sobota, 29 lipca 2017

Koniec lipca, za chwilę już znów zima

Siedzę w koszulce z Batmanem i jasnych szortach w stokrotki. Z laptopem na kolanach. Ale pod kołdrą z printem w kościotrupa, bo mi marzną stópki. Mam wolną sobotę. Bo sobie wzięłam, bo nie dlaczego nie, bo nie muszę zawsze być w pracy, bo nie ma tu ludzi niezastąpionych. Mogłam się wyspać, ale obudziłam się wraz z budzikami Karola, który musiał jednak wstawać i już od tamtej pory nie mogłam zasnąć. Bo nie było go obok? Tfu. Siedzę więc z laptopem na kolanach i nie potrafię się zająć niczym konkretniejszym. Ale przynajmniej zjadłam śniadanie. Chipsy paprykowe. Ale tylko trochę. I miseczkę prażonej pszenicy w miodzie na mleku. Mam wolną sobotę, bo musiałam pokazać innym współpracownikom, że ja też czasem chcę mieć dzień wolny. Choć raczej nie musiałam, ale doszłam do wniosku, że dlaczego inni mają sobie brać non stop wolne, wychodzić wcześniej z pracy, a mi nigdy nie wolno, bo mam być zawsze obecna i jeszcze na dodatek zostawać w pracy dłużej niż inni? Niedoczekanie. Słucham najnowszej płyty Rise Against i co jakiś czas wyglądam przez okno. Patrzę na ogromnie zachmurzone niebo, na pogodę, która wcale nie przypomina wakacji czy lata, zastanawiam się, czy może jutro wyjdzie choć trochę słoneczka, że może jednak w końcu uda nam się wybrać na jakąś wycieczkę, dalszą niż do supermarketu, o czym Karol systematycznie przypomina mi na tygodniu gdzieś od kwietnia, ale gdy przychodzi sobotni wieczór, to wkurwia się na mnie, jak mu o tym wspominam, bo on jest przecież zmęczony po całym tygodniu pracy i w niedzielę zamierza spędzić cały dzień w łóżku. Więc może wypadałoby przestać się łudzić, że jakakolwiek wycieczka w końcu dojdzie do skutku.

Czasem bez powodu dostanę kwiatka. Co prawda, urwanego z krzaka pod hotelem, but still.


Dopiero koniec lipca, a ja czuję w powietrzu jesień. Jest pochmurno, choć z każdą minutą mam wrażenie, jakby zaraz miało się przejaśnić. Wczoraj w końcu przestało padać. Zaczęło w ubiegłą sobotę późnym wieczorem, gdy grupka znajomych miała iść na koncert do miasteczka, ale z powodu załamania pogody, zostali i imprezowali do samego rana na palarni, nie pozwalając mi spać do tego stopnia, że zasnęłam w niedzielę o siódmej rano. Ale to też dlatego, że Karol poszedł tylko zapalić, a tak się wkręcił w ich towarzystwo, że został na jakieś 3 godziny, a ja nie mogłam bez niego zasnąć. Podobno przez cały sierpień temperatura ma oscylować w okolicach 20°C. Lato? Specjalnie kilka miesięcy temu kupiłam sobie przecudowny strój kąpielowy w kolorze koralowym, z koronką, żeby się opalać i może nawet wybrać nad jezioro albo morze. Przy takiej pogodzie? Jedynie kilka razy była faktycznie gorąca plażowa pogoda. Zazwyczaj w środę lub w czwartek, kiedy siedziałam do bardzo późna w firmie. Cóż, takie moje szczęście.

