sobota, 24 stycznia 2015

Ulubione piosenki #1

Ulubione piosenki... Niby taki łatwy i przyjemny temat, a jak przyjdzie co do czego, to okazuje się, że nie wiadomo, od czego zacząć. Więc zacznę od początku. Od tego początku, który pamiętam ;)

***

W podstawówce najpopularniejszymi zespołami wśród moich rówieśników były Łzy i Ich Troje. Wtedy na pewno coś z repertuaru tych twórców uznawałam za swoją ulubioną piosenkę, ale aktualnie nie umiem przywołać odpowiednich tytułów. Może to i lepiej...? Chyba w piątej klasie szkoły podstawowej całym sercem pokochałam "Dilemmę" w wykonaniu Nelly'ego i Kelly Rowland. Potrafiłam dzień w dzień słuchać list przebojów w radiu i nagrywać na kasetę tylko tę jedną piosenkę aż będę miała pełne 60 albo 90 minut, żeby później móc jej słuchać na walkmanie na okrągło, bez konieczności przewijania. Dzięki tacie byłam też zaznajomiona z polską muzyką rockową, w tym m.in. z Irą i Myslovitz. Podróż samochodem do babci bez kilkukrotnego odsłuchania i odśpiewania "Szczęśliwego Nowego Yorku"* i "Scenariusza dla moich sąsiadów" nie liczyła się.

Szkołę podstawową kończyłam w towarzystwie muzyki Eweliny Flinty, przede wszystkim piosenki "Żałuję", mojej wtedy ulubionej wokalistki (która nawet obchodzi urodziny tego samego dnia, co ja, ha!). Gimnazjum zaczęłam z "White Flag" od Dido rozbrzmiewającą we wszystkich stacjach radiowych, a co za tym szło – na moich kasetach i w słuchawkach. Po koloniach po pierwszej klasie gimnazjum, spędzonych w zagubionej wiosce gdzieś w Beskidzie Wyspowym, wróciłam do domu z następną ulubioną piosenką – "Chcę tu zostać" zespołu Farba, która święciła triumfy na szumnie zwanych dyskotekach... w stołówce. Do kolekcji moich ulubionych utworów w okresie gimnazjalnym mogłabym jeszcze dorzucić "Aniele" Meza i Libera oraz "Nic więcej" Verby. Taaaaaaak. Epizod z piosenką "Czuję i wiem" Stachursky'ego, który dopadł mnie po balu gimnazjalnym też dobrze by było wyrzucić z życiorysu. Ale oprócz tego, a może przede wszystkim, było jeszcze "Someday" kanadyjskiego zespołu Nickelback (>tutaj więcej o zespole<), gdzie teledysk do tego utworu był namiętnie lansowany przez telewizyjne stacje (wtedy jeszcze) muzyczne. I troszkę później "Fairytale Gone Bad" od Sunrise Avenue, której tekst w dalszym ciągu znam na pamięć i mogę go wyrecytować choćby w nocy o północy.

Gdybyście zapytali mnie o ulubione piosenki, gdy uczęszczałam do liceum, bez mrugnięcia okiem, bez zająknięcia odpowiedziałabym, że "Wake Me Up When September Ends" Green Day'a. Później także "Retina and the Sky" od Idiot Pilot, a to za sprawą soundtracku do filmu Transformers. Akurat ta piosenka nie została umieszczona w filmie, ale na płycie – jak najbardziej i według mnie jest tą najlepszą. (W ogóle całe płyty ze ścieżkami dźwiękowymi do pierwszych dwóch części tego filmu są rewelacyjne. O ile lubi się rockowe granie :) Z trzeciej kojarzę jedynie "Iridescent" grupy Linkin Park, którą to piosenkę polubiłam dopiero po niezwykle magicznym wykonaniu w trakcie koncertu we Wroclawiu, ale to inna historia; więcej o tym w: >No one there to catch you in their arms<. Poza tym, właśnie nabrałam ochoty na posłuchanie piosenek z Transformersów... eh.). Za to w październiku 2008 roku, wracając z pielgrzymki maturzystów do Częstochowy, całkowicie zatraciłam się w "Your Love is a Lie" kanadyjskiego zespołu Simple Plan (słuchałam jej wtedy całą drogę powrotną, gdy wszyscy spali, a ja... nie potrafię spać w autobusach/pociągach/samochodach/itp., o ile nie jestem całkowicie padnięta. Wtedy nie byłam) i to był utwór, który towarzyszył mi praktycznie non stop aż do końca kwietnia, czyli do ukończenia ostatniej klasy licealnej. Jakoś w okresie matur usłyszałam "Second Chance" grupy Shinedown i ta piosenka towarzyszyła mi przez kilka kolejnych miesięcy, w tym podczas czerwcowej wyprawy w Tatry, no bo wiecie, somewhere in the stratosphere...

