sobota, 31 grudnia 2016

Zamykam rok 2016 - muzycznie

Jestem uzależniona od portalu Last.FM. Pierwsze konto założyłam tam chyba w 2009 roku, ale zmieniałam kilka razy (wraz z gustem muzycznym...) i na aktualnym urzęduję od pięciu lat. Mam na swoim koncie zapisanych ponad 57 tysięcy odtworzeń, co daje jednak tylko skromne 30 dziennie. To stronka, która na twoim profilu zapisuje muzykę, której słuchasz w odtwarzaczu muzyki na laptopie czy smartfonie. Ostatnio odkryłam, że scrobbluje mi również z Open.FM i ze zwykłego playera na tablecie. Tyle wygrać! Zapisuje to na twoim profilu, kolekcjonuje artystów, zespoły i tytuły. W każdej chwili możesz zobaczyć, ile piosenek odsłuchałeś od założenia konta, jaki jest twój ulubiony artysta, jakiej piosenki najczęściej słuchałeś w ubiegłym miesiącu. Na podstawie odsłuchanych utworów i zespołów rekomenduje inne podobne.

Gdy odwiedziłam swój profil w grudniu na górze strony wyskoczyło mi "explore your year in music". A czemu nie? Zobaczę, do czego najczęściej sięgałam w 2016 (od początku stycznia do końca listopada). Nie było dla mnie zdziwieniem, gdy okazało się, że najwięcej utworów odsłuchałam w lutym (3 tygodnie urlopu), a najmniej w maju i  czerwcu (laptop mi umarł śmiercią tragiczną płyty głównej). Jeśli chodzi o dni tygodnia, to przeważały niedziele i poniedziałki, najmniej słuchałam w piątki. Porą, w jakiej najczęściej uruchamiałam odtwarzacz była 21-22, a szerzej – 19-23. Najpopularniejsze tagi: 40% rock, 20% polish, 15% alternative rock, 10% alternative, 10% pop.

Żadnym zaskoczeniem był dla mnie najczęściej włączany zespół – Rudimental. To tylko wina Kamila i pierwszych imprez w hotelu hucznie zakrapianym Jackiem z colą i ulubioną piosenką wspomnianego kolegi – Waiting All Night, którą baaaardzo katowałam w marcu i kwietniu, czyli w ciągu dwóch pierwszych miesięcy po przeprowadzce, ale też zawsze towarzyszyła mi w czasie nocnej podróży niemiecką autostradą. Na drugim miejscu uplasowało się moje największe odkrycie roku (o którym więcej napiszę kiedy indziej; zalążek szkicu już mam!), mianowicie Taco Hemingway, od którego nie mogłam się uwolnić w lipcu, a później także w listopadzie za sprawą nowo wydanego albumu. W pierwszej dziesiątce również uplasowali się: Green Day, Ira, Twenty One Pilots, Varius Manx, Rise Against, Bring Me The Horizon, Walking On Cars i Calvin Harris.

Pierwsza dziesiątka najczęściej odsłuchiwanych przeze mnie piosenek:
  1. Rudimental – Waiting All Night (feat. Ella Eyre) (170 odtworzeń)
  2. Rudimental – Feel the Love - feat. John Newman (107)
  3. Mr. Probz – Waves (79)
  4. Skubas – Nie mam dla ciebie miłości (77)
  5. Taco Hemingway – Deszcz na betonie (67)
  6. Taco Hemingway – WIATR (57)
  7. Walking On Cars – Speeding Cars (56)
  8. Krzysztof Zalewski – Miłość Miłość (53)
  9. Lady Pank – Mała wojna (48)
  10. Green Day – Still Breathing (44)
W podsumowaniu nie zostały uwzględnione wszelkie popowe i klubowe hity, królujące w radiu Q Music, którego słuchamy w pracy, a muszę z lekkim zażenowaniem przyznać, że zdecydowaną większość podśpiewuję sobie pod nosem, a jakąś 1/5 chętnie słucham i po pracy, jednak nie w takiej ilości, żeby od razu królowały na mojej podsumowującej liście. Z fajniejszych grudniowych hitów podrzucę wam: Say You Won't Let Go Jamesa Arthura, Sucker For Pain Lil' Wayne'a i innych ze ścieżki dźwiękowej do Suicide Squad, Starving Hailee Steinfeld, Rockabye Clean Banditt, The Greatest Sii oraz Would I Lie To You Davida Guetty. Rozważam właśnie zrobienie serii comiesięcznych lub może cokwartalnych postów z najlepszymi radiowymi hitami, bo pod koniec roku więcej niż połowa ginie mi na playliście, a odnalezienie ich pośród 7869 utworów, które aktualnie posiadam w Winampie wydaje się niemożliwe.

