[Recenzja serialu] California, here we come!

Mamy sierpień, który podobno w tym roku ma być najcieplejszym miesiącem... Może początek miesiąca taki był, ale raczej nie teraz. Choć za kilka dni sprawdzimy, ile w tym prawdy, ale tymczasem przedstawię wam mój drugi ulubiony serial, oprócz Lost (pisałam o nim poprzednio w See you in another life, brother!), który jest od niego całkowicie inny. We wszystkim. A mimo to oba uwielbiam na tym samym poziomie, mogę je oglądać w nieskończoność i nigdy mi się nie znudzą :-) (Mam w zanadrzu jeszcze jeden, również całkiem inny od tych dwóch, ale to, wiecie... kiedy indziej, żeby naraz nie było za dużo, bo się przeje).

źródło tego i poniższych obrazków: Google Images
The O.C. (Życie na fali)

Typowy serial obyczajowy dla młodzieży o bogatych nastolatkach, mieszkających w gorącej Kalifornii w miasteczku Newport Beach (w hrabstwie Orange County → od niego pochodzi oryginalny tytuł).

Serial rozpoczyna się od pojawienia się Ryana Atwooda [Ben McKenzie], chłopaka z rozbitej rodziny, w domu Sandy'ego [Peter Gallagher] i Kirsten Cohen [Kelly Rowan]. Chociaż właściwie... wszystko zaczyna się dokładnie >TAK, 3-minutowy filmik na YT<. Najbardziej przychylny nastolatkowi jest Sandy, prawnik, obrońca publiczny, dzięki któremu Ryan zostaje z nimi na stałe. Ryan zaprzyjaźnia się z synem Cohenów – Sethem [Adam Brody], nieśmiałym, dziwacznym nerdem, maniakiem komiksów. Do składu głównej czteroosobowej paczki przyjaciół zaliczają się jeszcze: Marissa Cooper [Mischa Barton], imprezowa i rozrywkowa sąsiadka oraz Summer Roberts [Rachel Bilson], jej trochę księżniczkowata przyjaciółka, w której podkochuje się Seth. Młodzi przeżywają ze sobą najlepsze chwile swojego nastoletniego życia, ale również przechodzą zawody miłosne i starają się pokonywać wszelkie przeciwności losu. Oprócz głównych bohaterów na zwrócenie uwagi zasługują też Julie Cooper [Melinda Clarke], a w późniejszych sezonach – Kaitlin Cooper [Willa Holland] i Taylor Townsend [Autumn Reeser]. "Typowy, nudny, bezsensowny, wyidealizowany serial dla nastolatków", powiecie. Może i tak, ale czymś mnie urzekł wśród wielu mu podobnych. Muszę też wspomnieć, że do jego obejrzenia zachęcili mnie... koledzy na obozie, gdy przez dwa tygodnie jego trwania rozpaczali, że nie mogą oglądać tego serialu i patrzeć się na Marissę... ;-)

Serial składa się z 4 sezonów, 94 odcinków (w każdym sezonie jest ich od 16 do 27). W trakcie emisji serialu przewinęło się w nim wiele tematów ponadczasowych, kontrowersyjnych i ważnych społecznie. Można znaleźć również odniesienia historyczne, sportowe i popkulturowe. Ważną część serialu stanowi muzyka. Zostało wydanych 6 albumów z piosenkami tam wykorzystanymi, a w niektórych odcinkach gościnnie wystąpiły takie zespoły jak: Rooney, Jem, The Walkmen, The Killers, Modest Mouse, The Thrills, Death Cab For Cutie czy The Subways. (O tych ostatnich pisałam >tutaj<). Podobno wszyscy to wykonawcy indierockowi – ja się nie znam. A chyba już kultowa piosenka "California" zespołu Phantom Planet, która została użyta w czołówce serialu? Nie mówcie, że nigdy w życiu jej nie słyszeliście :D

Dla mnie The O.C. to serial pełen ciepła, nie tylko tego płynącego z gorącej kalifornijskiej plaży. I choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że życie paczki przyjaciół na Zachodzie Stanów jest bezstresowe i usłane różami, okazuje się, że wcale tak nie jest... Czyli jak w zwykłym życiu.