Później były najdłuższe wakacje w moim życiu, pięć lat studiów, a w międzyczasie różne przygody, spotkania, nowi ludzie, koncerty, nowo odkryte zespoły i nowe ulubione piosenki.
Później było trochę inaczej. Ale o tym w kolejnej opowieści (opowieściach?) już za jakiś czas. Mam nadzieję, że was nie wynudziłam, a może wręcz zaciekawiłam albo przypomniałam stare hity.

***

Jakiś czas temu mignął mi ten filmik, udostępniony przez kogoś znajomego na Facebooku albo Twitterze i postanowiłam się sprawdzić. Znam 69 z wymienionych 100 piosenek. Ktoś ma ochotę ze mną rywalizować? Podejrzewam, że nie będzie trudno mnie pokonać :D Ale musicie sobie na to zarezerwować prawie 25 minut.


Może to i śmieszne, ale to właśnie dzięki temu postanowiłam się pobawić w muzyczne, niegdyś ulubione, wspominki. Jesteście sobie w stanie wyobrazić, jaką frajdę sprawiło mi odgrzebywanie tych starych, granych kiedyś namiętnie w radiu, dawno zapomnianych przeze mnie piosenek? Na pewno było ich znacznie więcej, ale nawet po kilku ostatnich tygodniach, kiedy się nad tym zastanawiałam, jakoś nie umiem przywołać na myśl ich większej ilości. Albo konkretnych tytułów. Oglądając każdą kolejną sklejkę piosenek jak ta wyżej (obejrzałam i przesłuchałam kilka, które wyskakiwały w podobnych... -.-" Polecam też kanał Maxa Weversa, który robi sklejki "the best songs of" z każdego roku od 2000 do 2014.) przypominałam sobie o następnych, które bardzo lubiłam i być może również powinnam ująć w tym poście, ale skoro nie pamiętałam o nich wcześniej, to chyba znaczy, że nie były na tyle moimi ulubionymi, żeby je wspominać po latach, prawda?


* Tak, jestem jak najbardziej świadoma, że "S.N.Y." to solowa piosenka Artura Gadowskiego, a nie Iry :-D

87 komentarzy:

  1. Ale mi przypomniałaś :D Jak u mnie całe gimnazjum szalało za "Chcę tu zostać" xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w szkole nikt tego nie znał, tylko ci "wyjazdowi" znajomi XD

      Usuń
    2. U mnie szkoła od tego huczała :D Sama śpiewałam tą piosenkę kiedyś na jakimś festynie xD

      Usuń
    3. Ranyyyy, wychodzi na to, że moja szkoła i znajomi byli zacofani pod tym względem, bo naprawdę nigdy wcześniej (ani później) od nich nic o tym nie słyszałam o_O

      Usuń
    4. Zapewne było i na odwrót :P Piosenki, które u Ciebie były znane u mnie przeszły bez większego echa :)

      Usuń
    5. W sumie to jest i taka szansa :D

      Usuń
    6. A czy pamiętasz może taki zespół Simple Plan? :) Mieli jedną lub dwie piosenki, właśnie mniej więcej wtedy, kiedy na topie byli też Green Day :)

      Usuń
    7. No proszę ja Ciebie. Kocham ich całym sercem! Dobra, całym sercem kochałam ich i szalałam za nimi jakoś w 2011/2012 roku, a teraz dalej ich lubię, choć to szaleństwo trochę mi już przeszło:)

      Usuń
  2. Będę czekała na kolejne części tych muzycznych wspominek ;)
    Ja mam dość podobne wspomnienia z podstawówki, szczególnie jeśli chodzi o Myslovitz. A z piosenek, o których piszesz później miałam kilka, które bardzo, bardzo lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, w takim razie wiem, że dla kogoś mam pisać :D

      Usuń
  3. Wow, też słuchałam akurat tej piosenki Simple Plan w 2008 :D I nawet z 2 lata temu miałam taką chwilową fazę, że sobie kilka ich kawałków pościągałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 2011 roku chwilowo mogłam ich nazwać swoim ulubionym zespołem! Słuchałam ich praktycznie non stop, byłam na obu koncertach w Polsce, widziałam się z chłopakami z zespołu i w ogóle ♥ :D #memories Teraz mi trochę przeszło to uwielbienie, ale nadal lubię sobie ich czasem posłuchać.

      Usuń
  4. Też słuchałam Simple Plan, tyle, że bardziej przypadły mi do gustu "Untitled" czy "Save me", swojego czasu nawet na blogu na blog4u (hahah kiedy to było!) miałam wszystko cytatami wymazane! Sunrise Avenue też, ale tylko tą piosenke, o której wspomniałaś. Ostatnio w Muzo ich słyszałam i takie zdziwko mnie wzieło, że co oni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wyżej pisałam Blacky - w 2011 roku miałam na nich totalną fazę, słuchałam non stop, byłam na obu koncertach w Polsce (na jeden pojechałam, mimo że następnego dnia po koncercie miałam egzamin, ale poszłam do doktora i powiedziałam, że MUSZĘ jechać na ten koncert, to powiedział: "w porządku. W związku z tym, że była pani ze mną szczera, to napisze pani egzamin z innym kierunkiem i niech się pani dobrze bawi na koncercie" XDDD). Do tej pory lubię SP, ale to już nie to samo, co wtedy </3
      Sunrise Avenue niby czasem słucham do tej pory, ale te ich nowsze piosenki jakieś są takie słabsze...

      Usuń
    2. Ej dobra jesteś XD ja bym się chyba nie odważyła XD
      Ja tylko tamtą jedną, ale już jakoś szału ni ma... Żałuję, że hs nie słuchałam na początku :/ Choć jakoś jak bylam berbeciem, to hm, leciała ich piosenka na zig zapie jeszcze wtedy i tak pamiętam, że poskakało się, pośpiewało, później zapomniałam i po kilku latach szukałyśmy z mamą, i mi się usadowiło coś w łepetynie, że coś z sadem jest, sadem z owocami, rzecz jasna, i internety przeszukałyśmy... po czym znalazłyśmy :) choć jak szłam na ich pierwszy koncert (w dobie Internetów, bo w 2011 roku) to nie wyguglowałam sobie Kuby i spodziewałam się - nie wiem czemu - facia w długich włosach XD ale pamiętam, ze wtedy straszny obdartus z niego był, taki nieogolony, włosy jakieś takie łeee a na następnym koncercie pół roku później - ciacho nie z tej ziemi!
      Sorka, rozgadałam się XD

      Usuń
    3. Wóz albo przewóz XD Najpierw nie miałam zamiaru iść do niego, tylko po prostu nie pójść na egzamin, ale koleżanki miały z nim seminarium i powiedziały, żeby nie ściemniać, bo on jest fajny, dość młody i zrozumie i... voila!
      Ja happysad poznałam dopiero w liceum, jak byliśmy na wycieczce z klasą rok młodszą i chłopaki z tej klasy nałogowo ich słuchali i śpiewali całą drogę w Bieszczady i z powrotem :D W sumie ja sobie Kuby nie wyobrażam z długimi włosami, ale to dlatego, że wiem, jak wygląda... xD

      Usuń
    4. Ano, to inna sprawa jak mlody! :D
      Ej no ja też mogłam zobaczyć, miałam wtedy internety, ale nie wiem czemu mnie tak zaćmiło XD