Twoje największe muzyczne odkrycie roku 2016? Ulubiona piosenka?
Chętnie poczytam i posłucham.
Do napisania w przyszłym roku ;)

53 komentarze:

  1. Boże, a ja znowu nie ogarniam Last.fm, znaczy mam od dłuższego czasu, nawet chyba ustawiłam, żeby scrobblowało ze spotify, ale niekoniecznie wiem o co w tym chodzi :D

    Ja takie podsumowanie dostałam od Spotify, "Twój muzyczny rok 2016" wysłali mi na e-maila. 4956 przesłuchanych minut (choć w to niedowierzam, bo nie wydaje mi się żebym tyle wysłuchała, skoro tak od połowy roku powazniej korzystałam ze spotify), 574 też nie jestem pewna, ale dziwnie jakoś :D Mam nawet najlepsze utwory, kominy korteza jak najbardizej okej, bo mam z pewnych względów fazę, ale jeszcze hey - też nie jestem do końca przekonana, bo nową płytę znam, mam swoje ulubione piosenki, ale żeby od razu było, że najczęściej słuchałam? :P W spisie najczęściej słuchanych zespołów znowu komedia, bo happysad na ostatnim miejscu, a Kortez na pierwszym, Toma Odella mam gdzieś pośrodku, a w sumie całej jego nowej płyty nie znam :O W moim ulubionym gatunku wyskoczyło, że pop, i ja się pytam: jakim cudem?! XD u Ciebie przeważały niedziele i poniedziałki, a u mnie niby czwartki. Dziwne to wszystko, aczkolwiek miło sobie takie podsumowanie przeczytać. Aż strach co będzie za rok! (Obstawiam, że happysad się uplasuje na górze gdzieś, bo nowa płyta ma być jakoś bardzo niedlugo :D)

    W ogóle co jest fajne, oprócz tego podsumowania, automatycznie pojawiła mi się playlista z piosenkami najbardziej i najczęściej przeze mnie słuchanymi, i to są same perełki które słucham i cieszy mnie, że nie muszę każdorazowo ich szukać :D

    Szczęśliwego nowego roku! (przepraszam że się rozpisałam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dostałam podsumowanie ze Spotify, ale tam przesłuchałam może ze 200 piosenek: nową płytę Toma Odella, Biffy Clyro, trochę Green Day'a i trochę z jakichś playlist. Ja właśnie lubię takie podsumowania - i swoje, i czyjeś :D I czasem może się wydawać, że może czegoś za dużo nie słuchałaś, ale... statystyki raczej nie powinny kłamać, więc może tak jakby przeoczyłaś coś.
      Dziękuję i nie masz za co przepraszać. "Lubię długie komentarze, bo doceniam kompletne myśli" :P

      Usuń
    2. W sumie możliwe, przeoczyłam że coś słuchałam XDDDDDDDDDDDD Ale nie no, pewnie masz rację, piosenki po kilka minut trwają, a jak się coś robi ich słuchając to sobie człowiek z tego nie zdaje sprawy :D
      Ufff, to dobrze :D

      Usuń
    3. Mi się często zdarza włączać muzykę i przy niej zasnąć, także też nie wiem, co mi tam leciało w międzyczasie XD Czasem jak się dobrze czymś zajmę, to słyszę, że coś tam w tle leci, ale nie mam pojęcia co, dopóki się nie ocknę.

