sobota, 13 grudnia 2014

[Recenzja muzyczna] She bites!

Nie lubię rockowych czy metalowych zespołów z kobietami na wokalu. Z maluteńkim wyjąteczkiem, jakim jest Evanescence (ale to sentyment z przełomu podstawówki i gimnazjum, kiedy wszędzie królowało "Bring Me To Life" i inne single z albumu "Fallen"). Nie z przekonania, a poprzez sprawdzenie. Próbowałam, ale mi po prostu nie podchodziły. Śpiewające kobiety tolerowałam jedynie w piosenkach popowych, ale nie mocniejszych.

Dlatego zdziwiłam się, gdy spodobało mi się "I Miss the Misery", piosenka swego czasu lansowana przez telewizyjną stację muzyczną Rebel.TV. Później znalazłam alternatywną wersję utworu Shinedown (to mój drugi najukochańszy zespół, jsyk ♥) z gościnnym udziałem wspomnianej rudowłosej i przypomniało mi się, że w jakiś starym numerze gazety Kerrang! widziałam wzmiankę, że te dwa zespoły towarzyszyły sobie podczas trasy koncertowej po USA. To były dwa wystarczające powody, aby zainteresować się grupą Halestorm i ich dorobkiem muzycznym.

źródło: antyradio.pl
Nie chcę wam pisać notki rodem z Wikipedii, bo to się mija z celem, ale przedstawię wam garść ciekawszych informacji. Grupa pochodzi z Red Lion w Pensylwanii. Początki ich działalności sięgają końca lat 90. XX wieku. Do tej pory wydali 7 EPek (w tym dwie z coverami piosenek m.in. takich zespołów/wykonawców jak Skid Row, Lady Gaga, Temple of the Dog, Daft Punk, AC/DC, Pat Benatar), 2 longplaye: "Halestorm" w kwietniu 2009 roku i "The Strange Case Of..." trzy lata później oraz jeden album z zarejestrowanym występem na żywo. Pochodzi z nich 12 singli, a 9 piosenek doczekało się wizualizacji w postaci teledysków. Aktualnie grupa pracuje nad kolejną długogrającą płytą (i w związku z tym pod koniec marca przyszłego roku zawitają do Polski, żeby ją promować w Europie → >szczegóły<. A tak Lzzy się z tego cieszyła :) → >Instagram<). Wikipedia określa, że ich muzykę można zaklasyfikować głównie jako hard rock, ale też metal alternatywny czy post-grunge. Last.fm dorzuca jeszcze rock alternatywny. Nie wiem, nie znam się. Dla mnie najlepszym sposobem, aby sprawdzić, czy coś mi się podoba, to po prostu tego posłuchać, a nie ufać szufladkowaniu na gatunki.

Obecny skład zespołu to: Lzzy Hale – wokal, gitara (tak naprawdę to Elizabeth, ale przyjęło się, że Lzzy), Arejay Hale, jej młodszy brat – perkusja, wokal wspierający, Joe Hattinger – gitara i Josh Smith – gitara basowa. Jestem przekonana, że niektórzy zainteresowali się nimi tylko ze względu na uroczą ślicznotkę na wokalu, ale cóż... każdy powód jest dobry.


źródło: Tumblr
Pierwszym singlem pochodzącym z debiutanckiego albumu było "I Get Off", kolejnym "It's Not You". Chyba ich największym sukcesem była nominacja i nagroda Grammy za piosenkę "Love Bites (So Do I)" w kategorii Best Hard Rock/Metal Performance. W kwietniu 2013 roku po raz pierwszy Halestorm wspiął się na szczyt listy Billboard Hot Mainstream Rock Tracks, a stało się to za sprawą singla "Freak Like Me". Jak już wspomniałam, ale nie dokończyłam, Lzzy pojawiła się gościnnie w piosence "Breaking Inside" grupy Shinedown. Oprócz tego, była gościem na albumach: Black Stone Cherry, Seethera i Adrenaline Mob. Piosenka zatytułowana "Here's To Us" została zaprezentowana w serialu "Glee" (nie oglądam, ale sprawdziłam i podobno chodzi o 14 odcinek 3-go sezonu "On My Way", podczas regionalnego konkursu). Podczas wspólnej trasy koncertowej po Wielkiej Brytanii, Lzzy występowała gościnnie na scenie w trakcie piosenki "Dirty Little Secrets" razem z Bullet For My Valentine. Chyba ostatni gościnny występ Lzzy miał miejsce przy okazji piosenki "Shatter Me" Lindsey Stirling, skrzypaczki, performerki (też niezwykle uroczej, ale o niej innym razem *-*). Zespół Halestorm znany jest z bardzo intensywnego koncertowania – grają przeciętnie ok. 250 koncertów w ciągu roku. Dotychczas dzielili scenę z m.in. takimi wykonawcami jak Seether, Staind, Papa Roach, Disturbed czy Avenged Sevenfold.

