poniedziałek, 25 stycznia 2016

The higher, the better

Przez pierwsze jedenaście lat mojego życia mieszkałam na 10. piętrze wieżowca w centrum miasta. Później przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania na obrzeżach miasta. Na parter. Ale mamy balkon na wysokości drugiego piętra. Dopiero niedawno to do mnie dotarło, ale... cierpię na niedobór wysokości.

Gdy jesteśmy u babci, od której się wyprowadziliśmy, potrafię stać przy oknie albo na balkonie i patrzeć, obserwować wszystko z wysokości 10. piętra. Gdy byłam w odwiedzinach u brata w Warszawie, jak mieszkał jeszcze na 10/11. piętrze, to siadłam przy drzwiach balkonowych i gapiłam się na listopadowy warszawski wieczór, oświetlony neonami we wszelkich kolorach i reflektorami samochodowymi. Big city life. Mogłabym zamieszkać gdzieś na górskim szczycie. Lot samolotem i obserwowanie ziemi, a później już tylko chmur na wysokości 10 tysięcy metrów to dla mnie ogromna przyjemność. Wieże/punkty widokowe w każdym mieście to miejsca must visit. Mimo że planując wyprawę, często o nich zapominam. Skok na bungee, lot lotnią czy paralotnią, skok ze spadochronem – chcę. Rollercoastery, widoki z diabelskiego młyna. A Rockefeller Center w NYC? Widok z Victoria Peak w Hong Kongu? Tianmen Mountain skywalk? Czy bardziej przyziemnie i bardziej realistyczne do zobaczenia – widok z paryskiej wieży Eiffla? London Eye?


Może kiedyś. Zobaczymy.

Gdańsk

Toruń

Szczecin

Warszawa
Warszawa

Walibi World



Lublin


Pamiętam, gdy wracałam kiedyś z kolegą z koncertu Comy i nagle ni stąd, ni zowąd zapytał się mnie: masz lęk wysokości?. Nie, nigdy. Dla mnie zawsze było the higher, the better, mimo że jakoś całkiem do niedawna tego nie zauważałam, nie zwracałam na to uwagi, nie pamiętałam o tym.



Polecam fajne artykuły, jakby komuś marzyło się to co mi. Oczywiście, jeśli nie cierpicie na akrofobię ;-)

>Spojrzenie na Chicago<
>Widok z apartamentu na ostatnim (96.) piętrze nowojorskiego wieżowca< 
>17 Death-defying photos that will make your heart skip a beat< 
>I flew 3000ft above Warsaw to take photos no one has ever taken before< 


PS Mam ogromny dylemat, który nie powinien być właściwie żadnym problemem, ale jednak jest. Anka by powiedziała: "taki problem to nie problem", ale szczerze to wolę mieć takie problemy niż jakieś poważniejsze. Mianowicie... Samsung Galaxy A5 2016 czy Samsung Galaxy S6 Edge? Pomocy .__________________.

101 komentarzy:

  1. O, widzę, że i w moim kochanym Szczecinie byłaś :)! Czyżby to był widok z wieży Katedry? Ja również uwielbiam widok z wysokości... Zawsze jak zahipnotyzowana patrzę jak samolot leci nad chmurami i uwielbiam światła miasta nocą kiedy samolot podchodzi do lądowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadza się widok z katedry.
      Niestety nie miałam przyjemności latać/lądować nocą, ale jeszcze wszystko przede mną :)

      Usuń
    2. Tak mi się właśnie wydawało :)
      Jasne! A coś tak czuję, ze ten widok mógłby Ci się spodobać :)

      Usuń
  2. Kurczę, a ja mam taki lęk wysokości... :D Boję się nawet wejść na drabinę. Jestem Twoją odwrotnością- lepiej czuję się pod ziemią. Im niżej, tym lepiej. Wszystkie kopalnie i jaskinie są moje ^^ A im bardziej są mokre, opuszczone i niezadbane, tym lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kopalni nigdy nie byłam, ale w jaskini owszem (Jaskinia Raj na wycieczce klasowej w podstawówce, hehehe) i też mi się podobało :)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia :) Ja mam lęk wysokości ale lubię wchodzić na wysokie budynki i czuć ten strach ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno czasem trzeba spojrzeć strachowi prosto w oczy i się z nim zmierzyć ;)