      Usuń
  2. A mi nie wszystko się scrobbluje z obecnego smartfona. Z poprzednimi nie miałam takich problemów. Dlatego obecnemu rocznemu podsumowaniu się nie przyglądam. Wiem tylko, że takim moim odkryciem, które zostanie ze mną na dłużej jest Nothing But Thieves.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi dosłownie wszystko też się nie scrobbluje, ale jakieś 90% i owszem. NBT znam, ale średnio za nimi przepadam :(

      Usuń
    2. Rozumiem, gusta są różne :)

      Usuń
    3. Wiadomo to nie od dziś ;p

      Usuń
  3. Moim największym odkryciem tego roku jest Łydka Grubasa - Rapapara. XD
    A tak poważnie, to Twenty One Pilots i Heathens. Cudo. No i Deszcz na betonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się odsłuchało, to się już nie odsłucha...
      TØP też dość dużo słuchałam w tym roku i widać nawet w podsumowaniu, ha!

      Usuń
    2. Mi się to kojarzy z tegorocznym wyjazdem nad jezioro i mini ogniskiem w deszczu. :D
      Widać, widać. :)

      Usuń
    3. Też mam parę takich "hitów", które kojarzą mi się z jakimiś miłymi chwilami. W takich przypadkach jestem w stanie to zrozumieć :P

      Usuń
    4. A później gdzieś słyszysz ten utwór i od razu się uśmiechasz. ;)

      Usuń
    5. I nikt nie wie, o co chodzi :D

      Usuń
    6. Chyba że ktoś myśli o tym samym co Ty :)

      Usuń
  4. Też uwielbiam last.fm, chociaż na dzień wychodzi mi tylko 15 scrobbli ;) W tym roku hucznie powróciłam do muzyki Children of Bodom, a poza tym słuchałam Avenged Sevenfold, Three Days Grace i Linkin Park ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linkinami zajmę się pewnie bliżej lata, bo mylę nad ich koncertem :>

      Usuń
  5. ja chyba za bardzo uzależniłam się od Last FM ;) W tym roku co odkrywałam ciekawego? Staroć, piosenkę Manic Street Preachers, z serialu MASH. Zdecydowanie w tym roku najczęściej nuciłam ren refren- that suicide is painless ;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że to uzależnienie nie jest takie groźne. Piosenki nie znałam, ale nawet brzmi tak staro :D

      Usuń
  6. Moje odkrycie muzyczne to zdecydowanie Kortez - uwielbiam go całym serduchem. Pokochałam bardziej także Mikromusic, które poznałam już jakiś czas temu. Zarówno Korteza jak i Mikromusic gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam "Zostań" Korteza od dobrych dwóch lat i jestem zauroczona! Innych jego piosenek nie miałam jeszcze okazji przesłuchać, ale jak znajdę trochę czasu i chęci, to zmienię to. Mikromusic kojarzę, słyszałam kiedyś jakąś piosenkę, ale mi niestety nie podeszłą :/

      Usuń
  7. nigdy nie korzystałam z Last.Fm, a mój kumpel poznał dzięki temu portalowi dwie spośród swoich dziewczyn xD
    ja muszę porządniej posłuchać Taco Hemingwaya, jestem słabo zaznajomiona z twórczością, a wyczuwam ogromny potencjał :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem totalnie nie muzyczna :p Wlaczam radio i jest ok:p Podziwiam ludzi z takim zamilowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam tego za żadne zamiłowanie :) W pracy jestem skazana na z góry ustalone radio, więc przynajmniej później lubię posłuchać czegoś, co mi się podoba, co sama wybieram.