Niby-lipiec? Założyłam rajstopy, a i tak niemiłosiernie wiało mi po nogach + cieplutki seterek must have.
@ Heistraat, Helmond

Nie wiem, gdzie minęło mi prawie siedem miesięcy tego roku. Parę dni temu w sklepie, patrząc na datę ważności mięsa mielonego (29/07/2017), stwierdziłam, że spokojnie dam radę co z niego przygotować, bo to jeszcze tyle czasu, po czym uświadomiłam sobie, że 29/07 to (wtedy) najbliższa sobota. Czyli dzisiaj. Jak uciekła mi tegoroczna wiosna? Gdzie się podziało lato? Nie wiem. Czuję zimny oddech zimy na karku, mimo że to przecież jeszcze tyle czasu. Marznę, zamarzam, jest mi zimno, potrzebuję ciepełka obok. Tymczasem w oczekiwaniu aż Karol wróci z pracy, idę po gorącą herbatkę z miodem (>klik<), którą kiedyś znalazłam przez przypadek, a okazała się jedną z najlepszych herbatek, jakie w życiu piłam. A później na obiad ugotuję mu >makaron z brokułami<, jak zapowiedziałam wczoraj. A wieczorem może w końcu obejrzymy jakiś film i zjemy ciepły popcorn. I będzie fajnie.

13/07, 22:03

70 komentarzy:

  1. Czas niestety umyka nie wiadomo gdzie. Trzeba cieszyć się chwilą i miłymi wieczorami :) Też mam zamiar dzisiaj taki spędzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważasz? Wiem, że trzeba się cieszyć i zazwyczaj to robię, ale czasem lubię się też zadumać nad losem.

      Usuń
  2. Dzisiaj, cieście się tym dzisiaj, a jutro będzie futro. W nosie z futrem😂😁mamy lato
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ucieszę się, jak wreszcie będzie jesień, bo w moich podróżach nie przeszkadza mi żadna pora roku, a wtedy chociaż znajomi będą na miejscu. No i góry będą piękniejsze, bardziej puste i samotne. Na co komu ciepłe lato, skoro ludzie i tak ciągle siedzą w czterech ścianach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, jesień od paru ładnych lat mnie w jakiś dziwny sposób przygniata i jej nie chcę. Kto siedzi w domu, to siedzi. Ja nie zawsze :>

      Usuń
  4. Czas leci, ale do zimy jeszcze daleko. Nadal mamy lato, a później cudowna jesień. Ah...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inna sprawa, że u mnie nie ma zimy ;) Jesień w moim mniemaniu nie jest zbyt cudowna, ale to tylko moja opinia.

      Usuń
  5. Czas ucieka i trzeba pamiętać, żeby obok funkcjonowania jeszcze żyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze jest to łatwe do wykonania.

      Usuń
  6. Jak ja bym chciała taki dzień. Bez pośpiechu. Cudooo :)

    Też ostatnio czułam trochę jesieni, ale dzisiaj się wszystko zmieniło. Jest taki upał, że nie da się wytrzymać. W sumie to dobrze... można się trochę nałapać witaminy D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddam np. dzisiejszą niedzielę, bo nie mam na nią planów, więc siedzę z laptopem :)

      Czasem tęsknię za takimi upałami, bo u mnie dziś taka pogoda, że do sklepu szłam w bluzie, ale jakby przyszło ocieplenie, to jęczałabym, że za gorąco, bo jednak nie jestem przystosowana do temperatur powyżej 25°C...

      Usuń
    2. A mi się dzisiaj udało polenić :)

      Człowiekowi nigdy nie dogodzisz ^^

      Usuń
    3. Tak źle i tak niedobrze ;)

      Usuń
    4. A złoty środek strasznie ciężko osiągnąć ;D

      Usuń
    5. Znam to doskonale z autopsji xD

      Usuń
  7. czas ucieka nieubłaganie. Wydaje mi się, że im człowiek starszy tym ten czas jak na złość szybciej ucieka

    OdpowiedzUsuń
  8. Cały czas coś się zmienia. Plany, marzenia wszystko zamieniamy na coś innego, nowszego a potem przez przypadek przypominamy tych starych i czujemy smutek, że nic z tym nie zrobiliśmy i straciliśmy jakąś szanse na poczucie się lepiej. Przykre, ale prawdziwe :/ Więc trzeba działać! :) Miłego dnia! :))