Moja pierwsza piątka... po chwilowym zastanowieniu jednak dziesiątka ulubionych piosenek (pod względem ilości odtworzeń na last.fm, bo inaczej nie potrafię... chociaż to i tak nie odzwierciedla w 100% dobrej kolejności, ale lepiej tak niż wcale):
Chciałam tu jeszcze dorzucić "Shatter Me", ale to właściwie piosenka z płyty Lindsey, mimo że wokalnie udziela się tylko Lzzy, więc jednak jej już tu nie mieszajmy. Poza tym, tak właściwie wychodzi na to, że mogłabym wypisać tu prawie wszystkie utwory Halestorm, bo naprawdę mało który wybitnie mi się nie podoba. Jednak na pewno do gustu nie przypadły mi ich EPki z coverami ●︿●

źródło: Tumblr

Znacie? Jeśli nie, to czy macie ochotę się jednak z nimi zapoznać? Lubicie? Polubicie? Jeśli nie, to pamiętajcie, że nie biję – przeczytam każdy nawet niepochlebny komentarz, toleruję każdą opinię 。◕ ‿ ◕。

62 komentarze:

  1. ostatnio mi się wydawało, że trochę 'wyrosłam' już z takiej muzyki, ale to mi się podoba :D nawet bardzo! :) zwłaszcza 'Love bites' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszyscy wyrastają z takiej muzyki :D

      Usuń
    2. ależ świetnie o tym wiem i bardzo się cieszę z tego, że są tacy ludzie ;) zresztą sama lubię od czasu do czasu porzucić moje obecne muzyczne sympatie na rzecz tego, czego słuchałam w liceum na przykład ;)

      Usuń
    3. Brat ostatnio podsyłał mi linki do jakichś starych piosenek popularnych w latach 2002-2008 i tak sobie słuchałam .___.

      Usuń
    4. mnie koleżanka podrzuciła jakieś lata 90. ostatnio - przegląd hitów z każdego roku. oszalałam po prostu :D całe dzieciństwo mi się przypomniało ^^

      Usuń
    5. Mam w zakładkach takie przeglądy od 2000 do teraz, ale jakoś nie mogę się zebrać i posłuchać, bo przypomni mi się jakiś milion starych piosenek i nie będę miała życia XD

      Usuń
  2. Z chęcią posłucham ich muzyki, ale zrobię to wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy. Daj znać, czy może albo nie może być :)

      Usuń
    2. Najbardziej spodobał mi się Halestorm :)

      Usuń
    3. Jakby nie patrzeć, to był post właśnie o tym zespole... P

      Usuń
    4. Jakby nie patrzeć to tak, aczkolwiek przesłuchałam też inne zespoły, o których wspomniałaś :D

      Usuń
  3. Wow, już prawie 2 lata ich słucham! Głos Lzzy po prostu miażdży. "Love Bites" rozbrzmiewa w telefonie, gdy ktoś do mnie dzwoni :D Chciałabym się wybrać na koncert do Wawki. A, i jeszcze prócz wymienionych przez Ciebie kawałków ubóstwiam "Rock Show" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba też jakoś tak wyjdzie :D Ja już wiem, że niestety nie pojawię na tym koncercie, nad czym ubolewałam przez kilka dni po jego ogłoszeniu, bo czekałam i czekałam, chciałam, żeby przyjechali razem z Shinedownem, którzy nam obiecali, że wrócą i nie zrobili tego od października 2012, no ale... wyszło jak wyszło ;P

      Usuń
    2. W sumie nie jestem pewna co do tego, czy się uda zjawić. No cóż, życie :)

      Usuń
  4. Przesłuchałam jedną piosenkę, ale chyba nie mój klimat, wybacz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie szkodzi! Wiem, że nie wszyscy mogą się zachwycać muzyką, jakiej słucham i vice versa :D

      Usuń
    2. W ogóle dzięki Tobie zaczęłam się zastanawiać nad faktem, że na telefonie nie mam żadnej piosenki śpiewanej przez kobietę! O, nie. Jest Marcelina z Rogucem i laska z Within Temptation też w piosence z Rogucem... Ale to pewnie dla niego słucham :O znaczy cóż, mi się piosenki podobają nie tylko ze względu na muzykę czy tekst, ale właśnie na męski glos.. nieraz było, że piosenka średnia, ale głos... teraz namiętnie tarmoszę "Dziewczynę o chłopięcych sutkach" Grabaża i po prostu za każdym razem ciary :o

      Usuń
    3. Z telefonem to u mnie słabo, bo nie używam go do słuchania muzyki, ale jak odpalam Winampa to mam sporo kobiecej muzyki, tylko że... to raczej Nelly Furtado, Rihanna, Ke$ha, Hilary Duff, Kelly Clarkson i coś w tym stylu :D Bosze, jak ja nie lubię muzyki Within Temptation ani Nightwisha XD
      Wiem akurat, że katujesz "Dziewczynę...". Miałam tak, jak wyszła "dodekafonia", tyle że ja wtedy katowałam całą płytę z utworem tytułowym, "Dziewczyną..." i "Radiem Dalmacija" na czele :3

      Usuń
    4. Serio?? Ja się bez słuchawek nie rozstaję, wolę wszystko mieć przy sobie :D a w sumie Within Temptation znam tylko jedną piosenkę + tą z Rogucem :D A Rihanny, i tych, które wymieniłaś... nie tykam... ale ja mam awersję do takiej muzyki XD
      Ja na przemian "Dziewczynę.." z "Nikt tak pięknie nie mówił, że boi się miłości". No i Curly Heads też z tapety nie schodzi :3

      Usuń
    5. No na serio :D Ja mam niby odtwarzacz mp3, ale jakoś nie używam go od wakacji, bo mi akumulatorki zdechły, niedawno sobie zamówiłam nowe, ale jakoś nie chce mi się w to plątać. A od kiedy mi EskęROCK zdegradowali, to nawet radia na co dzień nie słucham, bo Muzo.fm mi nie odbiera. Tylko czasem na komputerze sobie ich posłucham .____.
      Nic nie szkodzi, przecież nie musisz ich słuchać! ^_^

      Usuń
    6. To podziwiam z całego serducha! Ja nigdy z domu bez słuchawek nie wychodzę, zawsze sobie czegoś słucham :) A muzo mi łapie <3 kiedyś niechcący na zetkę przestawiłam i od razu takie wtf! :D
      :)

      Usuń
    7. Miałam tak w liceum, że nie rozstawałam się ze słuchawkami, ale mi przeszło :D
      Wiem, że Ci łapie .___. Łapie w 9 miastach, ale NIE U MNIE. Czekam, aż zwiększą zasięg, ale nie wiem, czy to realne, bo przecież działają dopiero niecałe 2 miesiące.

      Usuń
    8. :D
      Ej no na pewno zwiększą zasięg, tylko się muszą więcej rozpromować czy coś. Z czym może być problem, swoją drogą, bo przecież nie puszczają durnego (za przeproszeniem) popu czy tryliarda reklam. Ale ej, trzeba być pozytywnej myśli :)

      Usuń
    9. Nie no, EskęROCK miałam, a to radio zaczynało od Poznania, później przenieśli się do Warszawy i dopiero po kilku latach byli dostępni w całej Polsce, także wiesz - o to się właściwie nie martwię, bo kiedyś będą XD Ale tak się przyzwyczaiłam do prowadzących, że chcę ich od razu .___. I sama wiesz, że wcale nie wszyscy chcą słuchać "durnego popu" czy sieczki jak w Esce, tylko potrzebują czegoś innego :D Ale rozszerzenie zasięgu akurat to nie zależy od potencjalnych przyszłych słuchaczy, tylko do udziału radia w rynku (i/lub słuchalności przez internet) \m/

      Usuń
    10. Rozumiem XD No ja wiem, że nie wszyscy chcą, JA NIE CHCĘ, jak raz włączyłam zetkę przez pomyłkę... i w ciągu godziny usłyszałam tą samą piosenke, która leci tam od roku, chyba w ciągu tej godziny trzy razy... i te żenujące żarty prowadzących to agrrr miałam ochote kogoś udusić :o Ano wiem... E no, na razie chyba słuchaczy trochę im przybywa więc pewnie i w końcu się rozszerzą :D

      Usuń
    11. RMF już jest chyba lepsze... Chociaż i tak nie do końca takie dobre >____< Jak ja kiedyś (ze 2 lata temu? może 3) włączyłam zwykłą Eskę przez pomyłkę, ale stwierdziłam, że trochę posłucham, to przez 40 minut miałam wrażenie, że leci tam w kółko jedna piosenka, bo były do siebie tak podobne, że nie potrafiłam ich rozdzielić...

      Usuń
    12. Ja już wolę nie słuchać radia, jak co. Ale na awaryjne sytuacje mam Trójkę, która to jest zaprogramowana w radio w kuchni i wszyscy w domu słuchają :D czasem to aż nie wypada RMFu włączać, bo to takie uggggggggh!

      Usuń
    13. To jest wiadome ;D Próbowałam kiedyś słuchać Trójki, ale mi nie podeszło. W ogóle - jakiego ja radia nie próbowałam słuchać? XD

      Usuń
    14. Ja po prostu nie lubię w domu ciszy więc nawet jeśli Trójki nie słucham to włączam, to jakieś mądre rzeczy tam chociaż są a nie jakieś pierdu pierdu co żal słuchaćXD

      Usuń
    15. A ja się przyzwyczaiłam XD Rok temu wyjęłam wtyczkę z gniazdka na znak protestu i jakoś mi nie po drodze, żeby ją aktywować z powrotem, BO NIE MAM PO CO :'(

      Usuń
  5. jej, Evanescence, co za wspomnienia♥
    ja też nie przepadam za babeczkami na wokalu, ani ogólnie za takim klimatem. nie dla mnie niestety :<

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lubię kobiecy wokal i w tych mocnych odcieniach muzyki:) Choćby, głos Wielebnej z polskiego zespołu Obscure Sphinx, nie wiem czy znasz, jeśli nie, to polecam...można się przekonać, że i kobiety potrafią ryknąć :D
    Fanką Evanescence z kolei jakoś wielce nie jestem, ale lubię parę kawałków po prostu, niosą też dobre wspomnienia dawne, o :D
    A I Miss Misery...wpada w ucho, ale póki co bez szału. Ale ja czasem parę razy muszę sobie przesłuchać, żeby mnie coś wzięło na dobre:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie słyszałam o tym zespole, ale właśnie włączyłam sobie "Lunar Caustic" i naprawdę ma kobieta głos :D
      Ja też nie jestem jakąś wielką fanką Evanescence, ale lubię sobie ich czasem (często? ^^) posłuchać, bo Amy Lee jest fajna :)
      Znam to. Bardzo rzadko zdarza mi się, że po jednokrotnym odsłuchaniu jakiejś piosenki mam ochotę jej słuchać i słuchać, ale właściwie jednak się zdarza. Musi się to po prostu wkręcić :P

      Usuń
    2. Głosisko jak stodoła, można rzec. A na żywo brzmi jeszcze cudowniej ^^
      Ja lubię jej głos w jednym z kawałów Seether, Broken, o, tak mi się jeszcze przypomniało:)
      Dokładnie, musisz jakoś no..przywyknąć do nowości :D

      Usuń
    3. Ooo, lubię takie głosy, które na żywo rozkładają na łopatki. Chociaż jednak wolę te męskie... ;PP
      Chyba coś w tym stylu - jakby oswoić się z daną piosenką/głosem/itp. :D

      Usuń
    4. Też na mnie z reguły bardziej działają męskie, ale właśnie są tu kobiece wyjątki i wiesz...możliwe, że tak działa po prostu i nasza płeć, że to faceci nam dreszczy dodają więcej:D
      Dokładnie:)

      Usuń
    5. Coś w tym musi być :D Ale jak widać - od każdej zasady są wyjątki!

