ekran

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, widzisz i nie grzmisz? ;| Nie słyszałam o tym, ale w sumie wszystko jest możliwe w tym dziwnym świecie.

      Ja wiem skąd XD Bo każdy chce za wszelką cenę udowodnić, że to wcale nie jest trudne, a że mu nie wychodzi za pierwszym razem, to gra do skutku. Czasem skutkiem może być zniszczony telefon/inne urządzenie *moja własna interpretacja, hehe*

      Usuń
    2. noo chyba serio tak jest. bo nie wiem, po co w to tyle napieprzać, ta gra sama w sobie nie jest taka fajna, ale najwidoczniej łatwo ludziom "wejść na ambicję" :D

      Usuń
    3. Mi się akurat podoba ta gra... Nie jest jakaś wydumana z pięknymi szczegółami, jak to teraz wszystkie gry, a prosta jak budowa cepa xD

      Usuń
  11. Potwierdzam, ta gra jest okropna :D Mój rekord to, uwaga, 11 punktów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie nie uważam, że jest okropna. Może trochę denerwująca, ale TROCHĘ :P

      Usuń
  12. No właśnie, dlatego też piszę po polsku, z resztą, nie potrafię pisać po holendersku tak ''po swojemu'' , no i książki częściej czytam po polsku jak po holendersku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie grałam w ani jedno, ani drugie. Nawet nie mam ochoty spróbować. Może boję się, że mnie też to wciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem po prostu nie mam ochoty w coś grać, nie dlatego, że obawiam się, że mnie to wciągnie, tylko po prostu mnie do tego w żaden sposób nie ciągnie... o_O

      Usuń
    2. To też się zdarza. Mam kilka gier, które lubię, i to mi wystarcza.

      Usuń
    3. Nie jesteś wymagająca w tych sprawach, jak widzę ;P

      Usuń
  14. Nigdy w to nie grałam i trochę mnie zachęciłaś, ale już chyba tego nie ma - więc ściągam coś rzekomo podobnego. W każdym razie fascynacji angry birds nie rozumiem i prawdopodobnie nigdy nie zrozumiem. Grałam w to kiedyś, ale mnie nie zachęciło i nie wciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jeszcze chcesz, to tu masz wersję z zespołem Fall Out Boy www.falloutbird.com :)

      Usuń
    2. Ściągnęłam sobie coś podobnego, ale nie wciągnęło mnie. Miałam kiedyś na komputerze podobną grę, była lepsza ;-)

      Usuń
    3. W porządku. Mi się jednak w to lepiej gra na urządzeniu dotykowym niż na komputerze.

      Usuń
  15. Zawsze jak są jakieś nowe gierki to zaglądam do koleżanek na telefon. Jednak akurat w tą grę nie grałam. Moja Nokia jest ograniczona do dzwonienia i wysyłania esemesów :D Jak na razie mi to wystarcza. Przeraża mnie też to, co z niektórymi osobami dzieje się podczas przerw szkolnych. Większość przesiaduje z telefonem w ręku. Słucha muzyki, sprawdza facebooka, uaktualnia instagrama bądź skupia się na grze. -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wymienionych przez Ciebie rzeczy mnie najbardziej przeraża nie to, że ludzie nie mogą żyć bez telefonu, bo do tego już się przyzwyczaiłam, ale to, że potrafią prawie 24 godziny na dobę spędzać na Facebooku (czy to na telefonie, czy przy komputerze), jakby tam było wiele do oglądania.czytania. To jest dopiero straszne ;|

      Usuń
  16. Chwilkę pograłam na telefonie brata i osiągnęłam 23 punkty. Szczerze mówiąc nie wiem, gdzie fenomen tej gry, ani to ciekawe, ani ładne. W sumie jak Minecraft:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie chyba pójdą za wszystkim, jeśli coś im się odpowiednio zaprezentuje, więc może po prostu o to chodzi?

      Usuń
  17. Miałam zamiar ściągnąć i przekonać się na własnej skórze o fenomenie tej gry... ale jednak szkoda mi tableta:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój żyje! Bez żadnych zarysowań ;)

      Usuń
  18. Nie grałam w nią, ale połowa mojej klasy próbowała pobić rekordy i jakoś i nie szło. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to wcale nie jest takie łatwe, jak się wydaje ;)

      Usuń
  19. Chryste, jaka ta gra jest irytująca :D Mój rekord to 5, ale w sumie grałam w to tylko kilka razy, takie bajery nie na moją avilę </3 Tak czy siak jak widzę, że wszyscy moi znajomi w to grają to mi się słabo robi, ten ptaszor przebrzydły wszędzie jest, kurde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na kilka gier, to i tak dobry rekord! :D Ja mam niby więcej, ale ile się w to ograłam... E tam, nie martw się, za parę dni lub tygodni wszystko wycichnie tak nagle, jak się pojawiło.

      Usuń
  20. Grałam trochę w Angry Birds i bardzo mnie irytowały, więc to pewnie irytowałoby mnie jeszcze bardziej :P Gry to straszne zjadacze czasu, lepiej się do nich nie zbliżać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno Flappy Bird to strasznie irytująca gra, ale ja jeszcze tego nie doświadczyłam :D
      Ja się czasem zbliżam do gier. Czasem, bo jakoś nie umiem grać w coś non stop albo codziennie. Albo kilka razy dziennie.

      Usuń
    2. Ja kiedyś potrafiłam tak nałogowo grać, ale to było bardzo dawno temu :P Potem grałam też sporo w Simsy, ale ta gra akurat jest warta uwagi :D Aktualnie na komputerze nie mam ani jednej gry, a w telefonie tylko krzyżówki ;)

      Usuń
    3. Właściwie daaaawno temu, to też tak potrafiłam, ale widocznie znudziło mi się/znalazłam inne, ciekawsze zajęcia :D Simy na dłuższą metę mnie akurat nudzą, bo w sumie średnio co się tam dzieje.

      Usuń
  21. czy tylko ja nie grałam we flappy? xD
    tak, mam 152, serio! :D a w ogóle, to ja sobie Ciebie na początku wyobrażałam jako blondynkę, nie wiem, czemu, ale no tak było!
    i to moje naturalne :3

    OdpowiedzUsuń
  22. A mi się właśnie udało za tę złotówkę+złotówka za rezerwację, na wszystkie przejazdy, nanana! :D
    Chyba nie ide na ten koncert, nieeeeee wiem. Nie, żeby to było za 6,5h xD
    HA! więc się nie myliłam. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta gra to czyste zło. Cały dzień tylko stukam w ekran ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba umieć powiedzieć "dość"! :D

      Usuń