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda, czas biegnie nieubłaganie a taka wolna sobota przydaje się każdemu na chwile relaksu :)
    Pozdawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby mam wolne niedziele, ale taka wolna sobota, to jednak coś innego :)

      Usuń
  10. Nie ważne jaki kwiatek, liczy się pamieć i chęci <3. Takie rzeczy są najpiękniejsze. Ja jeszcze żyję latem, nie myślę o zimie. Mi w sumie taka pogodna pasuję, nie lubię upałów. Tylko żeby już tak nie padało :D
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię upałów, bo nie umiem wtedy funkcjonować, ale raz na jakiś czas, w dzień wolny, żeby się poopalać- chciałabym ^^

      Usuń
    2. To prawda, tak kilka dni może pogrzać żeby każdy był zadowolony :D
      Mój blog - KLIK

      Usuń
    3. Żeby sprawiedliwości stało się zadość :P

      Usuń
    4. hahah, dokładnie. Coś dobrego dla każdego :D
      Mój blog - KLIK

      Usuń
  11. A ja dopiero niedawno poczułam lato :) Przez kilka dni było wręcz upalnie.
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ostatnie upały to tak jedynie po 23-24°C :P

      Usuń
  12. Czas zawsze tak szybko leci :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ojeju ale fajnie się pisało i zauważyłam dużo podobieństw między nami i również zastanawiam się gdzie podziały się te pory roku miesiące itp któro przecież były wczoraj miłego dnia pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *"Czytało" chyba, nie pisało, prawda?

      Usuń
  14. Każdemu należy się trochę wolnego!
    Mam nadzieję, że już nie marzniesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam dziś w sklepie w bluzie i wcale się nie przegrzałam, a teraz leniuchuję z laptopem pod milusim kocykiem :D

      Usuń
    2. ło matko, ja ogólnie jestem zmarzluchem, ale teraz się rozpływam :p Laptopa nawet się nie dotykam, bo jest taki ciepły ;p

      Usuń
    3. W Holandii teraz nie ma upałów. Dziś jest tylko 24°C, ostatnio było po 18-20.

      Usuń
  15. O nie tylko nie zima :(
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma zimy, a szkoda, bo wolałabym ją niż jesień ciągnącą się przez pół roku.

      Usuń
  16. Też czasem mam takie chwile, kiedy nagle z całym ciężarem uświadamiam sobie, że nie wiem gdzie się podziały ostatnie miesiące a nawet lata. Obawiam się, że tak już będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dnia na dzień nie zauważam tego upływu czasu, tylko dopiero gdy spojrzę na to z dalszej perspektywy :(

      Usuń
  17. Ja już nie mogę się doczekać swojego urlopu, bo też mam już dość bycia tą niezastąpioną, która robi wszystko za wszystkich, którzy leżą dupami do góry w swoich domach.
    U mnie chociaż cieplej, nawet jak wychodzę z pracy to ostatnio jest słonecznie - a nie tak jak wcześniej, do 16. świeciło słońce, a po wychodziły chmury. xD
    Wysyłam Ci telepatycznie trochę ciepełka. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony wydaje mi się, że urlop nie jest mi jakoś potwornie potrzebny, ale z drugiej - w nadchodzącym tygodniu znowu będę "pomocnicą", także cieszę się, że do urlopu zostały mi tylko te 2 tygodnie :)
      Dziękuję za ciepełko, troszkę lepiej :D :*

      Usuń
    2. Ja dziś uświadomiłam sobie, że tyle rzeczy w pracy robię na totalnym autopilocie, że jak by mi ktoś pomieszał papiery albo poprzestawiał terminy, to chyba bym zginęła. :D Już mam głowę gdzieś poza biurem :P

      Usuń
    3. Haha, nie dziwię Ci się :D Ja czasem też łapię się na tym, że nie wiem, co robiłam przez ostatnie kilka minut, a pracowałam jak zawsze...