      Usuń
    5. Po prostu ważna była dla Ciebie muzyka, a nie wygląd wokalisty! :3

      Usuń
    6. Coś w tym jest XD no ale cóz :P teraz na moim komputerowym pulpicie widnieje Jakub i ilekroć ktoś pożycza sobie mego lapka i podłącza do rzutnika, i minimalizuje Worda, to wszyscy się ze mnie śmieją, żę to nie trzeba zgadywać do kogo laptop należy XD :3

      Usuń
    7. Ale to chyba dobrze, że Kubę i happysad kojarzą automatycznie z Tobą :D

      Usuń
    8. ależ wiadomo :D chyba już wszyscy się do tego zdążyli przyzwyczaić :D

      Usuń
    9. Fajnie tak być automatycznie kojarzonym z jakimś zespołem/wykonawcą XD

      Usuń
  5. White Flag i Dido uwielbiam do tej pory! :D Właściwie, miałam nawet trochę spaczone muzycznie dzieciństwo, przez moją o 5 lat starszą siostrę:) Bo od 6 roku życia, gdy ona wchodziła w okres dorastania byłam "katowana" Nirvaną, The Doors, Hendrixem i ostrym punkiem na przemian. Więc byłam rozerwana między tym co się słyszy w radiu a tym co miała siostra na kasetach...i ostatecznie, jako dzieciak już poszłam w kierunku kaset. Ale wszystkie te hity ( dobra, większość) z okresu dzieciństwa i dorastania, o których piszesz, jednak znam :D
    A odgrzewanie pewnych przebójów mieliśmy..na sylwestra, kiedy to puściliśmy z yb składankę przebojów lat 80tych i 90tych....wszystko znane, cholera. Nawet Falco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niektóre z wymienionych piosenek lubię do tej pory, ale słucham tylko przy okazji, jak lecą w radiu itp. ;P Mój tata też słuchał różnej przeróżnej muzyki (z rodzeństwa ja jestem najstarsza...), więc też znałam, choć raczej - kojarzyłam, dużo takich starszych piosenek z kaset z jeszcze wcześniejszych lat. Ale wtedy to mnie nie interesowało xD A Falco to nie znam .____. Ale takie odsłuchiwanie starych piosenek w gronie przyjaciół jest super! :D

      Usuń
    2. No właśnie, to często te hity radiowe, których sama nie włączysz nigdy, bo nawet na nie nie wpadniesz :D
      A teraz człowiek czasem sobie pluje w brodę, że się nie interesował jak był młody, co?:)
      To poznaj :D A pewnie że jest. I nagle milion opowieści skojarzonych :D

      Usuń
    3. Bo nie wiem, co to za tytuł ani wykonawca, a po samej muzyczce nie znajdę na YT ani w Googlach xD
      Może trochę, ale skoro nic nie można z tym zrobić, to nie ma co sobie pluć w brodę ;DD

      Usuń
  6. włączyłam sobie filmik i jak usłyszałam "Low, low, low" to mi całe liceum i wszystkie osiemnastki przed oczami stanęły... :D o, i "In the end" Linkin Park. i Evanescence. muszę chyba wrócić do tej muzyki :D no a podstawówkowe hity Ich Troje i Łez to było w ogóle mistrzostwo świata ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja nigdy nie lubiłam takiej muzyki jak Flo RIda, Nelly, Busta Rhymes, itp. itd., to akurat "Low" kiedyś mi się podobało XD Linkini są mistrzami do teraz! I tak sobie myślę, że Evanescence powinnam też gdzieś tu ująć, ale teraz to już za późno za jakieś uzupełnienia... Albo zaraz wcisnę koło Nickelback, bo to był jakoś ten sam okres. Przynajmniej tak mi się kojarzy ^_^

      Usuń
    2. ja na co dzień tego nie słucham (no, chyba, ze mnie już roznosi przed komputerem o tej 3 nad ranem przy projekcie ^^), ale na imprezę nie ma lepszych kawałków :D
      u mnie też :D to jakieś późne gimnazjum było, jeśli sobie przypominam :D siedziałyśmy z koleżanką na podłodze na przerwach i patrzyłyśmy z pogardą na całą resztę, która słuchała zwykłego popu ^^

      Usuń
    3. Nie lubię imprez XD
      Zależy jeszcze, o jakiej piosence Evanescence mówisz, ale jeśli o "Bring Me To Life", to właśnie patrzę i ten singiel został wydany w kwietniu 2003, czyli jeszcze za czasów mojej podstawówki xD

      Usuń
  7. zrobiłam to! zmierzyłam się z Tobą i znam... 68! :O Myślałam, że będzie gorzej :D
    w ogóle większość z Twojego posta to hity dyskotek! ja uwielbiałam (w gimnazjum XD) "Jak zapomnieć" i wszelkie możliwe piosenki MEZO. Serio. W sumie jak sobie przypomnę, czego słuchałam to widzę TAK DIAMETRALNĄ zmianę, że to masakra. :D a ostatnio pracowałam na innym punkcie niż swój "domowy" i w galerii leciało "All good things" czy coś takiego, Nelly Furtado. A to było na jakiejś części z Top Kids kilkaaaa lat temu. :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaak! O tej piosence mówiłam! :O 2006?! no nie żartuj. właśnie poczułam się okrutnie STARA :<

      Usuń
  8. I ja z przyjaciółką słuchałyśmy "Farby" :D teraz jak tego słucham to się śmieję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak możesz się śmiać... Przecież to jest taka piękna i wzruszająca piosenka :((

      Usuń
    2. A bo my jak tego słuchałyśmy to zawsze gadałyśmy o naszych "niespełnionych" miłościach - dwóch chłopakach, których nawet nie znałyśmy, ale byłyśmy okropnie zakochane :D

      Usuń
    3. Ale to i tak trochę smutne jednak xD

      Usuń
  9. Ja to się boję zagłębiać tak do końca w moje ulubione piosenki, bo byłabym za bardzo przerażona tym wszystkim :d Pamiętam, że Farby słuchałam, Verby - masowo, jeszcze mam nawet ich płyty, Młode Wilki mną całkowicie zawładnęły! :) Jednak parę piosenek, które wymieniłaś w swoim poście były również powodem mojego chwilowego zauroczenia! :D Spojrzałam też sobie na to muzyczne podsumowanie i tak sobie zliczyłam, ile piosenek znam, to słabo, bo tylko 45 :) Chyba już od małego byłam ignorantką większości gatunków muzycznych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę właściwie żałuję, że skasowałam swój stary profil na last.fm'ie... Niby miałam go tylko od 2008 do 2011 roku, ale jakby na to spojrzeć, to i tak było dawno temu, a i tak ponad polowy słuchanych wtedy piosenek już nie pamiętam. A fajnie by było je sobie przypomnieć XD
      "Młodych wilków" znałam tylko 3 czy 4 części (kiedyś mignęła mi przed oczami chyba 7 albo 8 część, jeśli się nie mylę?), ale, ej, to było takie smutne :((
      45 to nie jest jeszcze taki zły wynik, bo i tak wychodzi, że znasz mniej więcej co drugą piosenkę ;D

      Usuń
    2. Ja na szczęście nie mam nigdzie dowodów moich poczynań! :D Ja też nie pamiętam większości, dopiero, jak sobie gdzieś coś poleci na VH1 albo gdzieś, to sobie przypominam i śmiać mi się chce z siebie maksymalnie :<

      Młodych Wilków dziesięć! Ostatnia wyszła jakoś w rok temu? Trochę więcej może :P Smutne maks, nawet pamiętam, ile ja łez przy nich wylałam, hahahha :D

      Usuń
    3. Hahaha, a pamiętasz O-Zone "Dragostea Din Tei" i jaki to był hit? XDDDD Bo mi się przypomniało, jak oglądałam wczoraj te sklejki - ta piosenka jest chyba z 2006 roku? Też to wtedy lubiłam, ale nie na tyle, żeby zaliczyć do najulubieńszych. Dzięki Bogu... ^_^

      O rany... jestem taka niedoinformowana XDDDDDD

      Usuń
    4. O Boże, no! Hit każdej dyskoteki w podstawówce, ja pieprzę! Zupełnie o tej piosence nie pamiętałam, zaraz umrę :D Nonie, aż udostępniłam ten kawałek na fejsie, hahaha :D

      No na maksa! Posłuchaj sobie dziesiątki, typiara popełniła samobójstwo, żeby oddać jakiś narząd swojemu facetowi, już nie pamiętam :D

      Usuń
    5. U mnie to było w gimnazjum .___. Nie dziękuj!
      Chyba nie będę słuchała, bo się przez to zapłaczę :(( Albo może kiedyś.