      Usuń
  4. Kiedyś to mi się marzyło, żeby mieszkać w centrum jakiegoś miasta, w wieżowcu na najwyższym piętrze, mnóstwo okien, najlepiej ściany z okien, ale jakoś jak tak pomieszkałam w tym Krakowie, to wolę uciec do jednopiętrowego domku za miastem.
    A co do telefonu: nie mam zielonego pojęcia, który lepszy. Weź dwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz, jak coś, co się sprawdzi na własnej skórze potrafi jednak zniechęcić, mimo że wcześniej właśnie tego się pragnęło, nie?
      Po co mi dwa telefony? .__________.

      Usuń
    2. Nie wiem po co dwa, ale zauważyłam, że coraz więcej ludzi ma dwa telefony, dwa numery. Też tego nie ogarniam :)

      Usuń
    3. Teoretycznie mogę mieć jeden telefon na numer polski, a drugi na holenderski, jak mi radzi współlokatorka, ale uważam, że to zbędny balast, a poza tym - na pewno bym nie kupiła wtedy dwóch całkiem nowych telefonów i wcale nie takich tanich. Jak zmieniałam numer, to chwilo (1,5 miesiąca) miałam 2 numery, a co za tym idzie 2 telefony, ale nie było to ani poręczne, ani przydatne :/

      Usuń
  5. Niedobór wysokości? Dla mnie totalna abstrakcja - mam paniczny lęk wysokości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem lubię wysokość. Może dlatego, że spałam zawsze na piętrowym łóżku - a Hipis na dole, i boi się wysokości. Mam za to klaustrofobię, więc chcąc nie chcąc uwielbiam wielkie przestrzenie. A w obecnym świecie takie dalekie spojrzenie można mieć tylko z wysokości. Jednak dla nabrania wysokości całkowicie wystarczą mi góry, nie muszę wspinać się na ludzkie cuda techniki. Ludziom nie dowierzam, że to wszystko się nie zwali, a górom i naturalnym tworom - i owszem.
    Niestety nie mogę ci pomóc, bo uważam, ze telefon im starszy tym lepszy. Te nowe ustrojstwa nie mogą się równać starej Noki i jak dla mnie to i tak tylko się będą psuć i przeszkadzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spanie na górze piętrowego łóżka jest fajne, o ile masz jeszcze w pokoju coś innego, na czym można posiedzieć/poleżeć, bo jak nie to słabo, bo nawet nie ma gdzie postawić kubka z herbatą :(
      Wiesz, że nigdy nie miałam Nokii? I zapragnęłam zmienić telefon, bo mój ostatni był dość tani i nie taki dobry, jak się na początku wydawał :( No nic, może ktoś mi jednak coś doradzi/poleci! :D I tak dzięki za jakikolwiek odzew w tym temacie!

      Usuń
  7. Piękne widoki.
    Ja bym chyba nie mogła mieszkać tak wysoko po mimo, że nie mam lęku wysokości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia przyzwyczajenia. Jeśli ktoś całe życie mieszka na parterze albo jakoś nisko, to na pewno ciężko by było mu się tak nagle przestawić.

      Usuń
  8. A wiesz, że ja też w sobie odkryłam to zamiłowanie do wysokości? Ostatnio z kuzynką pisałam, jej się marzy angielski domek, a mi apartament gdzieś wysooooko. Zawsze lubiłam gapić się z okna, mam w głowie całą panoramę z mieszkania babci i z mieszkania, w którym mieszkała Julka kiedy była w Szkocji - może pamiętasz. Balkonu nigdy nie miałam! </3 a na London Eye byłam, ale aż tak nie przeżywam (może dlatego, że nie miałam wtedy na nosie okularów, to bardzo zmienia postać rzeczy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak jak się coś widzi, to jest o wiele lepiej XD

