sobota, 18 kwietnia 2015

People lie. Numb3rs don't

Kiedyś już wspominałam o moich najulubieńszych serialach (o Lost pisałam w >See you in another life, brother!<, o The O.C. w >California, here we come!<) i w końcu przyszedł czas, żeby zapoznać was z moim trzecim ulubieńcem numer jeden, jakim jest trochę nietypowy serial kryminalny. (Jedyne co mi się chce, jak wrócę z pracy to jeść, spać i oglądać filmy/seriale, także sobie o tym poczytacie.)

Wzór (ang. Numb3rs)

W czołówce serialu można usłyszeć: "We all use math every day; to predict weather, to tell time, to handle money. Math is more than formulas or equations; it’s logic, it’s rationality, it’s using your mind to solve the biggest mysteries we know" *. I to chyba na tę matematykę zostałam złapana z sidła Numb3rs.

źródła wykorzystanych obrazków:
Google Grafika i Tumblr
Głównymi bohaterami są bracia: Don (w którego postać wcielił się Rob Morrow) i Charlie Eppes (grany przez Davida Krumholtza). Don jest agentem specjalnym FBI, a Charlie profesorem matematyki na Cal-Sci, geniuszem, który pomaga bratu rozwiązywać najtrudniejsze zagadki kryminalne Los Angeles w dość nietypowy sposób – stosuje zagadnienia matematyczne, wzory, które pozwalają mu namierzyć np. kryjówkę przestępcy albo na podstawie poprzednich ataków przewidzieć miejsce następnego. Kolejnymi ważnymi postaciami są: Alan Eppes (ojciec braci, wdowiec, emerytowany architekt), prof. Larry Fleinhardt (fizyk-teoretyk i kosmolog z Cal-Sci), Megan Reeves (agentka FBI i psycholog), Amita Ramanujan (asystentka w katedrze Charliego) oraz Colby Granger i David Sinclair (agenci FBI, koledzy z pracy Dona). Odcinki są skonstruowane w ten sposób, że w każdym z nich mamy do czynienia z jedną sprawą kryminalną, której rozwiązanie znajdujemy na końcu (odcinka), a przez cały serial przewijają się wątki z życia osobistego postaci w trzech środowiskach: FBI, Cal-Sci i rodziny Eppesów, które są oczywiście ze sobą powiązane.

od lewej: Alan Eppes, Megan Reeves, David Sinclair, Don Eppes, Charlie Eppes, Colby Granger i Amita Ramanujan
Serial składa się z 6 sezonów, a w każdym z nich jest od 13 do 24 odcinków. Łącznie – 118 epizodów, z których każdy trwa ok. 42 minut. Pilot został wyemitowany w styczniu 2005 roku w USA w stacji CBS. Ciekawostka: Numb3rs był najpopularniejszym programem nadawanym w piątkowe wieczory (przez pierwsze trzy sezony). W Polsce odcinki były emitowane z opóźnieniem, początkowo na AXNie, później także na TV4 i Polsacie.

Serial podobno opiera się na założeniu, że "niektórzy ludzie myślą inaczej niż wszyscy i też inaczej widzą świat". Te mechanizmy świata układają się w wybitnym umyśle w tajemnicze równania, dzięki którym istota otaczającej nas rzeczywistości zaczyna stawać się bardziej zrozumiała. Z czym nie do końca bym się zgodziła. I również podobno taki pomysł na serial (film) zawsze działa. Niezwykłe zdolności ludzkiego umysłu dają nam nadzieję, że kiedyś da się zrozumieć więcej, będzie się przygotowanym na więcej i dzięki tej nadzwyczajnej wiedzy damy radę obronić się przed różnego rodzaju niebezpieczeństwami, bla bla bla...


Twórcom serialu od początku towarzyszyli konsultanci matematyczni, którzy sugerowali nowe rozwiązania, ulepszali treść matematyczną serialu, przygotowywali formuły, dane, animacje, które przewijały się później w poszczególnych odcinkach. Serial zebrał pochwały za ukazanie pozytywnego obrazu naukowców i użycia matematyki dla dobra ludzkości.