      Usuń
    6. Hahahaha, ach ta młodość :D

      Usuń
  10. Matko, aż przypomniały mi się stare czasy *.* Kiedyś miałam zrobić post poświęcony największym kawałkom mojego nastoletniego żywota i trochę by się powtórzyło. Dżyzas, kiedy to zleciało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób, rób, bo to fajna sprawa :D Nie mam pojęcia, kiedy to zleciało, ale jak włączam niektóre piosenki, to mam wrażenie, że to było dosłownie kilka dni temu...

      Usuń
    2. Kiedyś na pewno zrobię ;D Teraz mam za wiele na głowie. Czas leci nieubłaganie.

      Usuń
    3. Rozumiem, to nie jest jakaś pilna sprawa, ale fajnie się tak tym kiedyś zająć ;D

      Usuń
  11. Chyba pomimo sporej różnicy wieku mamy podobne gusty! Nigdy nie ograniczałam swojej playlisty do konkretnego gatunku, słucham wszystkiego :) Większość wymienionych przez Ciebie tytułów znam, lubię i słucham! Za czasów kiedy ja chodziłam do podstawówki i gimnazjum słuchałam strasznej kichy, a teraz zaczynam doceniać poważniejszą, bardziej wartościową muzykę :)

    http://zakochanaa-w-zyciu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internet nauczył mnie nie patrzeć na ludzi przez pryzmat wieku :P
      W dalszym ciągu słucham prawie wszystkich gatunków muzycznych :D Bo po prostu lubię. Chociaż jak ktoś się mnie pyta i muszę się zaszufladkować, to stawiam na rock, bo mam go najwięcej w swojej muzycznej biblioteczce.

      Usuń
  12. Ja nie umiałabym sobie chyba poprzypominać słuchanych przeze mnie hiciorów kilka..naście lat temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego byś nie umiała?

      Usuń
    2. Ale ja wybrałam takie najulubieńsze z najulubieńszych, nie wszystkie, jakich wtedy słuchałam. To by było wręcz nie do zrealizowania ;P

      Usuń
  13. wiele z tych piosenek również mogłabym uznać za te, które lubię, które w jakimś stopniu kojarzą się z przeszłością. Fajnie tak sobie powspominać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że fajnie powspominać! :D

      Usuń
  14. Wszystkie wymienione przez Ciebie piosenki są dla mnie znajome i bliskie sercu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczywiście, że wymienianie ulubionych piosenek, to trudne zadanie! Ja nawet się nie będę przyznawać, czego słuchałam w podstawówce...
    PS: Dzięki za super linka, uśmiałam się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej no, czemu? Fajnie tak po latach się pośmiać z siebie samego :D

      Usuń
  16. Byłam ogromną fanką zespołu Łzy, czasem jeszcze słucham kilku piosenek. Chyba większość tytułów, które podałaś kojarzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łez okropnie dawno nie słuchałam, ale właściwie to nabieram coraz większej ochoty, żeby poprzypominać sobie ich piosenki :D

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Można by nazbierać jeszcze więcej, ale nie o to chodziło ;P

      Usuń
  18. Ja w gimnazjum słuchałam Sumptuastic xD Jako dziecko Abby i Ich Troje :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, pamiętam jakąś piosenkę od Sumptuastic xD

      Usuń
    2. A na koncercie Ich Troje byłaś, bo ja tak :D

      Usuń
    3. Nieeee... o-O Ale byłam na Brathankach xD

      Usuń
    4. A to na nich też byłam xD

      Usuń
    5. Tylko że ja byłam na nich jakieś... 3-4 lata temu? Bo mnie kolega zabrał... .___.