      Usuń
  9. Świetne zdjęcia. Ja niestety od zawsze mieszkałem na pierwszym piętrze dodatkowo w dosyć małej miejscowości, przez co takie widoki i panoramy miast mnie ominęły. Ale kto wie, gdzie będę mieszkać za kilka lat? Może na szczycie jakiegoś wieżowca :D Chociaż to ma też swoje wady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ma swoje wady i zalety. Mieszkam na parterze i niby mam dobrze, bo nisko, nie muszę wchodzić po schodach, ale... jestem dręczona dzwonieniem domofonu, bo a to ulotki, a to administracja, a to jeszcze ktoś :<

      Usuń
  10. O niedoborze wysokości jeszcze nie słyszałam :D Ale zdjęcia świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś musi być ten pierwszy raz :) Dzięki!

      Usuń
  11. Ja bym zaszalała i wzięła Edge, jeśli różnica w cenie jest niewielka. Fascynuje mnie ten ekran, jak go widzę na zdjęciach.

    Co do lęku wysokości albo jego braku, ja znowuż boję się zamkniętych małych przestrzeni, wysokość nie jest więc dla mnie problemem. Miałam nawet ostatnio okazje przyglądać się górom z wysokości wyciągu krzesełkowego i mimo gibania się na boki było ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy, co masz na myśli mówiąc "niewielka"... A5 kosztuje 1600zł, a Edge w zależności od pamięci - 2300-3000zł... Ale tak mi się jego wygląd podoba, że asdfghjkl.
      Wyciąg krzesełkowy ♥

      Usuń
    2. No to sama już musisz podjąć decyzję :D
      Wiem, szaleństwo XD

      Usuń
    3. Wiem, mam jeszcze tydzień na to...
      Jechałam takim tylko raz, dobrych kilka lat temu i chcę jeszcze ♥

      Usuń
    4. ;)
      Ja na początku miałam obawy, wolałam wyciąg orczykowy, taki pod tyłek ale w tym roku jakoś dał mi sie we znaki,i przesiadłam się na krzesełko. Widoki są fajne i w ogóle, ale przy -18 stopniach w powietrzu to tak zimno XD

      Usuń
    5. Ja jechałam takim w... lipcu kiedyś, soł. Bo zimą nigdy nie miałam przyjemności być w górach i nie miałam jeszcze bliższego spotkania z wyciągiem orczykowym. Ale wszystko przede mną!

      Usuń
  12. A ja dla odmiany mam lęk wysokości i wystarczy, żebym, np. stanęła na krześle, a już mam zawroty głowy ;)

    Co do wyboru telefonu - S6 Edge pewnie nieco bardziej prestiżowy, ale A5 (w moim subiektywnym odczuciu, oczywiście) - ładniejszy. Tak, czy inaczej, dokonania dobrego wyboru życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak? o_______O
      Właśnie mi się o wiele bardziej z wyglądu podoba Edge i w ogóle nie wiem, co robić :/ Ale mam jeszcze tydzień na podjęcie ostatecznej wiążącej decyzji, więc muszę coś wymyślić!

      Usuń
  13. Też lubię widoki z góry. Co prawda mieszkam w domu, więc nie na nie wiadomo którym piętrze, ale że dom sam stoi dość wysoko, widok na miasto jest niezły. Wieże widokowe też lubię, rollercoastery również (choć chyba nie z powodu widoku ;)). Widziałam z góry Londyn, Paryż, Brukselę, Warszawę... Mam nadzieję, że jeszcze sporo zobaczę i Tobie też tego życzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również życzę ci fajnych widoków z góry! :D

      Usuń
  14. Najwyżej mieszkałam na 6 piętrze :) ale lubiłam wchodzić na 10 piętro w akademiku i obserwować miasto, zwłaszcza nocą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widoki nocą są przecudne :)

      Usuń
    2. I jeszcze wschody i zachody słońca :)

      Usuń
  15. Z telefonami niestety nie pomogę, nie znam się :D
    Sama wychowałam się na parterze i dziwnie było mi potem mieszkać przez 2 lata na 10 piętrze...ale lęku wysokości nie mam. Podobnie jak lęku przestrzeni. Jeśli mam minimalny, taki ludzki, pewne bariery to...pokonuję je w górach, na kolejnych szczytach. I stać tak wysoko, ponad chmurami...to prawdziwie piękne uczucie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo mi było dziwnie przenieść się z 10. piętra na parter...
      Takie uczucie... wolności :D

      Usuń
    2. Wolności, ale nie tylko. Trudno to opisać po prostu, brakuje słów:D

      Usuń
  16. Ja również lubię oglądać z wysoka, świat wtedy jest zupełnie inny i to jest w tym ciekawe. Jednak mi z okna marzy się widok na spokój. Na las, jeziorko, ogromne połacie zieleni...póki co mam parking i śmietniki. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  17. fajnie, ja też bardzo lubię obserwować miasto (i nie tylko) z perspektywy drapaczy chmur... jak tylko mam okazję to wchodzę na jakieś punkty widokowe czy dachy budynków. miasta są super z góry, fajnie można zobaczyć odległości między różnymi znajomymi punktami, pajęczynę ulic, różne budynki, zależności między nimi... to jest po prostu ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  18. o jacie, Ty chcesz wrócić na wysokości, a ja chcę z nich uciec jak najprędzej :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwieeeeelbiam! Co prawda mnie ściąga do ziemi, to już trzecie mieszkanie na parterze pod rząd... Ale gdybym miała wybór, zawsze wybrałabym ostatnie piętro drapacza chmur. Panorama miasta nocą, zwłaszcza takiego, które ukochało się w sobie... może być coś piękniejszego?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkania wynajmowane, tak? To akurat jest uzasadnione, bo przecież głupio, żeby decydującym czynnikiem było mieszkanie na jak najwyższym piętrze ;P

      Usuń
    2. Tak, tak. Jak będę kupować to, a co!, to będzie jeden z czynników decydujących :D

      Usuń
    3. Jak kupować, to jak najbardziej :D

      Usuń
    4. A na razie... mogę poodwiedzać punkty widokowe, o :D

      Usuń
    5. Też niegłupie rozwiązanie :D

      Usuń
  20. Nie wiem czy bym się przyzwyczaiła do 10 piętra;p mieszkam na 4 i jest ok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś nie miała wyjścia, to pewnie byś się przyzwyczaiła.

      Usuń
  21. No widzę właśnie po Walibi world ze byłaś w Holandii i miałam o to pytać ;) cieszę sie ze ci podoba. Haha no z tymi rowerami to śmiesznie bo maja wiecej praw niż piesi czy kierowcy 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tutaj nadal :D
      Właśnie słyszałam już o tym co nieco od znajomych, którzy zamieszkują Holandię od kilku lat i z jednej strony, to fajne, że promuje się tutaj zdrowy styl życia (a właściwie - zdrowy styl dojazdów czy przemieszczania się ;D), ale z drugiej... to takie faworyzowanie tych, co przeszli na dobrą stronę mocy.

      Usuń
  22. Dobry post i super blog!
    co powiesz na wzajemną obserwację?
    zapraszam do siebie --> LoViseta.blogspot.com
    like on facebook

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja kocham oglądać świat z wysokości, chciałabym polecieć samolotem. Cieszę się, że nie mam lęku wysokości.
    http://side-of-life.blogspot.com/ - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  24. Widoki piękne, ale ja boję się takich ogromnych wysokości.... w górach mi to nie przeszkadza, ale miasto mnie przytłacza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz tak jak Bukowina, że nie dowierzam ludziom, ze ich twory (=budynki) się nie zawalą, a góry są naturalne? :P

      Usuń
    2. Nigdy tak tego nie nazywałam, ale w sumie coś w tym jest :) za dużo filmów się naoglądałam o wybuchach :) a góra żadna nie wybuchła :)

      Usuń
    3. *"nie dowierzasz" oczywiście miało być, eh.
      Też nigdy bym nie pomyślała o takim wytłumaczeniu, ale widzę, że się zgadzasz :P

      Usuń
  25. Ja mam nadzieję, że kiedyś zobaczę widok z Victoria Peak, bo postanowiłam sobie, że pojadę na wycieczkę do Chin. To taki mój life goal.
    Ja teraz nie do końca udekoruję ten pokój tak, jakbym chciała, bo zrobię to, kiedy będę już mieć swoje mieszkanie. Teraz po prostu dodam kilka elementów, które zawsze chciałam mieć w pokoju, aby sprawić, aby był przytulny i dobrze mi się tam mieszkało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mieć marzenia :)
      Rozumiem, ale mi nawet nie chce się dodawać tych kilku elementów, bo wiem, że "to tylko na chwilę"...

      Usuń
  26. Na LP byłam 2 lata temu we Wrocławiu ;) A jak Ci się ich koncert podobał? :)
    Mi to w sumie obojętne, na jakim piętrze mieszkam. Mam lęk wysokości :D Chociaż muszę przyznać, że takie widoki z góry są niezwykłe ;)
    Co do telefonów - pierwszy, ma trochę bardziej pojemną baterię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam i wrocławski koncert najbardziej mi się podobał z tych trzech LP, w których uczestniczyłam :) W Rybniku też było spoko, ale ludzie wokół mnie rozkręcili się dopiero jakoś w połowie koncertu...

      Usuń
  27. Fajny temat wpisu :) Coś w tych widokach jest, szczególnie jeśli "z góry" można obserwować wschód i zachód słońca. To dopiero! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę... dwuznaczny, ale to nie było zamierzone ^_^
      Tego jeszcze akurat nie miałam przyjemności zaobserwować, ale wszystko przede mną!

      Usuń
  28. Przez 25 lat mieszkałam na 4 piętrze, a obecnie na 1. Nawet taka mała różnica a ciężko się przestawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś łatwiej to przyszło, ale na 10. piętrze mieszkałam "tylko" 11 lat ;)

      Usuń
  29. Piękne widoki :) polecam widok ze Sky Tower i kościoła chyba św. Elżbiety we Wrocławiu :) widoki przepiękne :) marzy mi się teraz widok z wieży Eiffla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to w planach. Przynajmniej Sky Towera, bo o kościele pierwsze słyszę, ale zanotuję sobie :)

      Usuń
  30. Piękne widoki czekam na kolejny post! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może już niedługo zbiorę się do pisania ;)

      Usuń
  31. Uwielbiam bloki:) A najbardziej to balkony-można sobie obserwować, jest super! Może dlatego, że mieszkałam od dziecka na wsi, w domku jednorodzinnym, na tzw. ,,zadupiu". Teraz, w większym mieście lubię właśnie ten chaos, tłumy ludzi. To jest fajne, ale zostać tam na zawsze? Eee, chyba nie :D To trochę męczące na dłuższą metę. Zwłaszcza, jak wychodzisz na balkon i cały blok się gapi :) Pozdrawiam

    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CO kto lubi. Akurat mam to szczęście, że mój balkon jest skierowany na las, więc sąsiedzi mnie nie podglądają, ale tez nie mam zbyt różnorodnych widoków :P

      Usuń
  32. Hmmm z jednej strony można powiedzieć, że mam lęk wysokości. ALe z drugiej zaś mam fioła na punkcie wież widokowych i musze je pozaliczać gdziekolwiek jestem :D W Warszawie została mi tylko wieża widokowa muzeum powstania warszawskiego :D
    I właśnie pomimo, że mam powiedzmy ten lęk wysokości, to gdziekolwiek jestem, gdzie mam możliwość podziwiać krajobraz z wysoka robię to, robię chociaż cholernie się boję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, trochę się wykluczasz, ale rozumiem, o czym mówisz :D

      Usuń
    2. Dobra, wygrałaś. Moje 3 godziny mają się nijak do Twoich 16-17... Nawet moje 5-6 godzin które zwykle jadę do domu mają się nijak... :P

