piątek, 16 stycznia 2015

Wanna play a GEIM?

Wyobraź sobie, że znajdujesz telefon. Na siedzeniu w pociągu. Nowoczesnego, srebrnego smartphone'a, który wygląda na nieużywany albo przynajmniej bardzo zadbany. I nagle na ekranie zauważasz pytanie: "chcesz zagrać w Grę, <twoje imię i nazwisko>? TAK czy NIE?". Weźmiesz telefon i wejdziesz do Gry, nie wiedząc co się czeka czy zostawisz go tam, gdzie znalazłaś/-eś? Zaryzykujesz?

***

Henrik Petterson (zwany HP) jest 30-letnim zadufanym w sobie, impulsywnym kombinatorem i próżniakiem. Dręczy go poczucie, że jest niedoceniany, dlatego za wszelką cenę stara się udowodnić wszystkim wokół, że jest najlepszy i zasługuje, by być bożyszczem. Obojętnie czyim i w jakim sensie. HP chce zagrać w Grę. Wkracza do Gry w Alternatywną Rzeczywistość i po zdaniu próbnego testu uzyskuje chlubny numer 128, pod którym odtąd będzie występował w Grze, zaczyna otrzymywać szereg dziwacznych, niezbyt bezpiecznych zadań, które są filmowane, a następnie publikowane w sieci i oceniane przez niczego nieświadomych widzów. Oczywiście, im bardziej niebezpieczne i ryzykowne zadanie, tym wyższa nagroda w postaci koron szwedzkich. HP czuje się w końcu doceniany i ryzykuje, żeby wspiąć się jeszcze wyżej.

Rebecca Normén jest jego całkowitym przeciwieństwem. Policjantka, która szybko pnie się po kolejnych szczeblach karier. Kontroluje swoje życie w każdym szczególe. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie anonimowe liściki, które znajduje w swojej szafce, stające się źródłem jej niepokoju. Wygląda na to, że ktoś wie więcej o jej przeszłości, niż chciałaby ujawnić... 

W Polsce książki Andersa de la Motte zostały wydane nakładem wydawnictwa
Czarna Owca: [geim] – wrzesień 2012, [buzz] – kwiecień 2013, [bubble] – listopad 2013.
źródło: http://www.czarnaowca.pl/

[geim] wyszperałam pewnego razu w Empiku i zanotowałam tytuł, bo przyciągnęła mnie okładka i pomysł na fabułę. Zapomniałam o tej książce, ale parę tygodni później znalazłam ją na półce w bibliotece. I przepadłam w niej całkowicie. Tak samo jak parę tygodni później w [buzz]. W [bubble] na początku trochę mniej, chociaż muszę przyznać, że pod koniec w moim odczuciu jednak udało jej się dorównać swoim poprzedniczkom, a to za sprawą ciekawego zamknięcia wątków, choć samo zakończenie pozostało kwestią otwartą (co wielu się pewnie nie spodobało).

***

Podobno żeby pisarz został zauważony, żeby się wybić w dzisiejszych czasach, musi napisać o czymś innym niż wszyscy dotychczas. [geim] jest niekonwencjonalnym, błyskotliwym, nieszablonowym pomysłem. Gra w Alternatywną Rzeczywistość odgrywa tutaj najważniejszą, główną rolę, na co wskazuje tytuł. W [buzz] jest już mniej Gry (chociaż cały czas przewija się ona gdzieś w tle), za to pojawia się Anna Argos, współwłaścicielka ArgosEye – firmy konsultingowej, zajmującej się zarządzaniem ryzykiem, a tak naprawdę po prostu... hodującej trolle. Internetowe. Serio – akurat można się stąd sporo dowiedzieć o tym zjawisku. Najważniejszą, choć niepozorną postacią [bubble], pojawiającą się już pod koniec poprzedniej części, jest tajemniczy wujaszek Tage Sammer, któremu bardzo zależy na bezpieczeństwie Rebekki i HP. Okazuje się, że nic nie jest takie, jakim się wydawało w poprzednich częściach trylogii i przychodzi również czas na ostateczne starcie HP z Grą. Owa Gra to właściwie taki test Rorschacha, test plam atramentowych – mózg interpretuje kształt kleksów na swój sposób i samodzielnie wypełnia luki. Czasami okazuje się, że rozwiązanie jest o wiele bliżej niż nam się wydaje...

Rozdziały podzielone na podrozdziały, naprzemiennie opowiadające o HP i o Rebecce nadawały akcji tempa. Sporo ludzi narzekało, że w książkach (najbardziej w [geim], w kolejnych częściach zostało tu już chyba ograniczone) znajduje się za dużo angielskich wtrąceń, które nie są tłumaczone na język polski i nie wszyscy sobie z tym poradzą. Dla mnie to był dodatkowy atut. Jedyną wadą książek pana de la Motte jest jak dla mnie zbyt wulgarny język HP, ale wiem, że chodziło tu o zaakcentowanie, jaki HP tak naprawdę jest – porywczy, impulsywny i wcale nie łagodny. W pewnej recenzji na lubimyczytac.pl spotkałam się, że HP został określony jako kretyn i zaśmiałam się , bo nie pomyślałam o tym, a to tak bardzo do niego pasuje...

***

Autorem książek jest Anders de la Motte. Były oficer policji, do niedawna był też dyrektorem ds. bezpieczeństwa w jednej z największych na świecie firm z branży IT. Obecnie pracuje jako konsultant ds. bezpieczeństwa międzynarodowego. Podobno jest najbardziej ekscytującym i nowatorskim autorem z nowego pokolenia pisarzy kryminalnych w Szwecji.


Mogę śmiało polecić trylogię tym, którzy lubią gatunki takie jak kryminał, sensacja czy thriller lub interesują się nowinkami technologicznymi. A jeśli ktoś nie wie, czy lubi skandynawskie kryminały (jednak do tych książek bardziej pasują określenia: sensacja i thriller), to chyba warto sprawdzić (づ。◕‿‿◕。)づ I, oczywiście, o ile nie drażnią was zbyt kolokwialne, a nawet wulgarne wypowiedzi, od których w [geim] aż się roi. Za sprawą HP. Ale jeśli już chcecie, to polecam czytanie ich w odpowiedniej kolejności, bo w każdej następnej pojawiają się odniesienia i spoilery z poprzednich części. Ciężko byłoby chyba czytać je jako wyrwane z kontekstu. Taka mała, aczkolwiek oczywista wskazówka.


PS Wyjazd przełożony o kilka dni/tydzień/dwa. Bez obaw, nie wyjadę bez słowa.

77 komentarzy:

  1. Brzmi ciekawie jak dla mnie i...chyba dopiszę do listy. I zdobędę, jak przebrnę swój obecny stos- w którym i też dobre kryminały są :D A te wydają się dość...niekonwencjonalne w sumie. Ale całkowicie na czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszne są te kupki książkowe ;P Bo niby nadrabiasz, cały czas coś czytasz, ale tych książek do przeczytania ciągle przybywa o_O

      Usuń
    2. Dokładnie. I zaczyna człowieka nieraz aż przytłaczać, że tak mało życia, a tyle książek do przeczytania..do tego dochodzą filmy i anime do obejrzenia, muzyka do przesłuchania....no jak żyć?:D

      Usuń
    3. Taaa, czasem się zastanawiam, jaki jest sens dodawania na półkę "chcę przeczytać" kilku (albo i kilkunastu...) tysięcy książek, skoro wiadomo, że to nierealne... Mam profil na lubimyczytac.pl i tam kilku znajomych, którzy tak właśnie robią :/

      Usuń
  2. echh, HP zawsze pozostanie jednak Harrym Potterem :D nie chcę chyba grać w geim.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ostatnio siedzę w kryminałach skandynawskich xd a wiesz jakiego faux pas o mało nie popełniłam? jak czytałam książkę na czytniku na początku tygodnia, jak byłam chora, to wydawało mi się, że są pozmieniane jakoś akapity, że jeden się dwa razy powtarzał , jakieś zdania urwane ;p i dzisiaj miałam zgłaszać reklamację do Empiku, no bo jak to tak, chamy jedne ;p ale mówię, przejrzę jeszcze raz xD i otwieram książkę, przesuwam strony.. CHYBA MIAŁAM ZWIDY xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy pamiętasz, ale kiedyś polecałam Ci książki Monsa Kallentofta. JUŻ NIE POLECAM. To znaczy, jak chcesz, możesz spróbować, ale przeczytałam "Ofiarę w środku zimy" i była dość rozwlekła, nudna i taka specyficzna. Kryminał, owszem, ale mało akcji i sensacji :P
      Hahaha, wiem, że jak się jest chorym, to się dzieją z tobą różne rzeczy, ale żeby aż tak? Ale dobrze, że sprawdziłaś, bo faktycznie byłoby wstyd o_O

      Usuń
    2. Chwilowo czytam Jo Nesbo, bo miałam jakieś braki w ostatnich książkach o Harrym Hole :P ale jakoś w ciągu trzech dni czterdzieści stron przeczytałam, słabo mi idzie :P
      No, wiochy bym sobie narobiła jak stąd do Chin :D żałuję, że wtedy sobie stron nie zapisałam, na ktorych to się działo, bo może nie mogę znaleźć.... ale naprawdę musiało być ze mną źle XD

      Usuń
    3. Jego też mam w planie, bo nigdy nie miałam styczności XD (Bo to facet, mam nadzieję. Do teraz tak myślałam, ale właściwie zaczęłam się zastanawiać...)
      No chyba xD Wiesz, że najlepsze pomysły przychodzą do głowy po fakcie? Ewentualnie zastosuj to, jak drugi raz Ci się przydarzy podobna sytuacja, ale nie życzę Ci jej, żeby nie było, że życzę!

      Usuń
    4. Jup Jo Nesbo to osobnik płci męskiej XD
      Telefon wiecznie mam pod ręką a zapomniałam zrobić :D Ale się uśmiałam xD

      Usuń
    5. No to dobrze myślałam XD
      Czasem o niektórych rzeczach się nie myśli, znam to ;P

      Usuń
    6. Niee, to było raczej "oookej, jest błąd, ale to juuuutro zapiszę" :P

      Usuń
  4. Szwedzki kryminał? W takim razie prędzej czy później na niego trafię, ponieważ moja mama ma świra na punkcie tej specyficznej literatury :D Z opisu podoba mi się, oprócz tego, że kryminał, fakt że nowoczesny kryminał. Tkwiący mocno w nowoczesnych realiach: jest gra (i to nie na starym komputerze o gabarytach konia), są trolle internetowe (obojętnie co się kryje pod tym terminem). Naprawdę może to być nieszablonowa powieść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy twoja mama trafi na tę książkę, bo mój tata jej nie chciał, pomimo że on "pożera" wszystkie kryminały, a ostatnie też ma fazę właśnie na szwedzkie. Ale może i trafi, więc kiedyś czekam na twoją opinię :)
      Mi się podobała i raczej nie umiem jej do niczego przyrównać ;P

      Usuń
  5. Zaintrygowało mnie! Bardzo bym chciała przeczytać te książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam później na ewentualną opinię :D

