sobota, 4 października 2014

[Recenzja muzyczna] Just give it one more try

Zespół Nickelback znam od dawien dawna. Najpierw były ich pierwsze (dla mnie) single z "How You Remind Me" na czele i solowa piosenka Chada "Hero", wykorzystana w Spidermanie. W pierwszym półroczu pierwszego mojego roku uczęszczania do gimnazjum, gdy miałam do szkoły dopiero na południe, przed wyjściem gapiłam się w telewizor, skacząc z jednego programu na drugi, zatrzymując się w końcu na tych muzycznych. "Someday" pojawiało się tam dzień w dzień. I dobrze, bo bardzo ją polubiłam. Później, jakoś w 2005/2006 roku wygrałam w czasopiśmie Popcorn losowy zestaw płyt, w skład którego wchodził album "All the Right Reasons". Najbardziej znane piosenki, które z niego pochodzą to "Photograph", "If Everyone Cared" i "Rockstar", ale i tak moja ulubioną została "Far Away". Egzemplarz tej płyty był przeze mnie zmolestowany do cna (płyta i booklet), a plastikowe opakowanie wymieniałam chyba ze 3 razy. To chyba wiele wyjaśnia. Następna ich płyta, "Dark Horse", którą wielu okrzyknęło całkowitą pomyłką, najgorszą płytą roku i najbardziej komercyjną papką, sprawiła, że dalej nie mogłam się od nich uwolnić. Patrząc po tytułach, chyba to powinna być moja ulubiona płyta Nickelback, chociażby dzięki "If Today Was Your Last Day", "Burn It To the Ground" czy "This Afternoon".

źródło: muzyka.onet.pl
Kolejne trzy lata upłynęły mi na oczekiwaniu na następczynię "Dark Horse", czyli już siódmy studyjny album Kanadyjczyków, zatytułowany "Here And Now". Pierwszy singiel "When We Stand Together" był na tyle radosny i wpadający w ucho (farmerski także... ;)), że tym bardziej nie mogłam się doczekać listopada 2012. A jak się doczekałam, to stwierdziłam, że MUSZĘ mieć tę płytę. Dowiedziałam się, że pierwszy grudniowy weekend w EsceROCK będzie należał do Nickelback i ich płyty będą do wzięcia. Wiedziałam, że to jest dobry pomysł. Przesiedziałam całą sobotę przed radioodbiornikiem, wymyślając coraz to nowe uzasadnienia "dlaczego akurat do mnie ma trafić egzemplarz Here And Now?", wydając fortunę na smsy*, za każdym razem obiecując sobie, że to już ostatni, bo to nie ma sensu. I gdy o 18:50 rozdzwonił się mój telefon, a po odebraniu połączenia usłyszałam "Hej, tu Radek N., EskaROCK. Z kim mam przyjemność?", no cóż, zapomniałam, jak się nazywam. Pogadaliśmy, wytłumaczyłam, o co chodzi i prawie dwa tygodnie czekałam na przesyłkę, a jak już się doczekałam, to nie potrafiłam jej odpakować z folii, bo obawiałam się, że pryśnie jej cały urok. Była moja wtedy ulubioną płytą z moją własną kołysanką "Lullaby" i "Trying Not To Love You" na czele .

Jakbyście w okresie od 2011 do drugiego kwartału 2013 roku temu zapytali mnie o ulubione zespoły, to bez wahania wymieniłabym Green Day'a i Nickelback. Może nie wszystko, ale na pewno wiele bym oddała, żeby zobaczyć ich na koncertach w Polsce. Wcześniej nie wiedziałam, że koncerty to taka fajna sprawa, więc na nie nie jeździłam ani o nich nie myślałam, marzyłam. >Grindejowe marzenie< udało mi się spełnić w czerwcu 2013 w Łodzi, a Nickelback odwiedzili Polskę dopiero pięć miesięcy później...

Ale już wtedy moja miłość do ich muzyki wypaliła się. Nie miałam ochoty słuchać ich sama z siebie, przewijałam też piosenki, które wyskoczyły mi na losowym odtwarzaniu. Po prostu byłam na nie. Na pewno częściową winą obarczałam decyzję Chada o ożenku z Avril Lavigne w czerwcu 2013, heh :D, ale to na pewno nie było wszystko.

zdjęcie własne, a co :')
Nie naprawiła tego nawet płyta "The Best of Nickelback, Volume 1", która miała być pocieszeniem za nieobecność na koncercie na Torwarze. Na który nie miałam kompletnie ochoty. Nawet jeśli trzymałam własny egzemplarz albumu w styczniu w swoich łąpkach. Nie pomogło. Nic nie pomagało. Do ubiegłej soboty.