      Usuń
  9. Lubię "Deszcz na betonie". I to chyba było moje odkrycie 2016 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teledysk jest obłędny ♥

      Usuń
    2. Też! Znasz zapewne tę dłuższą wersję z dodatkową zwrotką zawartą na albumie "Marmur"? :>

      Usuń
  10. Większości piosenek nie znam, albo znam tylko nie jestem świadoma :-P
    Ja jak już słuchałam muzyki to zwykle był to Enej lub Bednarek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety średnio za nimi przepadam :(

      Usuń
    2. No każdy ma swój gust muzyczny:)

      Usuń
  11. Właśnie niedawno zaczęłam myśleć, że żałuję, że nigdy nie mogę się wciągnąć w last.fm :( A tyle słucham muzyki, ale i tak tylko w większości z jutubka, chociaż poczułam się zainspirowana przez Ciebie w końcu do ogarnięcia tego :D Może się wciągnę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że da się jakoś zainstalować scrobbler, żeby ściągało na profil muzykę z YT, ale nie jestem do końca tego pewna, bo nie korzystam. Ale możesz poszukać :)

      Usuń
    2. Ooo, to by była fajna opcja dla mnie :) I tak będę się rozglądała całkiem na nowo tam, bo po jakichś 3-4 latach, kiedy w ogóle z niego nie korzystałam, to juz nic nie pamiętam. :)

      Usuń
    3. Kiedyś nie odwiedzałam tego portalu przez pół roku i już nie mogłam się połapać w tych wszystkich zmianach ;|

      Usuń
  12. kurcze ja to mam muzykę na tel od lat taką samą i jej ciągle słucham:) nie wchodziłam nigdy na last.fm xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na telefon też rzadko kiedy zgrywam nowszą muzykę, chyba że mam ogrooooomną potrzebę.

      Usuń
    2. haha widać że najlepsze stare hiciory:D

      Usuń
    3. Również, ale u mnie to też trochę kwestia lenistwa XD

      Usuń
  13. Przeczytałam, że założyłaś konto w 2009 roku i pomyślałam na początku "Pf, to przecież nie tak dawno temu". A później się zorientowałam, że to już osiem lat! :) Matko, kiedy ja się zestarzałam?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ♪☼♪ Mam tak samo jak ty... ♪♫♪

      Usuń
  14. Widzę, że mamy bardzo podobny gust muzyczny, wiele utworów z Twojej listy często słucham. Choć w tym roku zdecydowanie królował u mnie Happysad - kocham wszystkie ich piosenki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Happysad to czasy mojego liceum - wtedy królował na moich playlistach, później zastąpiłam ich inną muzyką, choć dalej czasem do nich wracam.

      Usuń
  15. Ja po dziś dzień funkcjonuję na koncie z 2009 roku. :D Nie miałam jednak pojęcia, że last czyta również muzykę ze smatrfona! :O No i opcji przeglądania ubiegłego roku - muzycznie też nie wiedziałam, ale już lecę sprawdzić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz tylko pobrać aplikację Last.FM scrobbler i (prawie) wszystko działa. I jak twoje podsumowanie muzyczne?

      Usuń
  16. uwielbiam taco :D znam większość z tej listy! :D ale z portalu nie korzystałam nigdy :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie słyszałam o tej stronie, bo muzyki zazwyczaj słucham na spotify i youtube. Fajnie jest tak podsumować swój rok. U mnie był on pod kontem muzycznym bardzo zróżnicowany. Zaczęło się od popu, potem przechodziłam przez rock i folk, a zakończyłam muzyką klasyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Last.FM to nie jest strona, na której się słucha muzyki, ale stron, która na twoim profilu zapisuje muzykę, którą odsłuchujesz w innych aplikacjach. U mnie nie do końca widać ten eklektyczny charakter, ale zapewniam, że słuchałam przeróżnej muzyki :D

      Usuń
  18. Nie znam większości, ale zaraz biorę się za słuchanie, muszę uzupełnić moją muzykę w końcu ;)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń