Wiosna, wiosna

Z radością przywitam wiosnę. Nie tylko dlatego, że brak śniegu, że trawa coraz bardziej się zieleni i rośnie coraz raźniej. Nie dlatego, że aż lżej robi się na duszy, gdy dzień w końcu zacznie robić się dłuższy od nocy, że w większym stopniu będziemy opromieniani przez słońce. Jakby nie patrzeć -- wiosna jest tą najbardziej obiecującą porą roku. Wszystko budzi się do życia i zaczyna od nowa. Gdzieś kiedyś słyszałam, że razem z wiosną często przychodzi "nadzieja, że życie uczuciowe na tyle się uaktywni, że mnożyć się będą romantyczne inspiracje do kochania, a co z tego automatycznie niemalże wynika, również do pisania".

Niestety, na razie zamiast lżejszej kurtki i trampek mam futrzane kozaki na koturnie i zimowy płaszczyk. Zamiast ubiegłowiosennego żółtego lakieru do paznokci – liliowy, który błyszczy się na różne kolory, nie tylko tęczy. Chodniki topią się w błocie, powstającego z niezdecydowanie roztapiającego się śniegu i piasku, który miał mieć działanie antypoślizgowe. Trawniki, zamiast błyszczeć zielenią, są pokryte białym już-nie-puchem; gdzieniegdzie zaspy sięgają mi do kolan. Czyli po prostu... piękną mamy zimę tej wiosny.

Chciałabym jednak, żeby ta wiosna, kiedy w końcu raczy się u nas zjawić, pomogła mi się obudzić, żeby dodała mi energii do robienia zwykłych rzeczy, żeby zmobilizowała do chodzenia na uczelnię, do w miarę systematycznego robienia projektów, pisania referatów albo choć do przygotowywania się na zajęcia. Bo za półtora miesiąca maj. Miesiąc studencki. Choć jeszcze kilka tygodni temu nie miałam na to najmniejszej ochoty, to już mi się zmieniło. Dżem, Strachy na Lachy, Muchy, Ira i Luxtorpeda przekonały mnie całkowicie. Przynajmniej do juwenaliów Politechniki, bo tam wszyscy wymienieni wystąpią. Co z resztą zobaczę, jak podadzą kolejne rozpiski. Bo dlaczego mam nie korzystać, skoro mam tyle darmowych koncertów na wyciągnięcie ręki?

Komentarze

  1. Ja mimo wszystko lubię zimę, ale nie w tego typu wydaniu - wiesz do wiosny trochę mi tęskno, a śnieg, który aktualnie leży na chodnikach z pięknem nie ma nic wspólnego ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja też lubię zimę, tylko że wtedy, kiedy jest na nią pora.

      Usuń
  2. Nie wiem czy ta wiosna się na nas obraziła czy co, niemniej apeluję do niej pomarańczowym lakierem na paznokciach, że chcę jej przyjścia, a ona mnie ignoruje najnormalniej w świecie. Już bym chciała pozbyć się przeklętych kozaków czy kurtki zimowej, a tu dupa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś słyszałam, że po świętach ma być już kilkanaście stopni na plusie, więc możemoze tym razem prognoza pogody się sprawdzi. No i lepiej po świętach niż nie wiadomo kiedy, prawda?

      Usuń
  3. Wiosna i słońce po prostu sprawiają, że chce się żyć! :D Endorfiny i te sprawy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że jeszcze nie teraz :(

      Usuń
    2. no niestety. Słońce nic a nic nie chce wyjść :(

      Usuń
    3. Wczoraj trochę u mnie świeciło, ale takie coś to i zimą się zdarzało.

      Usuń
  4. Wiosna, wiosna, wiosna, gdzieżes Ty?
    Zazdroszczę tych juwenaliów, sami fajni wykonawcy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w święta albo po świętach nas nawiedzi, bo... na razie to zamiast iść do Kościoła ze święconką, można zacząć z powrotem ubierać choinkę ;)
      Czasem się jednak cieszę, że mieszkam tu, gdzie mieszkam.

      Usuń
    2. Już wolę choinkę niż święconkę - Wielkanoc zawsze była taka bez nastroju dla mnie. Nawet w dzieciństwie.

      Usuń
    3. Jakby nad tym pomyśleć, to masz rację, ale chyba nie wszyscy się z tym zgodzą. Ale część woli Wielkanoc tylko dlatego, że wypada na wiosnę i nie powinno być już śniegu.

      Usuń
    4. Tylko zwolennicy Wielkanocy zazwyczaj nie biorą pod uwagę takich psikusów pogody, jak w tym roku :P

      Usuń
    5. Bo w znacznej większości przypadków w Wielkanoc nie powinno być śniegu, dlatego nikt się nie spodziewał takiej pogody akurat w te święta :c

      Usuń
  5. Wszyscy piszą o wiosnie. Każdy na swoim blogu wspomina o niej - a jej jak nie było tak nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo miałam inny konspekt tego postu, ale niestety... aktualna pogoda mi to uniemożliwiła :( Wiosna, chyba jak kobieta, zmienną jest.

      Usuń
  6. Też z radością powitam wiosnę ;) A podobno już w następnym tygodniu ma być cieplej, na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze tak powiem - najwyższy czas!

      Usuń
    2. Najwyższy, ale jednak prognozy się nie spełniają :/

      Co do filmu, to 'Incepcję' już kiedyś widziałam, ale stwierdziłam, że mimo to warto ją zobaczyć po raz kolejny i to na nią się nastawiłam. Ale później czas tak mi zleciał, że nie wyrobiłabym się na nią, a uznałam że nieco bez sensu oglądać ten film od środka, więc w końcu zdecydowałam się i obejrzałam 'Jak zostać królem?', który leciał nieco później ;)

      Usuń
    3. Jak nie teraz, to może za tydzień? Kiedyś zima musi sobie w końcu odejść.

      Aż nabrałam ochoty na tę "Incepcję" i chyba ja sobie obejrzę w najbliższym czasie. A jak podobało się "Jak zostać królem"?

      Usuń
  7. Do mnie z każdą wiosną przychodzi taka nadzieja na jakieś uczucie, czy coś w tym stylu, a zwykle wszystko kończy się na niczym. Zresztą w sumie jestem już do tego przyzwyczajona więc nie rozpaczam. Też chciałabym już wskoczyć w wiosenny płaszczyk, ale prognozy pogody nie mają za ciekawych informacji. Ale do maja śnieg powinien stopnieć więc będziesz mogła szaleć pod sceną w swoich ulubionych trampkach. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę zaśpiewać "mam tak samo jak Ty?". Czasami trochę mnie to denerwuje czy smuci, ale w sumie - niewiele mogę na to poradzić, więc przestaję zwracać na to uwagę.
      Ktoś wyżej w komentarzach pisał, że wiosna ma przyjść w przyszłym tygodniu, więc może jednak? :D

      Usuń
  8. Też chcę na takie juwenalia! W jakim mieście studiujesz?

    OdpowiedzUsuń
  9. A kto gra z zagranicznych gości? :) Bo w tamtym roku Apocaliptyca zmiotła mnie z ziemi totalnie i mam ochotę na powtórkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o Czyżynaliach, a to nie moje rejony :D Ale słyszałam coś o Guano Apes, WIthin Tempation i nie wiem, co jeszcze.

      Usuń
  10. Zawsze jest tak, że wiosna niesie nowe porcje energii. Trzeba się tylko zmusić do tego, aby przetrwać tych kilkanaście ostatnich dni zimy i przesilenia. A potem już będzie z górki. I będzie maj :) I nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czerwiec też czekam, jakby co.

      Usuń
  11. Mimo tego całego śniegu i nadal mrozów, to ja mam wiele energii i poczułam tę wiosnę i żadnego przesilenia nie czuję. Jednak mógłby się już stopić ten śnieg, bo w Lany Poniedziałek będziemy się chyba rzucać śnieżkami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poczułam wiosnę kilkanaście dni temu, jak cały śnieg stopniał i było prawie 10 stopni na plusie. Ale to było dawno i ta energia już zdążyła ze mnie wyparować. Czekam na następną porcję.

      Usuń
    2. Wciąż ją czuję, nie wiem czemu. To chyba tylko i wyłącznie przez poczucie, że już kwiecień.

      Usuń
    3. To chyba dobrze, że nie dałaś się przygnieść śniegiem z powrotem.

      Usuń
    4. Życie jest wystarczająco trudne. ;d

      Usuń
    5. A w tym momencie nawet pogoda za oknem nie pomaga.

      Usuń
    6. No. Dobija jeszcze bardziej. Jednak znajduję pozytyw, przynajmniej można się spokojnie pouczyć, ładne słońce nie rozprasza :D

      Usuń
    7. Jeśli ma się do czego uczyć :P

      Usuń
  12. Wiosna widać ma nas głęboko w poważaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że niedługo zmieni zdanie.

      Usuń
  13. W sumie pierwszy rok, kiedy za wiosną tęsknie. Wcześniej tego nie dostrzegałam, bo była, gdy być powinna.
    Chciałabym siąść sobie na trawce, w ciszy i cieple i poobserwować świat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórych rzeczy nam zaczyna brakować dopiero wtedy, gdy w końcu zauważamy, że ich nie ma, a powinny być. Ale może już niedługo zimie się znudzi to całe urzędowanie.

      Usuń
  14. u mnie cały czas jest pełno śniegu, dookoła '____'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też, ale akurat mam odwilż i... wszystko płynie.

      Usuń
  15. Tyle czasu minęło od notki, a wiosny jak nie było tak nie ma ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzajmy - wcale nie tak dużo...

      Usuń

Prześlij komentarz