      Usuń
  6. Brzmi ciekawie. Dodaję do listy "chcę przeczytać". ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie ta okładka odrzuciła właśnie! Ale nie wiem, nie wiem, początek brzmi całkiem ciekawie. Lubię tajemnice!
    Ej, ale chyba tam będziesz odwiedzać bloga, nie? : < a jak Ci się spodoba (Holandia, nie praca, bo z pracą wiadomo jak jest;p), to zostaniesz dłużej niż trzy m.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta krew? xD W książkach mi nie przeszkadza. Gorzej z filmami/serialami, jak się leje strumieniami...
      Jak będę miała dostęp do internetu, to na pewno tu będę zaglądać, ale szczerze wątpię, czy będziemy mieć takie "luksusy". Wyjdzie w praniu. Na razie nic nie wiem i wolę aż tak nie wybiegać w przyszłość, bo widzisz, jak się dzieje na razie z tym wyjazdem - to znaczy, na razie słabo się dzieje ;)

      Usuń
  8. Mi również przez chwilę HP skojarzył się z Harry Potterem i niech tak pozostanie. Co do samej książki... zapowiada się obiecująco, przyzna nawet, że chętni po nią sięgnę, ale muszę najpierw doczytać "Służące" oraz "Zaginioną dziewczynę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jak zaczynałam czytać tę serię to też miałam takie skojarzenia, ale później przyzwyczaiłam się, że HP to Henrik. Ale poza tym, to HP dalej jest dla mnie Harrym Potterem!
      Czytałam "Zaginioną dziewczynę" i... jestem ciekawa Twojej opinii! :)

      Usuń
  9. Zaintrygowało i już szperam tego w Google. Muszę to przeczytać! Btw, jak w oko rzuciło mi się najpierw "HP", to myślałam, że chodzi o Pottera ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co obserwuję po komentarzach - to sporo osób tak miało :P Ale ja nic nie poradzę na to, że autor sobie tak wymyślił! Może chciał stworzyć "HP dla dorosłych" :D

      Usuń
    2. Widać Potter bardziej popularny ;D

      Usuń
    3. Przede wszystkim - trochę "starszy" ;)

      Usuń
  10. oo, zainteresowałaś mnie :D a nie słyszałam o tych książkach... kolejne pozycje lądują na liście 'do przeczytania' ;) tylko kiedy ja znajdę na to czas... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze znam te listy "do przeczytania", więc nie musisz nic mi o tym mówić xD

      Usuń
  11. Pewnie dość ciekawa książka, ale czy to naprawdę taki nowy pomysł? Mam wrażenie, że oglądałam już wiele lat temu film z tego typu motywem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę w tym momencie (w momencie czytania i pisania pseudo-recenzji też nie kojarzyłam) żadnego filmu z takim motywem, więc nie wiem. Jednak skoro mówisz, że coś oglądałaś kilka lat temu, to pewnie tak było :)

      Usuń
  12. Jeżeli w bibliotece będą te książki, to z pewnością po nie sięgnę.
    Zamierzam wrócić do czytania książek, które ostatnio zaniedbałam, ale zaczekam na koniec sesji.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie przypomniałam sobie o nich, jak je zauważyłam w bibliotece, wiec możliwe, że i u Ciebie będą :)

      Usuń
  13. Na początek chciałam napisać, że masz rewelacyjnego bloga! Zawsze chciałam pisać o książkach, ale nigdy nie miałam motywacji, a kiedy przychodziło co do czego moja wena po prostu mnie opuszczała. Co do książek nie czytałam, jak na razie mam mnóstwo poodkładanych do przeczytania, ale kto wie może kiedyś ;) Będę obserwować, i wchodzić, bo po prostu się zakochałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby to powiedzieć... nie prowadzę bloga książkowego :) Po prostu, raz na jakiś czas, jak znajdę coś, co mnie wyjątkowo zachwyci, to piszę taką pseudo-recenzję i tyle.