      Usuń
  18. Mi lato właśnie absolutnie nie przypomina jesieni. Już zdążyłam się poopalać nad zalewem i przy okazji spalić od słońca, pozwiedzać i pomnarudzić na pogodę. W chwili obecnej chyba juz wolałąbym to 20 stopni, niż 34, bo to zdecydowanie nie jest pogoda dla mnie. Z czasem to jest tak, że jak człowiek spędza go dobrze, to umyka nie wiadomo gdzie, a jak chce, aby szybciej szedl, to jak na złość się dłuży, choć oczywiście nie zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam do mnie, bo nie uświadczyłam upałów, na które ostatnio narzekali mieszkańcy Polski :D

      Usuń
  19. A u mnie pogoda w szkocką kratkę, ale co się dziwić w sumie to Szkocja.
    Oby lato przyszło jeszcze do Ciebie, żebyś mogła się poopalać i założyć strój kąpielowy, jest jeszcze nadzieja, bo dopiero początek sierpnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nadziei, bo w Holandii najwyższe temperatury są jedynie w maju i czerwcu :( Przez cały sierpień ma być w okolicach 20 stopni.

      Usuń
  20. Czas niestety umyka nie wiadomo gdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio coraz częściej to zauważam.

      Usuń
  21. A u mnie takie upały ;) Chętnie bym oddała troszkę ciepełka ;) Kwiatki zawsze dobre, nawet te zerwane pod hotelem :D A wolne należy się każdemu i żebyś miała przeleżeć cały dzień to czasem warto odpocząć ;) Mnie też czas ucieka między palcami... Niedawno był październik i tu już zaraz kolejny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś u mnie 20°C i leje, a jak nie pada, to zanosi się na deszcz...

      Usuń
    2. U mnie jeden dzień popadało, później były dwa "chłodniejsze" dni po 25°C i teraz znów 30°C w cieniu ;) Zapraszam do Zamościa ;)

      Usuń
    3. Mam jakieś 1400km, więc na razie odpada :(

      Usuń
  22. Powiem Ci, że u mnie to prawie w ogóle lata nie było. W zasadzie takiej typowej wiosny też nie, ciągle jakby jesień i jesień...
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to u mnie chociaż trochę wiosny było, ufff!

      Usuń
  23. A u mnie lato zaczęło się dopiero od końcówki lipca. 30 stopni to ostatnio taka normalna temperatura :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Holandii jest trochę inna pogoda i kilka dni takich upałów było jedynie w maju... kiedy akurat byłam w Polsce :>

      Usuń
  24. Wczoraj, jadąc pociągiem, poczułam jesień mimo tego, że na zewnątrz był upał. A mi akurat się zrobiło melancholijnie, jak na jesień.

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie przez ostatnie kilka ostatnich dni była piękna pogoda, słoneczko, wysokie temperatury, a dzisiaj? Pochmurno, wiatr i chmury, zaraz pewnie spadnie deszcz... Pogoda niczym jesienią :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dzisiaj postanowiłam nie wychodzić z łóżka, to akurat była w miarę ładna pogoda, odpowiednia na wycieczkę do miasta, eh :|

      Usuń
  26. Chyba jestem jedyną znaną mi osobą, której ten rok nie mija tak szybko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, bo ja też do tej pory spotykałam się z opiniami, że czas zlatuje zbyt szybko. Ale u mnie to nie jest pierwszy rok, który tak mija :(

      Usuń
  27. Mi też jakoś niesamowicie szybko ucieka czas. Może dlatego, że pogoda właśnie nie jest letnia, wiosny też jakby nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda na pewno też jest trochę temu winna, ale podejrzewam, że to nie jedynie jej zasługa.

      Usuń
  28. Też już wyczuwam jesień i zimę i mam już dość tej zimy, co ma być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie to jeszcze trochę czasu do tej zimy zostało...

      Usuń