Komentarze

  1. Również tego serialu nie oglądałam.
    Co do ciepłego miesiąca to po tych ochłodzeniach, które są obecnie to zdecydowanie nie kwalifikuje sierpnia do ciepłego miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak to miało być wyliczone, ale naprawdę słyszałam, że sierpień ma być najcieplejszy w tym roku o_O Może nie planowali tego ochłodzenia? ;)

      Usuń
    2. Wiesz, ciężko ich w ogóle słuchać skoro pogoda, przynajmniej u mnie nie sprawdza się nawet na następny dzień ;)

      Usuń
    3. Aż tak źle? Może u Ciebie jest jakiś inny klimat niż taki, który powinien być? D:

      Usuń
    4. No ja właśnie nie wiem o co chodzi, ale jak przez tydzień czasu zapowiadali dzień w dzień deszcz i chodziłam do pracy z parasolką i kurtką to jak wracałam w 30stopniowy upadł do domu to wyglądałam jakbym naprawdę była z innego klimatu ;)

      Usuń
    5. Podobno prognozy pogody sprawdzają się tylko w 50%-ach, więc jak zapowiadają deszcz, to albo będzie padało, albo nie będzie... XD

      Usuń
  2. The O.C. to dla mnie jeden z tych seriali, które kojarzę z telewizji ale nigdy nie oglądałam go na bieżąco więc nigdy nie wiedziałam o co w nim chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nie ma jakiejś głębszej i bardzo ważnej fabuły. Po prostu to jest taki zwykły obyczajowy serial.

      Usuń
    2. Mimo wszytko, nigdy nie ogarniałam kto, z kim i dlaczego :D a jak wiadomo, miłości potrafią być bardzo burzliwe.

      Usuń
    3. Wiem, o czym myślisz :D Faktycznie, akurat w tym serialu wypadałoby się orientować w związkach bohaterów, bo w sumie wszystko od tego się zaczyna, z tym wiąże i na tym kończy, ale... oj tam, wiadomo jak to w życiu bywa.

      Usuń
  3. weź lepiej jakieś filmy recenzuj, bo ile można seriali na raz, nie kuś haha :D co do młodzieżówek ostatnio myślałam o skinsach ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio wolę seriale ._________.
      Oglądałam "Skins", ale jak dla mnie średni serial. Ale wiem, że wielu osobom się podoba.

      Usuń
    2. ja cierpię jeszcze po plotkarze, to było takie głupie i takie wciągające! dlatego film bym obejrzała a ze znalezieniem mam problem, zacznę szukać wg ulubionych aktorów bo jak inaczej ;p

      Usuń
    3. Plotkara podobała mi się tylko na początku, bo później coraz bardziej zaczęli wszystko gmatwać. Tak samo jest teraz z Pretty Little Liars i nie mam ochoty tego dalej oglądać, mimo że pierwsze dwa sezony były naprawdę super .__.

      Usuń
    4. Przez to całe zamieszanie Plotkara chyba jeszcze bardziej wciągała. A PLL też bym obejrzała, chyba serial bardziej znany jest od książek..

      Usuń
    5. Może innych dzięki temu bardziej wciągnęła, ale akurat nie mnie :P
      Ale jak dla mnie książki PLL są o wiele lepsze...