Ale skupiłam się na Charlie'm i jego matematyce, a w serialu odgrywa on tylko rolę pomocniczą. Głównym środowiskiem, głównymi bohaterami są agenci FBI, czyli amerykańskiej agencji rządowej zajmującej się przestępstwami, które wykraczają poza granice konkretnego stanu. W wielu odcinkach pokazano, że aby pracować w FBI nie wystarczy być silnym i wytrzymałym fizycznie, ale również, a może przede wszystkim – psychicznie. Wiadomo, że nie pokazano tu jedynie złych aspektów pracy i w FBI, i w Cal-Sci, ale też nie tylko te dobre, nie tylko sukcesy agentów, ale i ich porażki. Podczas oglądania serialu można się pośmiać, wzruszyć, podłamać, ale też podnieść razem z bohaterami.

Osobiście wydaje mi się, że Numb3rs jest o wiele lepsze niż inne seriale kryminalne np. typu CSI. Plusem jest też to, jak w CSI, że można oglądać epizody wybiórczo, koncentrując się tylko na aspektach działania FBI i zastosowaniach matematyki, a nie na tym, co się dzieje w tle, czyli na aspekcie obyczajowym serialu.

Na koniec chciałam obalić zastosowanie mitu matematyki w Numb3rs, ale nie będę wam tego robić, bo przecież "matematyka królową nauk jest", a serial ogląda się bardzo przyjemnie i można dowiedzieć się z niego ciekawych rzeczy. Wiecie, że Droga Mleczna pachnie jak maliny, a nasiona truskawek układają się w ciąg Fibonacciego? Albo że w ciągu godziny 100 osób popełnia samobójstwo, a w ciągu minuty umiera 2000 gwiazd? Albo że szansa, że 5 osób umrze jednocześnie jest jak 700 miliardów do jednego? Albo że ludzie mają skłonność do używania siódemek i trójek, a omijają jedynki i dwójki? No to już wiecie. Na koniec jeden z moich ulubionych cytatów:

– Masz chwilkę?
– Tak, bo wszyscy zawsze mamy dokładnie tyle samo chwil, czyż nie? (Numb3rs S01E06)


A na totalne zakończenie: Charlie uważa, że matematyka jest piękna. Chce, żeby każdy pokochał ją w taki sam sposób (Numb3rs S04E09). Mnie nie trzeba było przekonywać, a was?



* "Wszyscy używamy matematyki codziennie, do prognozowania pogody, do wyznaczania czasu, do obracania pieniędzmi. Matematyka to więcej niż formuły i równania; to logika, rozsądek, to używanie twojego umysłu do rozwiązywania największych znanych tajemnic."



Wykorzystane źródła: [1], [2], [3]

65 komentarzy:

  1. Nie oglądałam, ale jestem na etapie szukania nowego serialu do oglądania, więc może obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować zawsze można. Czekam na opinię;)

      Usuń
  2. to mam kolejny serial na liście do obejrzenia ;) matematykę uwielbiam i w chwilach, kiedy moja praca doprowadza mnie do załamania nerwowego żałuję, że nie wybrałam czegoś bardziej związanego z liczeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tak samo na mojej ekonomii, bo jednak przedmiotów typowo matematycznych, takich do liczenia miałam mało, a szkoda, bo o wiele bardziej wolę liczyć i główkować niż uczyć się na pamięć jakichś niepotrzebnych rzeczy... :/

      Usuń
    2. ale i tak ekonomia ma więcej wspólnego z liczeniem, niż architektura ;) i z liczbami nie można dyskutować, a z projektem już owszem i się użeram z inwestorami :P

      Usuń
    3. Ale chyba przy okazji projektów jednak też coś musisz liczyć, nie? :D
      Niby miałam przedmioty matematyczne, ale tak może... 1/3 wszystkich? Akbo jeszcze mniej.

      Usuń
    4. w sumie jedynie wysokość schodów :D ewentualnie ilości cegieł/płytek - wymaga to ode mnie znajomości matmy w zakresie dodawania do tysiąca xD
      to czym było pozostałe 2/3? :D

      Usuń
    5. Historia, wydarzenia aktualne, elementy geografii, informacje dotyczące np. Unii Europejskiej... Takie tam :(

      Usuń
  3. Miałam oglądać ten serial, ale brak czasu trochę to opóźnia :) w każdym razie pamiętam o tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś się za niego zabierzesz, to czekam na opinię!

      Usuń
    2. Mam zamiar dziś go zobaczyć, więc pewnie jutro Ci napiszę co sądzę o pilocie :)

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tym serialu, ale obecnie zabieram się za "Lie to me", które wygrałam w Muzo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oj nie, z matematyką kochana to ja nie jestem i nigdy nie będę za pan brat :D więc serial chyba zupełnie nie dla mnie, czaję się na "modern family"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chcę to zacząć oglądać! Ale ostatnio zaczęłam nadrabiać zaległe filmy, nie wyrabiam z bieżącymi serialami, więc nie dorzucę sobie nowego. Na razie XD

      Usuń
    2. ja kątem oka obejrzałam kilka odcinków i spodobał mi się tamtejszy humor, wiec czuje, ze to cos dla mnie - ale nie, dopiero po sesji, bo jednak pasuje się uczyc XD choć koleżanka dziś stwierdziła, że najpierw trzeba zacząć się modlić

      Usuń
    3. Jakiej sesji? Ola, jest dopiero koniec kwietnia! Nie osłabiaj mnie, proszę XD

      Usuń
    4. proszę Cię, mam strasznie-niewyobrażalnie-trudny egzamin, do którego oczywiście zacznę się uczyć zaraz przed, JEDNAK na samą myśl dostaję mini zawału :D

      Usuń
    5. Miałam taki strasznie trudny egzamin średnio 2 razy na rok, więc weź bez stresu, proszę :P

      Usuń
    6. Da się to opanować :P

      Usuń
  6. Uwielbiam ten serial!!! Oglądałam go namiętnie i nadal jak lecą powtórki to siedzę przed tv. Kocham matematykę i nie mogłam nie oglądać tego serialu :) polecam, ten serial naprawdę jest super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój ulubiony serial to Gra po tron i Prison Break :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam, nie oglądam i mnie do nich wcale nie ciągnie :P

      Usuń
  8. Już na samym początku zauważyłam,że skądś kojarzę ten serial. Juz mi sie przypomniało. Mój chłopak go oglądał! Mówił,że jest bardzo ciekawy, ale ostatnio zaprzestał oglądania tego serialu, choć miał ochotę do tego wrócić. Nawet zaproponował,żebym z nim oglądnęła jakiś odcienek, ale w końcu tego nie zrobiliśmy. Jest jeszcze szansa,że kiedys zobaczę choć jeden odcinek.
    Ogólnie lubię matematykę i uważam,że jest królową nauk, choć niektórzy mówię,że niektóre wzory kompletnie się nie przydają w życiu, ale jak uważam, tak samo jak ty, że matematyka to nie tylko wzory. A także umiejętność logicznego myślenia. Poza tym zauważyłam,że ludzie używają ją w wielu sytuacjach. Ja na przykład zauważyłam,że obliczanie stopni w muzyce to nic innego jak matematyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matematyki można używać praktycznie do wszystkiegp i nieważne, że niektóre jej aspekty są w ogóle nieprzydatne w życiu codziennym - nie można się uczyć jedynie tych najprzydatniejszych rzeczy, nie tylko jeśli chodzi o matematykę :)

      Usuń
  9. Czyżby inna odsłona Sherlocka? :D Cóż, Holmesa uwielbiam, więc pewnie i ten serial przypadnie mi do gustu. Tym bardziej, że zaintrygowały mnie te matematyczne obliczenia stosowane w kryminalistyce. Tego jeszcze nie było! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, można powiedzieć, że coś w stylu Sherlocka, choć do tej pory nie pomyślałam o takim skojarzeniu. Ale i tak Numb3rs jest najbardziej podobne do CSI, jak już napisałam XD

      Usuń
  10. Nie znam serialu, ale mimo to lubię matematykę i brakuje mi jej na studiach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też brakowało matematyki na studiach, mimo że miałam kilka takich matematyczno-liczeniowych przedmiotów. Ale to było zdecydowanie za mało.

      Usuń
  11. Oczywiście. Tak jest zawsze, że można zachwycać się fotografiami, ale przeżycie czegokolwiek na żywo to coś zupełnie innego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. MATEMATYKA JEST PIEKNA! Zawsze tak twierdziłam i twierdzę dalej! :)
    Z ciekawości obejrzę sobie jeden odcinek i zobaczę czy mnie wciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Matematyka to królowa nauk - to zdanie do znudzenia powtarzał nauczyciel (o którym jak nawet dzisiaj sobie przypomnę), mam ciarki... Nienawidziłam matmy i to się chyba nie zmieni, więc nic mnie nie przekona do obejrzenia tej serii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, nikogo do niczego nie zmuszam :P

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć! :)

      Usuń
    2. :))
      PS na mojego bloga można wchodzić już bez zaproszenia :)

      Usuń
  15. A mnie serial wzór nudził chociaż aż dziw, bo lubię i seriale kryminlne i matematycznych nerdów ale...jakoś to połączenie mi nie pasowało w tym jednym serialu :)
    A matmą ( chociaż bardziej fizyką, ok) i ciągiem Fibonacciego jaram się nie od dziś :D Wiesz, że Tool napisał na jego podstawie Lateralusa?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, no to nie wiem, o co chodzi, ale w sumie to też czasem zdarza mi się trafić na serial, który jest podobny do jakiegoś, który bardzo lubię, ale ten nowy jakoś mi nie podchodzi o_O
      Znam piosenkę, ale nie miałam o tym zielonego pojęcia XD

      Usuń
  16. Może pora się .. zmotywować do blogowania. ;P Siedziałam wcoraj i zauważyłam, że blogów jest sporo, tylko te z mojej isty gdzieś umarły po drodze...

    OdpowiedzUsuń
  17. już chyba gdzieś o tym czytałam, trzeba było się zmotywować kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz czas i trochę chęci, to śmiało :P

      Usuń
  18. tego nie znam nawet ale przypomniałaś mi o The O.C. ! ;D chyba obejrze raz jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poleciłabym, ale skoro mówisz, że chcesz obejrzeć jeszcze raz, to znaczy, że znasz :P

      Usuń
  19. Ogladalam kiedys bardzo czesto! Super serial :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam 8 godzin tygodniowo matmy w szkole (+ zakuwanie w domu) i obiecałam sobie, że nie dotknę nigdy żadnego filmu czy serialu o matematyce.
    Chyba jednak będę musiała złamać tę obietnicę, bo zaciekawiłaś mnie. Mam nadzieję, że w majówkę dam radę ogarnąć ten serial. :D
    ______________
    pisane-atramentem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podobno obietnic się dotrzymuje XD

      Usuń
  21. A ja taka nie serialowa... nawet kultowego House'a zaliczyłam tylko dwa sezony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. House'a to ja obejrzałam może ze dwa odcinki, bo mi jakoś nie podpasował :P

      Usuń
    2. Mnie jednak trochę zafrapował, Wiadomo: za dużo wizyt u lekarzy może zryć mózg xD Jednak ta schematyczność odcinków po jakimś czasie okazała się nużąca,

      Usuń
    3. Coś w tym jest :D Czasem znajomość danych zagadnień przyciąga do serialu, filmu czy książki. Można sprawdzić, co się samemu wie, a co jednak autor przekręcił :P

      Usuń
  22. kolejny serial do obejrzenia :D
    paperlifex33.blogspot.com obs za obs ? zacznij i daj znac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bawię się w takie rzeczy, sorry I'm not sorry ;]

      Usuń
  23. Niestety nie znam tego serialu :D Ostatnio jakoś stawiam na filmy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tego, ale na punkcie Lostów miałam bzika... do czasu. Moim zdaniem naleciałości fantastyczne bardzo zepsuły ten serial, który początkowo wydawał być się najlepszym serialem na świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubię "Lost" mimo tych niektórych absurdlanych momentów. Przynajmniej nie zawiodłam się na końcówce, a ostatni odcinek dosłownie wbił mnie w fotel. Mam ciarki, jak tylko sobie o tym przypomnę XD

      Usuń
  25. hahahaha, ja też, w sumie sprawdzam instagrama 3 razy dziennie - > rano do kawy, popołudniu po pracy i wieczorem w łóżku, MASAKRA! XD

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz spotkałam się z tym serialem, ale szczerze się zainteresowałam. Zaraz po maturach dooglądam to, co zaczęłam w ciągu roku i zabieram się za LOSTów.
    Ze swojej strony polecam Teorię Wielkiego Podrywu - na rozluźnienie. Mój dzień bez nich nie istnieje. Oglądam ich do śniadania, kiedy suszę włosy, kiedy wracam do domu, kiedy idę spać. KO-CHAM!!!

    www.krachszaw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabierasz się za "Lost" czy za "Numb3rs", bo to o tym drugim serialu teraz pisałam :P TBBT oglądam, ale trochę mnie już zaczyna nudzić.

      Usuń
  27. Oglądałam kilka odcinków i podobały mi się :) Podobny do "Zgadki Miami" i innych części Ameryki oraz do serialu: "Kości" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A "Kości" to akurat nigdy nie oglądałam. Może kiedyś ;)

      Usuń
  28. Jest zdecydowanie zbyt dużo świetnych seriali dla takiego zabieganego człowieka jak ja :(

    OdpowiedzUsuń