      Usuń
  14. Ja się tak zakochałam w "Chemii śmierci". Przyciągnął mnie do niej tytuł. Taki chemiczny. To też jest właśnie taki kryminał. Także też polecam, żeby sobie przeczytać. Niby są jeszcze książki z tej serii, bodajże czytałam jeszcze jedną, dwie, ale nie pamiętam już tytułów, ale niebawem planuję je sobie znów przeczytać. :)

    I chyba kupię sobie [geim]. Zainteresowało mnie to. Ogólnie lubię takie książki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Chemię śmierci" i "Zapisane w kościach" :) Były okej i jak trafię na pozostałe książki S.Becketta, to na pewno przeczytam. Tylko że teraz mi jakoś do nich nie po drodze ^^

      W takim razie będę czekała (kiedyś) na kilka słów o książce, jak przeczytasz, żeby porównać wrażenia!:D

      Usuń
    2. Oj to sobie troszkę na to poczekasz, bo aktualnie czytam trzecią część Gry o Tron ^^

      Usuń
    3. No dobra, dobra... czytaj "Grę o Tron", ale jak kiedyś przeczytasz [geim] i będziesz jeszcze o mnie pamiętała, to daj znać, czy się podobało xD

      Usuń
  15. już jakis czas na nią poluje, ale w bibliotece ani na promocjach nie widziałam a nie lubię kupować po cenie okładkowej, skoro za nią mogę mieć 2-3 tańsze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, o co chodzi z tą ceną ;) Mi też szkoda wydawać ~30zł na książkę, którą najprawdopodobniej przeczytam tylko raz.

      Usuń
  16. Po pierwsze - fenomenalne okładki, szczególnie dwie pierwsze :)
    Po drugie - fabuła - zatraciłam się już w Twojej recenzji, nie wiem co to będzie, jak zacznę czytać.
    Po trzecie - pomodlę się, żeby znaleźć tą serię w mojej miejskiej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeczytasz [bubble], to zobaczysz, że nie bez powodu okładka jest taka, a nie inna! :D No i miło mi czytać taką pochlebną opinię na temat mojej pseudo-recenzji, bo rzadko kiedy zbiera mi się na pisania takiego czegoś :D

      Usuń
    2. Pisz częściej, bo zachęcasz :) a w bibliotece mojej nie mają tego :(
      I jeszcze dodam - zmiana wyglądu bloga na plus :)

      Usuń
    3. Zobaczę, co da się zrobić :D
      Dziękuję! Bardzo miło mi to słyszeć/czytać! :)

      Usuń
  17. Już sam wstęp jest bardzo intrygujący.
    Myślę, że książki by mnie wciągnęły ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli choć trochę lubisz taki gatunek to na pewno, a jeśli nie, to i tak mogłyby zadziałać w ten sposób :)

      Usuń
  18. Nie przepadam za tego typu książkami aczkolwiek ta mnie zaciekawiła i może po nią sięgnę jak będzie w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niczego nie zmuszam - jedynie zachęcam :D

      Usuń
  19. Szwedzi i te ich książki ;) Jeszcze nie miałam okazji czytać żadnej książki pisanej przez Szwedzkiego pisarza. Ta brzmi dość ciekawie, więc może po nią sięgnę. Jednak po drodze wiele jeszcze książek, które obiecałam sobie przeczytać :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam kiedyś od osławionego "Millenium", a później mój tata zaczął swoją przygodę ze skandynawskimi kryminałami, więc tak trochę i na mnie przechodzi :D Chociaż akurat za tę trylogię nie chciał się wziąć, bo powiedział, że "to głupie". A z książkami "do przeczytania" doskonale rozumiem, bo też mama taaaaakąąą listę, z czego połowy książek nigdzie nie mogę dostać... ;D

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Zaczyna, trwa i kończy też nieźle ;)

      Usuń
  21. hm, w sumie muszę powiedzieć, że te książki mogłyby być przełomem w mojej ''czytelniczej'' przygodzie, która notabene nawet nie istnieje, ale nieważne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak najszybciej zdobądź je i dokonuj tego przełomu! XD

      Usuń
  22. Już sam początek mnie zachęcił, potem zobaczyłam na okładkę ( niby nie ocenia się książki po okładce, ale jak jest ciekawa to przyciąga wzrok) i spodobała mi się, a reszta część postu potwierdza, ze wart wziąć się za lekturę.