      Usuń
  7. Ich jeszcze nie słyszałam albo może słyszałam tylko nie zwróciłam na nich uwagi ;)
    A to słyszałaś: https://www.youtube.com/watch?v=XfW4CkYrjXs ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halestorm nie jest zbyt popularny w naszym kraju, więc chyba pierwsza opcja jest bardziej trafna :P Ale nic nie chcę sugerować, bo obie są równie prawdopodobne!
      Nie znam tej piosenki, ale właśnie słucham i jest okej. I powiem Ci, że do tej pory byłam przekonana, że Flyleaf to zespół grający taką łagodną, "smętną" muzykę. Albo ich z kimś pomyliłam o_O

      Usuń
  8. Ja to czasami siedzę na lastfm i patrzę, co mi tam polecają. Czasem można fajne, mało znane perełki znaleźć. Z polskich to np. znalazłam zespół "Normalsi". Uwielbiam ten ich kawałek: https://www.youtube.com/watch?v=kjFiqRYjAqo Takie raczej spokojniejsze klimaty i bez kobiecego wokalu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam last.fm'a ♥ Mam z nim ostatnio problem, bo poleca mi to, co kojarzę i nie mam ochoty się z tym bardziej zapoznawać. Ale to nic, właściwie nawet lepiej, bo i tak mam teraz paru wykonawców w kolejce...
      Słyszałam kiedyś jakąś piosenkę Normalsów i nie podobała mi się. Ale słucham teraz tej i głos wokalisty przypomina mi głos Piotrka Cugowskiego ;D

      Usuń
    2. A Spotify kojarzysz? :) Też fajne radyjko i można scrobblować na lasta :D

      Usuń
    3. Znam, korzystałam z niego przez jakiś czas, ale strasznie mi muliło laptopa, więc musiałam z niego zrezygnować :(

      Usuń
  9. "I miss the misery" to jedyna piosenka tego zespołu, która mi się podoba ;) A z kobietami na wokalu to uwielbiam Flyleaf ze starą wokalistką Lacey Mosley, Eyes Set To Kill, In This Moment, The Pretty Reckless (niektóre utwory) i Porcelain And The Tramps - to taka garstka, która pierwsza przyszła mi na myśl poza nieśmiertelnym Evanescence ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie od wielu słyszałam, że "I Miss The Misery" jest słaba, że Halestorm ma o wiele lepsze, mniej znane piosenki :P TPR kiedyś słuchałam, ale jakoś mi to minęło...

      Usuń
    2. Wiesz, gusta są różne :) w TPR tak naprawdę podoba mi się tylko głos wokalistki, ale i tak uważam, że ze swoimi warunkami mogła stworzyć coś znacznie lepszego :)

      Usuń
    3. Wiem, wiem, tak tylko wyrażam swoją opinię. Pewnie masz co do niej rację, ja niestety nie wiem, bo nie umiem tak profesjonalnie oceniać muzyki :D

      Usuń
  10. Przesłuchałam pierwsze trzy zalinkowane utwory i przyznam, że... mają coś w sobie. Trochę mocniejszego uderzenia, przy czym nie jest to wcale jakiś hardkorowy łomot :D Teksty, cóż, mam inne preferencje, ale w takiej muzyce pewnie by się nie sprawdziły, więc w simie wszystko gra :) Lubię poznawać czyjeś sympatie muzyczne. poproszę więcej postów tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :>
      Na najbliższy czas nie planowałam postów tego typu, ale zobaczę, co da się zrobić w tej dalszej przyszłości :>

      Usuń
  11. Do mnie mimo wszystko nie przemawia kobiecy głos w takich piosenkach. Za to uwielbiam słuchać kobiecych głosów operowych w różnych odmianach metalu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie głos kobiecy nie przemawiał w piosenkach poza gatunkiem pop. Z tym jednym małym wyjątkiem ;P Ale niestety te, o których mówisz, też nie bardzo mi podchodzą...

      Usuń
  12. Sprawdzę sobie jutro, otóż podobały mi się pieśni Evanescence, czasami puszczali w 4fun tv a ja ten chłam oglądałam. Wgl od zawsze byłam wielką fanką Avril Lavigne, jako małolatka płakałam sobie przy jej piosenkach. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie nie lubię Avril XDDD Kiedyś mi się tylko podobało "Sk8er Boi", ale kiedy to było? O ranyyyy o_O

      Usuń
  13. Ładna ta ruda. Ale ja jednak zostanę przy męskim wokalu. Chociaż Evanescence lubię. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem za bardzo się szczerzy, ale i tak jest urocza ^_^

      Usuń
  14. Nie Słyszałam nigdy o żadnym z tych zespołów oprócz Evanescence. My immortal po prostu kochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze wolałam wspomniane "Bring Me To Life" albo niewspomniane "Going Under" :P

      Usuń
  15. Zdecydowanie wolę męski wokal, szczególnie w cięższych kawałkach :) Ale przesłucham, z czystej ciekawości, bo zdaje mi się, że jeszcze na nich nie wpadłam :)

    OdpowiedzUsuń