Lyric video do nowej piosenki Nickelback "What Are You Waiting For?" wyskakiwało mi w polecanych już tyle razy, że postanowiłam je w końcu obejrzeć:


Przepadłam. Całkowicie. Łapczywie słuchałam jej kilka razy pod rząd, jednocześnie łapiąc wzrokiem każdą literkę tekstu. Chyba nie wiecie, ale uwielbiam lyric videos. Takie profesjonalne, gdzie tekst jest ciekawie wkomponowany i można to uznać za swego rodzaju teledysk (a nie takie, gdzie tekst jest doklejony do pokazu zdjęć). Siedziałam, słuchałam i doszłam do wniosku, że brakowało mi ich muzyki. Bardzo mi brakowało. Bardzo, bardzo. I brakuje. Pomimo tego, że złośliwi powiadają, że wszystkie piosenki Nickelback są na jedno kopyto. Muszę iść się nimi z powrotem nacieszyć. Jeszcze nie miałam czasu, bo przypomniałam sobie o Maroon 5 i nie mogłam ich o tak o nagle zostawić dla innych, pff. Ale to będzie tydzień pod znakiem Nickelback. Albo miesiąc. Chociaż może powinnam poczekać do listopada i żeby było tak, jak dwa lata temu? A w listopadzie kolejny, ósmy już studyjny album, zatytułowany "No Fixed Address". Czekam i (prawie) odliczam dni.


PS  Czemu ludzie w tym lyric video mają takie ładne charaktery pisma?
PS 2 Chad rozwodzi się z Avril!!!!!!!! :') Wiadomość rozpowszechniona jakiś czas temu przez Marka Hoppusa na Twitterze..
PS 3 Nie rozumiem hejterów Nickelback i totalnie nie wiem, o co chodzi w żarcikach skierowanych przeciwko nim. Prawda, Antisocial?


* Właściwie to wysłałam ich dokładnie 12 (każdy po 1,22 zł).

42 komentarze:

  1. Ja tylko znam "How you remind me" bo kilkukrotnie w radiu słyszałam :D Widzisz, Ty polubiłaś płytę, którą skreślono od razu, ja mam tak samo z hepisadami, nikomu się prawie te dwie piosenki nie podobają, mówią, że żałują że kupili płyty w przedsprzedaży... a ja je tak kocham że nie mogę się ich doczekać <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko "kilkukrotnie"? Jak możesz?! :D :D
      Ja bym tam ich nie skreślała tak od razu, bo nawet po Green Day'u wiem, że nie zawsze single są wyznacznikiem jakości albumów, np. w "¡Uno!". Rzekłam ja, która od paru lat nie słuchała happysadu, bo mi się przejadł. A tak na serio, to podaj mi tytuły tych nowych piosenek, to przesłucham i się wypowiem na ten temat.

      Usuń
    2. "Smutni ludzie" i "Ciała detale". W tej drugiej bawią się dużo dźwiękiem i rytmem, ale ja się w wokalu, rzecz jasna, zakochałam i jak ktoś na Instagramie pod tą piosenką "Ciała detale" napisał, orgazm dla uszu :P przynajmniej moich :P

      Sorka, niezbyt radia dużo słucham ;-;

      Usuń
    3. Przesłuchałam! Jak dla mnie obie są okej i nie skreślałabym wcale nadchodzącego albumu :D Poza tym, "Ciała detale" (znaczy się ten taki podkład muzyczny) przypominają mi piosenkę "Fabryka" zespołu Dezerter w wykonaniu Strachów :D :D

      No okej, okej... Wiesz, że sobie żartowałam, mam nadzieję? :D

      Usuń
    4. Od poniedziałku, 13tego, wysyłają preordery <3 czyli jest szansa, że dostanę je na weekend przed premierą, omg <3 kurier nawet nie wie jak go wyczekuję! A to zaraz sobie przesłucham. I jestem ogromnie szczęśliwa że Ci się podoba, bo komu nie powiem, to mnie skreślają >.< a co sądzisz o "smutnych ludziach"? :D

      Ależ oczywiście, że wiem! Nie jestem tak sztywna... Dzisiaj sobie coś z koleżanki żartowałyśmy, coś na seks przeszło a ta jaka się purpurowa wzięła zrobiła i przyspieszyła kroku.. Smuci mnie że ludzie nie mają do siebie dystansu :D Bo tak wszystko na serio brać? xD

      Usuń
    5. Dawno nie słuchałam happysadu, ale "Smutni ludzie" są tak bardzo w ich stylu :D Ale nie chodzi mi, że taki sam kawałek jak jakiś inny, stary, ale tak po prostu "w ich stylu". I jak dla mnie to jest w porządku :D

      Ja zauważyłam, że ostatnio częściej sobie żartuję z ludźmi (z ludzi też :P) niż mówię coś na poważnie, a oni tego w ogóle nie łapią. Nie wiem, co się dzieje -.- Niby zdarzają się różni ludzie, no ale... ;|

      Usuń
  2. Nie znam za bardzo zespołu, ale dobrze wiedzieć o nim tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się, żeby nie wyszło zbyt dużo i zbyt długo ;)

      Usuń
  3. Przypominają mi się czasy gimnazjum, kiedy prezentowaliśmy z kolegami scenkę o Nickelback na muzyce... Byłam Chadem. :D
    Nie jestem jakąś ich zagorzałą fanką, ale niektóre piosenki bardzo lubię. Na przykład Lullaby podbiło moje serce. :) Też nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego hejterzy uwzięli się akurat na ten zespół. Jest milion gorszych wykonawców, do których można się przyczepić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ze względu na blond włosy? Twoje i jego? :D
      Szczerze powiedziawszy, kiedyś zbyt często słuchałam "Lullaby", że aż mi się przejadło, ale wracam do ich muzyki, także może niedługo znowu zmienię zdanie na ten temat.

      Usuń
    2. Chyba tak. Tylko ja w naszej grupie miałam długie blond. :D
      Wiadomo, że z czasem wszystko się przejada. Też mam takie okresy, kiedy namiętnie słucham jakichś wykonawców, a później nie mogę ich znieść. A po jakimś czasie znów do nich wracam.

      Usuń
    3. Nie wiem, od czego to zależy, ale do niektórych rzeczy, jak mi się muzycznie przejedzą, nie mam w ogóle ochoty nigdy do nich wracać, a od niektórych muszę po prostu odpocząć jakiś czas.

      Usuń
    4. Nikt tego nie wie, ale tak po prostu jest. :)

      Usuń
    5. Mamy zagadkę do rozwiązania... :D

      Usuń
    6. Niektórych zagadek nie warto rozwiązywać :)

      Usuń
    7. Ale ten przypadek akurat mnie ciekawi! :D

      Usuń
  4. Przesłuchuję obecnie te wszystkie piosenki i one faktycznie są fajne, jak się ich słucha w małej ilości w moim przypadku :) Dla mnie są one po prostu wszystkie smutne ;) Przy mojej skłonności do popadania w melancholię nie mogłabym ich długo słuchać ;)
    Właśnie obejrzałam z bólem serca "far away", tak mocno wierzyłam, że ten strażak wróci do domu :( Załamałaś mnie, bo mój Ciacho jest strażakiem i mam nadzieję, że nigdy coś takiego mnie nie spotka. Boże, narobiłaś mi strachu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złych piosenek słuchałaś :D Porażająca część ich piosenek faktycznie jest smutna, ale np. "Rockstar", "Burn It To the Ground", "This Afternoon" czy "When We Stand Together" są żywsze i radośniejsze :)
      Nie no, daj spokój, ale w takim razie nie oglądaj ich innych teledysków, bo do najradośniejszych nie należą. Chociaż "Trying Not To Love You" ma fajny teledysk (bardziej mam na myśli historię tam opowiedzianą niż sam teledysk...), który jednak kompletnie nie pasuje do tekstu piosenki.