      Usuń
  4. Kurde, też nie oglądałam XD ale skoro lubisz Grishama (też lubię!) to polecam Ci serial "Suits" o prawnikach w NY, po prostu przegenialne (pominąwszy fakt facetów w garniturach, niebo dla oczu *.*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oglądnij może xD
      Słyszałam co nieco o "Suits", ale... to ma tak dużo odcinków... Nie no, dobra, dodałam sobie "do obejrzenia", bo ma całkiem niezłą średnią na Filmwebie, więc nie może być złym serialem o_O

      Usuń
    2. Jak dla mnie serial genialny, dużo sarkazmów i ogólnie fajna atmosfera ^^ tylko cztery sezony, czego chcesz XD

      Usuń
    3. Aż cztery sezony! I ponad czterdziestominutowe odcinki! xD

      Usuń
  5. Kojarzę ten serial, jak byłam mała to akurat leciał w telewizji. Z seriali oglądam jedynie Beverly Hills 90210 (oczywiście ten z lat 90), ale chyba wezmę się też za ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie oglądałam Beverly Hills 90210 ani 90210. Jak masz ochotę, to serdecznie polecam The O.C. :)

      Usuń
  6. Skończyły mi się już wszystkie seriale nie mam co oglądać. Może spróbowałabym tego, ale lubię dość krótkie serie a ponad 90 odcinków mnie przeraża. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 94 odcinki to jeszcze nie tak dużo, ale zawsze możesz podzielić sobie na sezony i po sezonie stwierdzić, czy chcesz oglądać dalej, czy nie :D Pierwszy sezon ma 27 odcinków.

      Usuń
  7. Jeżeli mnie pamięć nie myli, to kojarzę kilka odcinków z życia na fali, aczkolwiek serial ten z tego co pamiętam nie przemówił do mnie zbytnio. Jeżeli natomiast chodzi o wspomniane lost.... obejrzałem wszystkie odcinki... wszystkie sezony i swego czasu serialem tym jarałem się naprawdę... bardzo bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porządku, nie wszystko musi przemawiać do wszystkich :D
      Ja się dalej jaram Lostem! Niedawno skończyłam oglądać wszystkie sezony po raz kolejny i z chęcią obejrzałabym jeszcze raz, najlepiej zaraz .___.

      Usuń
  8. Widziałam kiedyś kilka odcinków, ale myślę, że najwyższy czas sobie co nieco przypomnieć:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idź na razie oglądać "Lost" i naszego Sawyera XD ♥

      Usuń
    2. O tak <3 Oglądam od przedwczoraj jak oszalała! Jak tylko wracam z terenu to łykam po 3-4 odcinki i zaraz skończę pierwszy sezon :D W końcu nie czuję się jak laczek XD

      Usuń
    3. Omg :D Powinnam się martwić, że ktoś mi kradnie męża, a ja się cieszę jak głupia, że oglądasz mój serial. Zastanawiam się, czy wszystko ze mną w porządku... XD

      Usuń
  9. sierpień u mnie wygląda tak, że wychodząc pograć w siatkówkę o 17.00 ubrana w bluzę i spodnie 3/4 wracam do domu ze zamarzniętymi paluchami, bo na termometrach później widnieje zaledwie 7 stopni.
    A życie na fali coś mi mówi i chyba kurde kiedyś oglądałam :D i chyba zaś se oglądnę, a co :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to dopiero przez ostatnie kilka dni, nie? Bo u mnie wcześniej w sierpniu było w okolicach 25-35 stopni w dzień, także... gorąco :P
      Oglądaj, oglądaj! :D

      Usuń
  10. O, pamiętam, że miałam w planach obejrzeć ten serial, ale zajęłam się innymi i jakoś o nim całkiem zapomniałam. W sam raz na wakacje, chociaż teraz chyba przyda się coś bardziej jesiennego, skoro niedługo wrzesień:c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można obejrzeć "The O.C." i we wrześniu, żeby odegnać ponurą aurę zza okna :>

      Usuń
  11. Serial zdecydowanie nie dla mnie- jedna z moich sióstr się tym swojego czasu jarała i och i ach i w ogóle...przysiadłem z nią- nie, zdecydowanie nie XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie patrzeć to jednak bardziej dziewczyński serial, więc w porządku XD

      Usuń
  12. Swego czasu oglądałam kilka odcinków, ale nie pamiętam fabuły. Chyba będę musiała odświeżyć pamięć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam, jeśli choć trochę odpowiada ci cokolwiek z mojej niby recenzji :D

      Usuń

Prześlij komentarz