      Usuń
    3. Teraz nawet jechałam 20h, naprawdę już nic nie mówię :/

      Usuń
  33. *SILENTLY JUDGING YOU* jk... chciałam kupić jakąś normalną, bo pora wydorośleć, ale stwierdziłam że ta w minionki jest bardziej w moim stylu i zdecydowałam, że na wydoroślenie będzie jeszcze czas :P

    OdpowiedzUsuń
  34. zaliczyłam trochę lotów i rollercoasterów :D lubię od czasu do czasu trochę wysokości - ale raczej nie na co dzień :) chodź to pewnie kwestia przyzwyczajenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *choć
      Na pewno. Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia ;)

      Usuń
  35. Warszawa z samej góry pałacu kultury - zaliczona. :D Mnie generalnie bardziej przerażają wąskie, ciasne korytarze prowadzące schodami do tych punktów widokowych niż sama wysokość. :D
    A na Twoje pytanie: samsung czy samsung odpowiedziałabym - SONY XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może jeszcze niepewne, niezbyt pojemne windy? :P
      Do Samsungów się przyzwyczaiłam, podobają mi się i nie chcę zmieniać .____.

      Usuń
  36. Tak, tak, tak! Czasami aż mnie ciary biorą od wysokości, ale i tak muszę wspiąć się wyżej i gapić się w dół przez dłuuuugi czas. Chyba właśnie dlatego tak bardzo uwielbiam góry.
    Znam jedno cudowne miejsce, które zwiedziłam w ostatnie wakacje, być może pasuje do Twojej listy. :) Plaża w Etretrat, ogromne klify! Niesamowitym uczuciem było siedzenie na samej krawędzi i dyndanie nogami jak na huśtawce w przedszkolu. Ale chłopaka tym to zimnych potów doprowadzałam. :D

    Pozdrawiam Kochana! xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, nienawidzę głębokiej wody, więc nie wiem, czy by mi się to tak do końca spodobało XD Ale z drugiej strony - wrażenia muszą być cudowne!

      Usuń
  37. A ja mam lęk małych wysokości :) Boję się stanąć na stołku, czy stole, ale widoki z góry to uwielbiam i im wyżej tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czymś takim to się jeszcze nie spotkałam! :D

      Usuń
  38. Oh, mi również brak tej wysokości. Większość życia mieszkałam w bloku na 9. piętrze, gdzie z balkonu było widać pół miasta. Teraz widzę drzewo, śmietnik i kamienice po drugiej stronie uliczki...
    Przepiękne zdjęcia! Kocham Gdańsk, wprost wielbię, marzę o tym, żeby zamieszkać w tym mieście~
    Patrząc na Twoje zdjęcia wróciły miłe wspomnienia.
    Ulotna chwila szczęścia~
    Dziękuję za przywołanie jej.
    Pozdrawiam,
    IrisAnimae
    (dawniej Lina)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno w Gdańsku nie byłam i jest na liście miast, które chcę odwiedzić ponownie w najbliższej (wolnej) przyszłości :)
      Nie ma za co dziękować!

      Usuń
  39. Mnie nigdy takie coś nie zastanawiało. Zawsze mieszkałam dość nisko ... A jeśli kogoś odwiedzałam, było mi obojętne, na którym piętrze ten ktoś mieszka ... Przyznaję jednak, że niektóre widoki zapierają dech w piersiach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nigdy (aż do teraz) mnie to nie zastanawiało (;

      Usuń
  40. Zależy jakie dziecinne... Chociaż lubię prawie wszystkie wzory, jakie tylko znajdę w Primarku :) od buldożków francuskich po minionki :) po prostu czasami mam ochotę wystroić się jak Bijons, a czasami oglądać cały dzień filmy Disneya :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Widok z wysokości - całkiem inna perspektywa. Niech żałują ci, co się jej boją ;)
    Z pewnej odległości od ziemi wszystko wygląda bardziej przejrzyście, nie tylko pod względem materialnym, ale i wprowadza w zadumę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się boją, to właśnie nie żałują tych widoków... Ale nie wiedzą, co tracą :P

      Usuń