      Usuń
  5. Niestety, lubię ich tylko właśnie dwa kultowe kawałki, jeden oczywisty i Hero XD Jakoś reszta...nie, nie, nie XD Nie mogę się przekonać. I nie chodzi o hejty i żarty. Tak po prostu mi nie podpasowała reszta, którą słyszałem XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy. Póki mnie nie krytykujesz za muzykę, jaka mi się podoba ani nie oceniasz na tej podstawie, to jest w porządku xD

      Usuń
    2. A czemu ja miałbym cię na tej podstawie krytykować?XD Wiesz co, na muzycznej przeżyłem sam za dużo napuszonych pawianów klasyfikujących ludzi przez muzykę także...nie, nie popełnię tego błędu, bo to po prostu głupie XD Każdy słucha czego lubi i co komu do tego? Fajnie dzielić się wrażeniami, jak się lubi to samo albo coś podobnego, na styku, fajnie rozmawiać o różnicach też:) W ogóle właśnie nie rozumiem tego podjeścia moja muzyka to bardziej muzyka niż twoja muzyka XD

      Usuń
    3. Nie mówię, że akurat Ty miałbyś mnie krytykować, ale niektórzy ludzie tak robią :P Ale właśnie widzę, że sam dobrze o tym wiesz. To tak samo, jak to, że "nie wyglądam, jakbym czytała kryminały". Ludzi nie ogarniesz i tyle :P

      Usuń
  6. gdzies tam kiedys wpadly mi pojedyncze kawalki ale chyba przeslucham wiecej :D
    >> NOWA NOTKA zapraszam na mój blog <<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak cię jakoś zachęciłam, to słuchaj i daj znać, jak i które ci się spodobały.

      Usuń
  7. Ciekawy zespół, który robi coś dla rockn'rolla - tyle mogę o nich powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać, że ładny i niespotykany komplement dla zespołu :D

      Usuń
  8. Nickelback <3 Od jakichś paru lat ich słucham, no może teraz trochę rzadziej z racji odkrywania różnych fajnych zespołów. I nie ogarniam tych hejtów na nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie zdziwię, jak nikt nie rozumie tych hejtów, ale sporo ludzi ich hejtuje, bo inni tak robią... Tak po prostu o_O

      Usuń
    2. Aż nasuwa mi się na myśli masowe hejtowanie Justina Biebera i One Direction "bo tak wypada". Mi tam są obojętni :)

      Usuń
    3. Masz rację :D Ale kiedyś akurat podobało mi się"What Makes You Beautiful" od 1D :D

      Usuń
  9. Lubię Nickelback, ale fanką bym się nie nazwała.
    I też nie rozumiem tych hejtów skierowanych w ich stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak już komuś pisałam - wcale bym się nie zdziwiła, jeśli nikt nie rozumie tych hejtów i nie wie, skąd się one wzięły, a po prostu hejtują, bo takie to "modne" ;|

      Usuń
  10. moja kochana trafiłaś w sam środek mojego serduszka! ja ich po prostu uwielbiam. mogłabym słuchać i słuchać bez końca jak naszą Edytę Bartosiewicz i Planeta. ajć, rozpłyne się tu zaraz ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Nickelback byli mi zawsze, powiem szczerze... może "obojętni" to złe slowo, ale sumie miałam kilka ich piosenek w Winampie i na tym się kończyło. Do posłuchania od czasu do czasu, o :) Ale nigdy nie wydawali mi się złym zespołem tak naprawdę. A ludzie lubią hejtować, bo to jest modne... Trochę to żenujące.
    A to lyric video, które wrzuciłaś tak mnie wciągnęło, że hej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, o czym mówisz. Słuchasz ich kilku piosenek, ale jakbyś usunęła z Winampa, to byś nawet nie zauważyła. Dopóki byś nie zaczęła ich specjalnie szukać :D
      Bo ono jest świetne!!!!!!! :))

      Usuń
    2. Zauważyłabym, gdyby mnie naszło na "Hero" albo "Never gonna be alone" :D
      Nie zaprzeczę :D Genialne :D

      Usuń
    3. No właśnie o tym mówię :P

      Usuń
    4. No wiem właśnie przecież, no XD

      Usuń
  12. Dawniej słuchałam Guns N' Roses, a teraz... teraz jestem zafascynowana Ed'em Sheeeran'em, Rihanną, Solange...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię piosenki Rihanny. Ale raczej z tych pierwszych albumów :)

      Usuń