      Usuń
  19. Ale lista piosenek. Wiele z nich pokrywa się z piosenkami z którymi też mam wiele wspomnień;) Biorę się za słuchanie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego słuchania w takim razie ;)

      Usuń
  20. Dużo nas łączy jeżeli chodzi o czasy podstawówki XD świetna lista :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna, czy nie świetna - po prostu zebrało mi się na wspominki xD

      Usuń
  21. Gdybym ja miała wymieniać ulubione piosenki przez całe moje kilkunastoletnie życie, to najdalej bym zaszła do... zeszłego roku? W obecnych czasach trochę tych utworów jest. Coraz więcej wokalistów, zespołów i piosenek... Każdy ma inny gust muzyczny, każdy lubi innego wokalistę. Jakiś czas temu chciałam się określić, czego słucham najbardziej. Niestety, nie wyszło mi. Ale jakoś specjalnie nie przejmuję się tym, gdyż człowiek szukając swojego określenia, jest bardziej otwarty na wszystko (prawie) ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wymieniałam tutaj wszyyyystkich moich ulubionych piosenek z tamtych okresów, bo najzwyczajniej w świecie - nie byłam w stanie :P Nie zdołałam też dobrnąć do czasów po 2008/2009 roku - to przede mną w jakimś kolejnym poście w przyszłości.
      Niby najwięcej słucham muzyki z gatunków okołorockowych, ale nie wyłącznie, więc nie ma sensu się szufladkować w ten sposób ;>

      Usuń
  22. Faktycznie bardzo trudny temat, ale pomyśl sobie co to było za wyzwanie ;p
    http://and-for-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wyzwanie to nie-wyzwanie dla mnie :P

      Usuń
  23. Powiem Ci, że większość wymienionych przez Ciebie utworów przewinęła się w moim życiu, tyle, że we wcześniejszych okresach - widocznie jestem młodsza. :P
    A co do filmiku z YT, to ja znam tylko 61 z nich, z czego np. Gavin DeGraw jest mi znany tylko dlatego, że napisał ścieżkę dźwiękową do serialu, który właśnie oglądam, a część utworów była mi znana jedynie przez to, że grałam w NFS. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, jestem rocznik '90 jakby co :P
      One Tree Hill chyba oglądasz, nie? :D Ja starałam się nie liczyć piosenek, które poznałam po tamtym okresie, ale... nie we wszystkich przypadkach umiałam to umiejscowić w czasie (raz jakieś zaliczałam do znanych, raz nie .___.). A teraz grając w SongPopa na FB poznaję dużo piosenek z wcześniejszych lat, o których wtedy raczej nie słyszałam, ale jak oglądam te sklejki, to jednak je znam .___.

      Usuń
    2. To faktycznie jestem młodsza. :)
      Taaak. :) W tym serialu też sporo muzyki się przewija i to mi pasuje. ;)
      No to faktycznie ciężko jest precyzyjnie umiejscowić. Ja bym się kierowała stylami bardziej, które mi towarzyszyły - czyli mniej więcej kicz w podstawówce, rock w gimnazjum, jakaś domieszka rapu w szkole średniej i totalne pomieszanie stylów obecnie. :D
      A nie słyszałam o tej grze.

      Usuń
    3. Ja obejrzałam dwa sezony, ale jakoś mi nie podpasował, pomimo bardzo pozytywnych komentarzy znajomych i w internecie, więc poddałam się. Ale niewykluczone, że jeszcze kiedyś do niego wrócę i skończę to, co zaczęłam ;P Ja kiedyś słuchałam po prostu tego, co było w radiu czy telewizji, chociaż wiadomo, że jedne piosenki lubiłam bardziej, inne mniej albo wcale... ;D

      Usuń
  24. Bałam sie ze uciekną jak mnie zobaczą xd

    OdpowiedzUsuń
  25. Widać, że dorastałyśmy w tych samych latach, bo uwielbiałam większość piosenek, które wymieniłaś... Do dziś mam do nich spory sentyment. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niektóre ze wspomnianych utworów podobały mi się bardziej, inne mniej. Przyznam jednak, że słysząc daną piosenkę mam przed oczyma dawne czasy.

    OdpowiedzUsuń