    PS: Nominowałam cię do LBA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam powiedzenie odnośnie okładek, ale nie oszukujmy się - gdyby nie niektóre okładki, to nigdy nie zainteresowałabym się niektórymi książkami :D

      Usuń
  23. Świetny opis, okładka piękna, jeszcze do tego szwedzki autor (jak ja ich uwielbiam!)...
    I kolejna książka zapisana na niekończącą się listę "do przeczytania". Teraz proszę tylko o przedłużenie doby, aby ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przedłużeniem doby to apel nie do mnie, ale rozumiem ten ból, gdy lista książek "do przeczytania" co chwilę się wydłuża, a niewiele z niej ubywa :P

      Usuń
  24. Okładka faktycznie przyciąga uwagę, co do treści, nie jest to do końca moja ulubiona działka, ale coś mnie w tym intryguje... Myślę, że kiedy książka nawinie mi się na ręce z pewnością ją przeczytam ;)

    http://zakochanaa-w-zyciu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że nawet jeśli "to nie mój gatunek", ale coś mnie w książce przyciąga, to warto przeczytać. A przynajmniej zacząć :D

      Usuń
  25. Ja w sumie nigdy tego typu ksiazek nie czytelam, zakładam ze skoro nie lubię takich filmow, to książek tez nie polubie, ale myślę że warto byłoby kiedyś spróbować ;-)

    Ja kiedyś nie wyobrażałam sobie białych ani czarnych paznokcie, a teraz to moje ulubione zaraz po niebieskich ;-) no to jest taki niebieski, ale chciałam żeby każdy wiedział o którym kolorze mowa tak je pokazywać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowanie nic nie kosztuje - zawsze można odłożyć książkę po kilkunastu stronach, jeśli mnie przypadnie nam do gustu. Tak samo można zrobić z filmem. Ale u mnie akurat gusta filmowe niekoniecznie zawsze pokrywają się z tymi czytelniczymi :D

      Okej, w takim razie wszystko rozumiem!

      Usuń
  26. Brzmi naprawdę dobrze, a same okładki i tytuły naprawdę wbijają się w pamięć. Zdecydowanie lepszy pomysł niż chociażby ta gra wymyślona w Sali Samobójców;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy w życiu nie próbowałabym porównywać gry z [geim] z grą z "Sali samobójców", ale jak kto chce :)

      Usuń
  27. To chyba moje klimaty ^^ Choć w dość ciekawym wydaniu. Z czymś taki faktycznie jeszcze się nie spotkałam i jak piszesz jest to nowatorskie. Ale niestety wcześniej zupełnie nie widziałam nigdzie tych książek i słyszę o nich pierwszy raz ;)

    PS. Tak Akademia Filmowa polega na dokładnie tym co napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie z tego sprawę, bo widzę po komentarzach, że mało kto słyszał o tej trylogii, a jak dla mnie to wielka szkoda, bo naprawdę jest niezła ;P Ale chyba trzeba umieć się "wybić", żeby tak zabłysnąć.

      Usuń
  28. Wow, nigdy nie słyszałam o tych książkach, ale odnoszę wrażenie, że mogą mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj, czytaj i daj znać, jak wrażenia! :)

      Usuń
    2. Chyba poszukam w pdf jednak. Bo wczoraj łaziłam sobie po księgarniach i lipa :)

      Usuń
    3. Tez tak robię, jak chcę mieć coś natychmiast, a nie znajdę w bibliotece, albo stwierdzę, że to jednak za drogi wydatek na kilka godzin czytania :P

      Usuń
  29. Uwielbiam kryminały, z chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam w takim razie na kilka słów po lekturze tych książek :)

      Usuń
  30. Zaintrygowała mnie ta książka. Chyba jutro wybiorę się do biblioteki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ją tam znajdziesz :D

      Usuń
  31. Kurcze, powiem Ci, że zaciekawiłaś mnie tą książką :D

    OdpowiedzUsuń